Reklama

GUS: Przeciętne wynagrodzenie wynosi 3700 zł

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w lipcu 2012 r. wyniosło 3700,01 zł - poinformował GUS w komunikacie. Oznacza to wzrost w ujęciu rocznym o 2,4 proc., a spadek miesiąc do miesiąca o 1,5 proc.

Ekonomiści ankietowani przez PAP szacowali, że wynagrodzenie w lipcu wzrosło o 3,9 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym spadło o 0,1 proc.

Reklama

Przeciętne wynagrodzenie bez wypłat z zysku wyniosło w lipcu 3,68 tys. zł i wzrosło w ujęciu rocznym o 3,2 proc., a wobec czerwca spadło o 0,7 proc.

1 Dotyczy podmiotów, w których liczba pracujących przekracza 9 osób, prowadzących działalność gospodarczą w zakresie: leśnictwa i pozyskiwania drewna; rybołówstwa w wodach morskich; górnictwa i wydobywania; przetwórstwa przemysłowego; wytwarzania i zaopatrywania w energię elektryczną, gaz, parę wodną, gorącą wodę i powietrze do układów klimatyzacyjnych; dostawy wody; gospodarowania ściekami i odpadami oraz działalności związanej z rekultywacją; budownictwa; handlu hurtowego i detalicznego; naprawy pojazdów samochodowych, włączając motocykle; transportu i gospodarki magazynowej; działalności związanej z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi; informacji i komunikacji; działalności związanej z obsługą rynku nieruchomości; działalności prawniczej, rachunkowo-księgowej i doradztwa podatkowego, działalności firm centralnych (head offices); doradztwa związanego z zarządzaniem; działalności w zakresie architektury i inżynierii; badań i analiz technicznych; reklamy, badania rynku i opinii publicznej; pozostałej działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej; działalności w zakresie usług administrowania i działalności wspierającej; działalności związanej z kulturą, rozrywką i rekreacją; naprawy i konserwacji komputerów i artykułów użytku osobistego i domowego; pozostałej indywidualnej działalności usługowej.

GUS podał także, że w przedsiębiorstwach w lipcu było zatrudnionych 5,5 mln osób, czyli tyle samo co przed rokiem i w czerwcu br. Analitycy prognozowali, że zatrudnienie w lipcu w ujęciu rocznym nie zmieniło się, a wobec czerwca spadło o 0,1 proc.

Firmy zahamowały nowe rekrutacje

Co roku w okresie letnim odnotowywane jest zwiększone zapotrzebowanie na pracowników. Niestety, mimo sprzyjających warunków na rynku pracy, nie odnotowuje się poprawy. Uniemożliwia ją brak tworzenia nowych miejsc pracy w firmach. W niepewnych czasach przedsiębiorcy stawiają na wydłużanie czasu pracy zatrudnionej załogi, co z jednej strony przekłada się na niewielki wzrost płac pracowników, a z drugiej strony blokuje nowe rekrutacje.

Najnowsze dane publikowane przez Główny Urząd Statystyczny wskazują na nieznaczny spadek poziomu zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. W stosunku do zeszłego miesiąca zatrudnienie zmniejszyło się o niemal 3 tys. osób i wynosi obecnie 5,528 mln osób.

- Obecny brak poprawy na rynku pracy zapowiada jeszcze gorszą końcówkę tego roku. W ostatnich miesiącach obserwujemy minimalną dynamikę tworzenia nowych miejsc pracy, szczególnie tych, które uznawane są za pierwsze prace, co w największym stopniu przekłada się na wzrost bezrobocia wśród osób młodych. Firmy, zamiast zwiększać zatrudnienie, starają się realizować obecne zamówienia podstawową załogą, co skutkuje wydłużaniem czasu pracy obecnych pracowników, kosztem tworzenia nowych etatów - komentuje Tomasz Hanczarek, prezes Work Service S.A.

- Pomimo wzrastającej niepewności gospodarczej i wyhamowywaniu zwiększania zatrudnienia w wielu firmach, obecnie można wyróżnić sektory, w których sytuacja jest relatywnie dobra. Najwięcej ofert pracy w ostatnim czasie można znaleźć w branży spożywczej, przetwórstwie spożywczym, produkcji sprzętu RTV i elektronicznego oraz w usługach - dodaje Tomasz Hanczarek.

Poziom wynagrodzeń na przestrzeni ostatniego roku uległ poprawie na poziomie 2,4 proc. i wynosi obecnie 3700,01 zł.

- Obserwowany wzrost wynagrodzeń w skali rok do roku jest niemal dwukrotnie niższy od obecnego poziomu inflacji. Oznacza to, że polscy pracownicy realnie zarabiają mniej niż jeszcze 12 miesięcy temu. Dzieje się tak, ponieważ odnotowywany w ostatnich miesiącach wzrost wynagrodzeń nie jest wynikiem podnoszenia wynagrodzeń pracownikom, lecz wyższych wypłat z tytułu większej ilości godzin świadczonej pracy. Na zahamowanie podwyżek w największym stopniu wpłynęło podniesienie na początku roku stawki rentowej po stronie przedsiębiorców - podsumowuje Tomasz Hanczarek.

Oblicz swoją płacę netto. Sprawdź, ile trafia do ZUS, NFZ i US

Kurtek: Sytuacja na rynku pracy poprawi się, gdy gospodarka przyspieszy

Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek o piątkowych danych GUS dotyczących wynagrodzeń: "Zgodnie z przewidywaniami w lipcu wyhamowało nominalne tempo wzrostu wynagrodzeń, które miesiąc wcześniej przyspieszyło m.in. w związku z odbywającymi się w Polsce mistrzostwami Europy w piłce nożnej. Skala wyhamowania okazała się jednak znacznie większa od prognoz. Po uwzględnieniu inflacji płace w lipcu spadły aż o 1,5 proc. rok do roku - najwięcej od stycznia 2010 r. Dalszemu pogorszeniu uległa także sytuacja w zakresie zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. Od wielu już miesięcy firmy ograniczają liczbę etatów w związku z pogarszającą się koniunkturą. Biorąc pod uwagę przewidywane dalsze hamowanie gospodarki, w kolejnych miesiącach sytuacja w tym zakresie nie ulegnie zmianie na lepsze. Choć uruchomienie środków z Funduszu Pracy na walkę z bezrobociem może nieznacznie poprawić statystykę dotyczącą zatrudnienia, to jednak aby doszło do trwałej poprawy, konieczne będzie ożywienie gospodarcze. Zła sytuacja na rynku pracy, przekładająca się coraz wyraźniej na portfele gospodarstw domowych, powodować będzie dalsze ograniczanie przez nie wydatków".

Piękoś: Dane GUS świadczą o postępującym spowolnieniu gospodarki

Piotr Piękoś z Zespołu Analiz i Prognoz Rynkowych Banku Pekao o piątkowych danych GUS: "Lipiec przyniósł silny spadek dynamiki płac w sektorze przedsiębiorstw - do 2,4 proc. rok do roku z 4,3 proc. rok do roku w czerwcu, podczas gdy rynek oczekiwał spadku do 4,0 proc. w ujęciu rocznym. Wahania rocznej dynamiki płac w ostatnich miesiącach związane są w głównej mierze z przesunięciami w wypłatach premii (w szczególności w sektorze górniczym) względem wzorca sezonowego z zeszłego roku. W tym roku letnie apogeum wypłat premii przypadło na czerwiec, podczas gdy w 2011 r. największa ich koncentracja miała miejsce w lipcu. Stąd zawyżony odczyt za czerwiec, a z kolei zaniżony za lipiec. (...) Prognozujemy, że w warunkach ograniczonej presji płacowej w związku ze spowolnieniem krajowej gospodarki dynamika płac w drugiej części roku będzie się utrzymywać w okolicach 3,5 proc. rok do roku. Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zanotowało w lipcu spadek dynamiki rocznej do 0 proc. rok do roku z 0,1 proc. rok do roku w maju. W ujęciu miesięcznym liczba zatrudnionych obniżyła się o 2,6 tys. Potwierdza to utrzymującą się tendencję spadkową dynamiki zatrudnienia i oczekujemy, że w kolejnych miesiącach będzie ona postępować.

Wraz ze słabnącym popytem wewnętrznym, redukcje zatrudnienia dotkną z czasem sektor usług, podczas gdy do tej pory koncentrują się w sektorze przemysłowym, który notuje istotny spadek zamówień eksportowych. Wszystko wskazuje, że zwolnienia nie ominą również borykającej się ze sporymi problemami branży budowlanej, która notuje obecnie najwyższy poziom zatrudnienia od ponad 10 lat. Lipcowe dane z rynku pracy przekładają się na spadek realnej dynamiki funduszu płac do minus 1,5 proc. w ujęciu rocznym z 0,1 proc. rok do roku przed miesiącem. Z punktu widzenia polityki pieniężnej dzisiejsze dane potwierdzają pogarszającą się sytuację na krajowym rynku pracy przy braku istotnej presji płacowej, a więc wpisują się w scenariusz postępującego spowolnienia gospodarczego i tym samym wspierają oczekiwania obniżki stóp procentowych. W naszej opinii pierwsza obniżka z nadchodzącego cyklu cięć będzie miała miejsce pod koniec tego roku".

PKPP Lewiatan: Słabość rynku pracy

Zatrudnienie w firmach, w których liczba pracujących przekracza 9 pracowników nie zmieniło się w lipcu 2012 r/r., natomiast wynagrodzenia wzrosły (nominalnie) o 2,4 proc. - podał GUS. - Po nieznacznych, ale jednak wzrostach zatrudnienia w kolejnych miesiącach 2012 r., lipiec nie przyniósł żadnych zmian. Natomiast przeciętne wynagrodzenie realnie spadło. Rynek pracy wyraźnie wchodzi w słabszą fazę - mówi dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.

- Prognozy dotyczące rynku pracy nie są najlepsze - trudno oczekiwać wzrostu zatrudnienia w całym 2012 r. wyższego niż 0,2-0,3 proc. r/r. Wpływ na tę sytuację ma oczywiście pogarszanie się koniunktury w polskiej gospodarce, będące wynikiem słabnięcia gospodarki światowej. Przedsiębiorcy, jeżeli mają potrzebę zwiększenia liczby pracujących, ograniczają ryzyko poprzez wykorzystywanie elastycznych form zatrudnienia (praca tymczasowa, umowy cywilno-prawne). Nie są bowiem w stanie przewidzieć, czy uda im się utrzymać zamówienia, które realizują. Wyraźnie widać to było w czerwcu, gdy wzrost zapotrzebowania na pracowników związany z Euro 2012 nie przełożył się na wzrost zatrudnienia - uważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

- Niemiłą niespodzianką jest natomiast spadek dynamiki wynagrodzeń. W części sytuację tę wyjaśnia wypłata premii w górnictwie w czerwcu, a nie w lipcu, jak to z reguły ma miejsce. Ale tylko w części. Przyczyn słabszego wzrostu wynagrodzeń należy szukać także w obawach firm dotyczących ich sytuacji finansowej, która pogarsza się - zmniejsza się płynność finansowa, coraz silniejsza jest także konieczność sięgania po kapitał zgromadzony przez firmy na kontach bankowych - od grudnia 2011 r. do lipca 2012 r. przedsiębiorstwa zmniejszyły wartość depozytów w bankach o prawie 24 mld zł, czyli o prawie 12 proc. - wskazuje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

- Efektem słabego wzrostu wynagrodzeń i braku wzrostu zatrudnienia, a także ciągle wysokiej inflacji jest realne zmniejszenie się w lipcu 2012 r. funduszu płac w stosunku do lipca 2011 r. o prawie 0,5 mld zł. Nie może to pozostać bez wpływu na konsumpcję - główny czynnik wzrostu PKB - dodaje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: zarobki | makroekonomia | GUS | R.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »