Gazpromowi zacznie się palić grunt pod nogami. "Konsumpcja krajowa nie pokryje spadku eksportu"

Gazprom zmniejszył eksport gazu do tzw. dalekiej zagranicy o 45 proc., redukując jednocześnie wydobycie o prawie jedną piątą. Na razie wpływy do budżetu z sektora gazowego zwiększają się za sprawą wysokich cen i wzrostu opodatkowania koncernu. Ale problemy Rosjan będą narastać. Już w kolejnym roku, jeśli utrzyma się obecna sytuacja, wolumen sprzedaży zagranicznej będzie dużo niższy, jednak gaz pozostanie drogi. W kolejnych latach, gdy podaż z innych kierunków będzie rosła, ceny spadną.

Gazprom opublikował dane operacyjne za jedenaście miesięcy 2022 roku. Wynika z nich, że wydobycie firmy spadło o 19,4 proc., do 377 mld m sześc. Zapotrzebowanie na gaz z systemu przesyłowego w Rosji zmniejszyło się o 5,7 proc. Z kolei eksport do tzw. dalekiej zagranicy spadł o 44,5 proc., do 95,2 mld m sześc. Spółka tłumaczy spadek eksportu niższym popytem w Europie. Na pocieszenie podaje, że wolumeny słane gazociągiem "Siła Syberii" do Chin rosną, przekraczając "dzienne ilości umowne".

Bloomberg wyliczył, że firma eksportowała dziennie w listopadzie 133 mln m sześc. surowca do krajów spoza byłego ZSRR. To o 3,9 proc. mniej niż miesiąc wcześniej. W listopadzie koncern tłoczył przez Ukrainę średnio 42,4 mln m sześc. dziennie, a przez Turcję 27 mln m sześc. To tylko 20 proc. wolumenów wysyłanych przed wojną na Ukrainie - podaje agencja.

Reklama

Pod koniec sierpnia Rosja wstrzymała dostawy gazu do Europy gazociągiem Nord Stream, tłumacząc to problemami z turbinami Siemensa. Powoływała się na brak możliwości ich naprawy w związku z nałożonymi na Rosję sankcjami. W kolejnym miesiącu doszło do tajemniczego wybuchu, który uszkodził dwie nitki Nord Stream 1 i jedną nitkę Nord Stream 2.

Budżet wciąż zyskuje

Wysokie ceny gazu i wyższe obciążenie fiskalne Gazpromu sprawiły jednak, że wpływy z sektora do budżetu Rosji po dziesięciu miesiącach wzrosły. Jak informuje Szymon Kardaś, powołując się na dane rosyjskiego resortu finansów, opłaty z tytułu ceł eksportowych oraz podatku od wydobycia praktycznie się podwoiły. Z tytułu ceł wzrosły do blisko 1,6 bln rubli, a z tytułu podatku do ok. 950 mld rubli.

- Konsumpcja krajowa nie pokryje spadku na rynkach eksportowych. To będzie się przekładało na spadek wydobycia. Ten rok dla koncernu będzie jeszcze dobry, także przyszły powinien być przyzwoity, ceny uratują sytuację. Jednak grunt powoli zacznie się Gazpromowi palić pod nogami. W horyzoncie 3-5 lat przewiduję już duże problemy - powiedział Interii dr Szymon Kardaś, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.

Kierunek - Chiny

Ostatnio Rosja zaproponowała Kazachstanowi i Uzbekistanowi sojusz gazowy. Zdaniem analityka, Rosjanie mogą być zainteresowani przesyłaniem przez terytorium tych krajów gazu do Chin, przy wykorzystaniu miejscowej infrastruktury. Teoretycznie to możliwe, bo spada eksport zarówno Kazachstanu ( do 15 mld m sześc.) jak i Uzbekistanu (do 2,4 mld m sześc.) ze względu na wzrost zapotrzebowania krajowego. System przesyłowy nie jest więc w pełni wykorzystywany. Na razie jednak nie podjęto decyzji w tej sprawie. Kazachstan podkreśla, że kwestia ta wymaga gruntownych analiz.

W tej chwili Gazprom sprzedaje gazu rurociągowy do Chin połączeniem "Siła Syberii". - W tym roku wyśle tą drogą 14-16 mld m sześc., a w 2023 roku 18-20 mld m sześc. Docelowo wolumeny słane tym gazociągiem mają wzrosnąć do 38 mld m sześc. w połowie lat 20. - przypomina Kardaś.

Rosja drugim dostawcą LNG do Europy

Eksport gazu z Rosji do Europy wyniósł w 2021 roku 155 mld m sześc., z czego 145 mld m sześc. to gaz rurociągowy, a 10 mld m sześc. LNG. Europa była głównym kontrahentem koncernu. Turcja w zeszłym roku importowała z Rosji niecałe 27 mld m sześc.

Obecnie Rosja wysyła do Europy ok. 42 mln m sześc. gazu dziennie przez Ukrainę i 27 mln m sześc. dziennie przez Turcję. To stanowi niecałe 20 proc. wolumenów przesyłanych przed wojną.

Ostatnio do Europy napływają jednak duże ilości LNG z Rosji. Szymon Kardaś wskazuje, że całościowy import gazu skroplonego na Stary Kontynent po dziesięciu miesiącach wzrósł o 70 proc., do 111 mld m sześc. Z tego 16 proc., czyli prawie 18 mld m sześc., pochodziło z Rosji. Pierwsze miejsce, z 40-proc. udziałem w imporcie LNG, mają Stany Zjednoczone, drugie - Rosja, a Katar znajduje się dopiero na trzeciej pozycji.

Strategia Moskwy zakładała rozbudowę mocy terminali skraplających w ciągu 15 lat. Jednak sankcje nałożone na Rosję w wyniku wojny w Ukrainie sprawiają, że plan ten raczej nie ma szans się powieść. - Rosjanie nie mają technologii, by samodzielnie przeprowadzić takie inwestycje. Ten rodzaj sankcji jest moim zdaniem bardzo niedoceniany, a niezwykle dotkliwy dla Moskwy - mówi Kardaś.

Wewnętrzny popyt spadł

Od 1 grudnia 2022 roku ceny gazu sprzedawanego przez Gazprom w Rosji wzrosną dla wszystkich konsumentów, zarówno gospodarstw domowych jak i przemysłu, o 8,5 proc. Kolejna podwyżka cen planowana jest dopiero w lipcu 2024 roku. 

Rosyjscy decydenci twierdzą, że wzrost cen nie przełoży się na spadek popytu na surowiec w Rosji, bo pojawiają się nowi klienci na skutek stałego rozwoju sieci gazowej. Jednak dane po jedenastu miesiącach wskazują na zmniejszoną chłonność lokalnego rynku. Spadła ona o prawie 6 proc.

Ministerstwo Energii poinformowało, że decyzja o indeksacji cen taryf hurtowych dla odbiorców przemysłowych jest konieczna. Doprowadzenie stawek do ekonomicznie uzasadnionego poziomu umożliwi produkcję i transport, ale też pozyskanie finansowania na inwestycje. Niezbędna jest modernizacja infrastruktury i kontynuacja prac doprowadzających paliwo do kolejnych zakątków kraju.

Zwrócono też uwagę, że indeksacja taryf dla obywateli będzie niższa niż inflacja, a niektóre gospodarstwa domowe mogą liczyć na preferencyjne stawki i dopłaty do rachunków za media (do 50 proc.).

Monika Borkowska

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Gazprom | Rosja | gaz ziemny | eksport | rosyjski gaz | embargo na rosyjski gaz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »