Reklama

Górnicy zablokują wysyłkę węgla, wesprze ich AgroUnia

We wtorek o godzinie 7 rano, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, górnicze związki zawodowe rozpoczną blokadę torów, uniemożliwiając wywózkę węgla z kopalń należących do Polskiej Grupy Górniczej. Protest potrwa 48 godzin. Wsparcie górników w strajku zapowiedziała AgroUnia.

- Nie mamy żadnych sygnałów, że ktoś chce z nami rozmawiać - powiedział Interii Bogusław Hutek, szef Solidarności w Polskiej Grupie Górniczej, a zarazem przewodniczący całej górniczej Solidarności. - Ani zarząd, ani resort aktywów państwowych nie wyszedł do nas z propozycją spotkania. Będziemy więc realizować nasze wcześniejsze zapowiedzi - dodał.

Strajk górników wesprze AgroUnia. - Górnicy to też ludzie ciężkiej pracy. Są oszukiwani, podobnie jak i my. Analogii jest dużo więcej - mówi Interii Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii.

Reklama

Zapowiada wspólną konferencję prasową z górnikami we wtorek o godzinie 7 rano.

- Myślę, że ten jutrzejszy strajk może być też otwarciem czegoś dużo ciekawszego i szerszego niż mogłoby się wydawać. Otwarcie mówię, że odporu tym wszystkim chorym pomysłom politycznym nie da żaden pojedynczy polityk, jak Donald Tusk czy ktoś inny z opozycji, kto stanąłby przeciwko pomysłom PiS-u i podjął ruchy przeciwko podwyżkom i inflacji. To mogą zrobić wspólnie tylko grupy społeczne i zawodowe razem działające. I my będziemy razem działać - przekonuje Kołodziejczak.

- Jak trzeba będzie, to podpalimy razem cały kraj, przy tym pewnie i kilka opon. I górnicy, i rolnicy z AgroUnii pokazali, że potrafią to zrobić. Strajk to coś normalnego - dodaje.

Wcześniej, 28 grudnia, w wywiadzie dla Interii Hutek mówił, że związki są gotowe do rozmów w każdej chwili, także w Sylwestra.

- Zależy nam, by górnicy mogli pracować na uczciwych warunkach - mówił Hutek. W pierwszej kolejności górnicy domagają się wypłaty rekompensaty za pracę w weekendy. - Pracowaliśmy od września siedem dni w tygodniu i chcemy, by nam za to zapłacono - wyjaśniał.

Górnicy rozmawiali też wcześniej z przedstawicielami władz o wzroście średniego wynagrodzenia brutto w PGG do 8,2 tys. zł z ponad 7,8 tys. zł w 2021 r., by mieć wyższą podstawę do wyliczenia procentowego wzrostu pensji w 2022 roku. W tym roku natomiast pensje miałyby wzrosnąć, zgodnie z oczekiwaniami górników, o inflację plus punkt procentowy.

Nie doszło jednak do porozumienia górników z władzami spółki i z przedstawicielami resortu aktywów państwowych. Hutek wyjaśniał, że wybrany został mediator, a po zakończeniu mediacji odbędzie się referendum strajkowe wśród załóg kopalń. Wśród pracowników już teraz prowadzona jest akcja informacyjna, by w odpowiednim czasie mogli oni włączyć się w działania.

Monika Borkowska, Dominika Pietrzyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »