Reklama

Handel naszymi danymi to już epidemia

Konsumenci z coraz mniejszym zaufaniem patrzą na firmy zarabiające na ich prywatnych danych a internauci są coraz bardziej nieufni, jeśli chodzi o duże firmy gromadzące i sprzedające reklamodawcom, i nie tylko, prywatne dane swoich klientów. Jednocześnie ponad połowa z nich czuje się bezsilna lub bezradna wobec tych praktyk.

Konsumenci mają wszelkie powody, aby patrzeć ze sceptycyzmem na duże firmy obiecujące towar lub usługę w zamian za dane osobowe. Problem nie ogranicza się jednak tylko do wycieku haseł. Coraz więcej konsumentów z podejrzliwością patrzy na duże firmy, które wykorzystują ich prywatne dane do celów marketingowych lub reklamowych - komentuje Mariusz Politowicz, inżynier techniczny Bitdefender z firmy Marken.

Właśnie w ubiegłym tygodniu doniesiono, że hasła użytkowników Facebooka do ich kont były przechowywane w postaci zwykłego (nieszyfrowanego) tekstu i dostępne dla tysięcy pracowników "sieci społecznościowej", wynika z badań przeprowadzonych przez Anagog.

Reklama

Dwóch na trzech konsumentów stwierdziło, że jest skłonnych pozbyć się aplikacji, które zbierają informacje niezwiązane ze swoją funkcją, z wyjątkiem sytuacji, w których aplikacja taka stanowi dla nich szczególną wartość. 42% twierdzi, że oczekuje sprzedawców oferujących usługi telefonii komórkowej bez zbierania danych osobowych.

A 29% uważa, że do wyświetlania odpowiednich ofert firmy powinny wykorzystywać zaawansowane technologie bazujące na profilu klienta, zachowując jego anonimowość, a nie wysyłać informacje do nieznanych zewnętrznych serwerów infrastruktury chmurowej.

36% uczestników badań uważa, że praktyka gromadzenia danych osobowych i sprzedawania ich marketerom to "globalna epidemia, z którą należy walczyć". 19% stwierdziło, że "pobieranie moich danych osobowych jest czynnością bezwzględnie przestępczą", a trzy czwarte respondentów przyznało, że nie ma pojęcia czy - i kiedy - używane przez nich aplikacje zbierają dane osobowe.

Na tle tych statystyk, być może, najbardziej niepokojącym jest fakt, że 43% ankietowanych twierdzi, iż jest wściekła na proceder zbierania danych osobowych przez duże korporacje, ale czuje się "bezsilna", aby zmienić sytuację.

Na pytanie czy zaakceptowaliby niewielką opłatę, między 1 a 3 USD, gwarantującą poufność danych, 54% respondentów dało odpowiedź pozytywną.

.....................

AFP na Facebooku

Program weryfikacji informacji w Polsce we współpracy z Agence France Presse (AFP), która posiada certyfikat International Fact-Checking Network. AFP zacznie oceniać rzetelność i prawdziwość treści na Facebooku.

Gdy weryfikator informacji oceni treść jako fałszywą, pokazujemy ją niżej w aktualnościach, znacznie zmniejszając jej dystrybucję. Zapobiega to rozprzestrzenianiu się oszustw i zmniejsza liczbę osób, które je widzą. Zasięg stron i domen, które notorycznie udostępniają fałszywe wiadomości także zostanie zmniejszony. Zostaną one również pozbawione możliwości korzystania z narzędzi reklamowych i monetyzacyjnych na Facebooku.

Pomaga to ograniczyć rozpowszechnianie fałszywych wiadomości motywowanych finansowo. Z naszego doświadczenia wynika, że gdy dany materiał zostanie oceniony jako fałszywy, udaje nam się ograniczyć jego zasięg o 80%.

"Cieszymy się, że możemy uruchomić nasz program weryfikacji informacji w Polsce z AFP. Zwalczanie dezinformacji to zadanie, które traktujemy bardzo poważnie, dlatego stale pracujemy nad sposobami, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się fałszywych informacji na naszej platformie. AFP jest najbardziej rozbudowanym partnerem Facebooka zajmującym się weryfikacją informacji na Facebooku, posiadającym dziennikarzy na całym świecie, analizującymi treści w ośmiu językach w Europie, Ameryce Łacińskiej, na Bliskim Wschodzie i w innych miejscach.

Cieszymy się z rozszerzenia naszej współpracy na Polskę i dalszego rozwijania naszego partnerstwa" - powiedział Jakub Turowski, szef zespołu ds. polityki publicznej Facebooka w Polsce i krajach bałtyckich. Program wpisuje się w trzyczęściowe podejście Facebooka do podnoszenia jakości i autentyczności treści wyświetlanych w aktualnościach. Facebook usuwa konta i treści, które naruszają jego standardy społeczności lub zasady dotyczące reklam, zmniejsza dystrybucję fałszywych wiadomości i nieautentycznych treści, takich jak clickbait oraz informuje ludzi, oferując dodatkowy kontekst dla postów, które widzą.

- Dzięki nowemu kontraktowi, AFP rozwija globalny zespół weryfikacji informacji, działający już w 17 krajach. Weryfikacja leży u podstaw historycznej misji AFP, a nasze doświadczenie w tej dziedzinie przynosi korzyści naszym klientom i opinii publicznej każdego dnia - powiedział Phil Chetwynd, AFP Global News Director.

Teraz w programie weryfikacji informacji Facebooka uczestniczy 43 zewnętrznych partnerów na całym świecie, którzy sprawdzają prawdziwość treści w 24 językach. Oprócz linków do artykułów wprowadziliśmy również możliwość sprawdzania przez recenzentów prawdziwości zdjęć i filmów.

Źródło informacji: Facebook

Dowiedz się więcej na temat: 5G | dane wrażliwe | dane osobowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »