Reklama

Gęś na święto narodowe

Najpierw gęsina, potem pierś z kurczaka. Po producentach wołowiny, ogólnopolską kampanię zapowiadają drobiarze. Chcą, by Polacy nie rezygnowali z mięsnej diety, pisze "Metro".

Kiełki są passe! Zacznijmy jeść kiełbasę - tak na początku tego roku producenci wieprzowiny i wołowiny zapowiadali pierwszą ogólnokrajową kampanię promującą jedzenie mięsa. Przekonywali, że to ostatnia deska ratunku przed postępującym z roku na rok spadkiem spożycia mięsa przez Polaków. Cały projekt miał trwać trzy lata, zmieścić się w kwocie 6 mln zł i wystartować tej jesieni.

Wprawdzie mięsna kampania stanęła pod znakiem zapytania, bo akcja zależy od dostępu do funduszy unijnych, to najwyraźniej samą zapowiedź przemysł drobiowy odczytał jako wyzwanie. Drobiarze chcą namówić Polaków rezygnujących z mięsa, by zaczęli jeść drób.

Reklama

- Już rozpisaliśmy przetarg na dwuletnią ogólnopolską kampanię. Chcemy rozwiewać wszelkie mity. Docierają do nas informacje, że lekarze potrafią radzić kobietom w ciąży, by unikały jedzenia kurczaków, gdyż te są szpikowane hormonami, powiedział gazecie Leszek Kawski, dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa. Na swoją kampanię chcą przeznaczyć 20 mln zł. - Do końca listopada złożymy do Agencji Rynku Rolnego wniosek o 10 mln zł wsparcia z funduszy europejskich. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, chcemy wystartować w październiku przyszłego roku, mówi Kawski.

Forpocztą drobiarskiej kampanii ma być już w listopadzie i grudniu kampania namawiająca nas do jedzenia gęsi. Amerykanie w swoje święto narodowe spożywają indyka; my mamy jeść gęś!

Zobacz autorską galerię Andrzeja Mleczki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »