Reklama

Google Glass - kłopotliwy wynalazek

Najnowszy produkt Google, który z założenia ma być rewolucją na miarę telefonów komórkowych, jeszcze nie wszedł do użytku na masową skalę, a już mnożą się związane z nim wątpliwości natury medycznej i prawnej. "Mobilne okulary", czy też "okulary rozszerzonej rzeczywistości", mają już nie tylko zwolenników, ale i wrogów.

Sprawa z ostatnich tygodni: amerykańskie stowarzyszenia właścicieli kin - The Motion Picture Association of America (MPAA) oraz National Association of Theater Owners (NATO) - zapowiedziały politykę "zero tolerancji" dla Google Glass i podobnych wynalazków. Oznacza to, że widzowie nie będą mogli wnosić na salę tego rodzaju urządzeń.

Narzędzie pirata kinowego...

Reklama

We wspólnym liście MPAA i NATO podkreśliły, że rozumieją potrzebę posiadania elektronicznych gadżetów, ale noszenie urządzeń typu Google Glass podczas seansu jest niedopuszczalne, gdyż ułatwiałoby w znaczący sposób łamanie prawa, czyli nagrywanie filmów. Organizacje te wyznaczyły nagrodę w wysokości 500 dolarów dla pracowników kompleksów kinowych, którzy nakryją osobę nagrywającą seans na gorącym uczynku.

Firmy należące do MPAA i NATO dysponują ponad 32 tys. sal kinowych, głównie na terenie USA, ale również w Europie, Azji i Australii. Eksperci co prawda zwracają uwagę, że obecnie bateria Google Glass starcza ledwie na godzinę nagrywania obrazu, ale zapewne stowarzyszenia te po prostu "dmuchają na zimne", spodziewając się rozwoju technologii typu "mobilne okulary".

...i drogowego?

Wszystko wskazuje na to, że nie będzie też można prowadzić samochodu w Google Glass. Dla przykładu - Ministerstwo Transportu Wielkiej Brytanii planuje wydać zakaz korzystania za kółkiem z gadżetu - podobnie jak dzieje się to w przypadku telefonów komórkowych. Za naruszenie tego przepisu kierowcy grozić będzie 60 funtów mandatu i trzy punkty karne, a w ekstremalnych przypadkach sprawa będzie mogła także trafić do sądu.

Bez rozpoznawania twarzy (na razie?)

W wielu państwach politycy i urzędnicy zastanawiają się również, czy innowacyjna technologia nie spowoduje wycieku danych osobowych. Rzecznicy ochrony danych osobowych już w 2013 roku napisali list do właścicieli Google w sprawie okularów.

"Rozumiemy, że inne przedsiębiorstwa także pracują nad podobnymi produktami, ale Google jest liderem w tym obszarze. Jesteście pierwszymi, którzy przeprowadzają testy na żywym organizmie i pierwsi konfrontujecie się z zagadnieniami etycznymi, które mogą wiązać się z tego rodzaju produktem. Jednakże do dziś większość podpisanych poniżej organów ochrony danych osobowych nie brała udziału w konsultacjach organizowanych przez Pańskie przedsiębiorstwo, aby omówić w szczegółach powyższe kwestie" - napisali rzecznicy, wśród których był m.in. dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, czyli zastępca Europejskiego Inspektora Ochrony Danych.

Google odpowiedziało na wiele pytań rzeczników oraz zapewniło, że Google Glass nie posiadają i nie będą posiadać funkcji rozpoznawania twarzy (taka aplikacja nie zostanie dopuszczona do sklepu MyGlass).

Tak czy inaczej, w USA pojawiają się restauracje, puby i kawiarnie, które wprowadzają zakaz noszenia Google Glass. Ich menedżerowie nie chcą, by klienci czuli się niekomfortowo. Taką "modę" zapoczątkowali właściciele kafejki 5 Point Cafe z Seattle.

Niezdrowy wynalazek

W odniesieniu do Google Glass pojawiają się nie tylko wątpliwości natury prawnej, ale i medycznej. W październiku w USA ujawniono pierwszy potwierdzony przez lekarzy przypadek uzależnienia od tego urządzenia. 31-letni mężczyzna używał ich 18 godzin na dobę przez dwa miesiące, zdejmując tylko do spania i przed pójściem pod prysznic. Po tym jak zabrano mu Google Glass, śnił o tym, że wciąż je ma na sobie. Jego stan poprawił się po tym, jak przeszedł 35-dniową terapię odwykową.

Pod koniec października gruchnęła wiadomość, że Google Glass mogą powodować problemy ze wzrokiem. Grupa lekarzy pod wodzą Tsontcho Ianchuleva z University of California opublikowała na ten temat tekst w "Journal of the American Medical Association". Według nich, u osób które noszą długotrwale urządzenie mogą pojawić się ślepe punkty w prawym górnym kwadrancie widzenia. Wątpliwości budzi mała próbka badanych (ledwie trzy osoby).

Jak widać, Google Glass budzi sporo różnego rodzaju kontrowersji. Przypomnijmy, że na początku użytkowania budził je również aparat fotograficzny, czy telefon komórkowy...

Dowiedz się więcej na temat: Glass | Ale | Wynalazki | google glass

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »