Reklama

Inflacja bazowa. Kolejny wskaźnik wzrostu cen powyżej oczekiwań

Inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 4,2 proc. we wrześniu 2021 r. w ujęciu rocznym wobec 3,9 proc. r/r w sierpniu 2021 r. - podał Narodowy Bank Polski (NBP). Konsensus rynkowy wyniósł 4,1 proc. r/r.

NBP podał też, że inflacja bazowa po wyłączeniu cen administrowanych wyniosła we wrześniu br. 5,5 proc. w ujęciu rocznym wobec 5,1 proc. w sierpniu.

Inflacja bazowa po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 4,1 proc. we wrześniu wobec 3,8 proc. w sierpniu.

Inflacja bazowa liczona metodą 15-procentowej średniej obciętej wyniosła 4,5 proc. we wrześniu wobec 4,1 proc. w sierpniu.

Wskaźnik cen i usług konsumpcyjnych (inflacja CPI) wyniósł 5,9 proc. r/r we wrześniu 2021 r. wobec 5,5 proc. r/r w sierpniu.

"Narodowy Bank Polski co miesiąc wylicza cztery wskaźniki inflacji bazowej, co pomaga zrozumieć charakter inflacji w Polsce. Wskaźnik CPI pokazuje średnią zmianę cen całego, dużego koszyka dóbr kupowanych przez konsumentów. Przy wyliczaniu wskaźników inflacji bazowej analizie są poddawane zmiany cen w różnych segmentach tego koszyka. To pozwala lepiej identyfikować źródła inflacji i trafniej prognozować jej przyszłe tendencje. Pozwala też określić, w jakim stopniu inflacja jest trwała, a w jakim jest kształtowana np. przez krótkotrwałe zmiany cen wywołane nieprzewidywalnymi czynnikami. Najczęściej używanym przez analityków wskaźnikiem jest wskaźnik inflacji po wyłączeniu cen żywności i energii. Pokazuje on tendencje cen tych dóbr i usług, na które polityka pieniężna prowadzona przez bank centralny ma relatywnie duży wpływ. Ceny energii (w tym paliw) są bowiem ustalane nie na rynku krajowym, lecz na rynkach światowych, czasem również pod wpływem spekulacji. Ceny żywności w dużej mierze zależą m.in. od pogody i bieżącej sytuacji na krajowym i światowym rynku rolnym" - czytamy w komunikacie.

Reklama

Przed komunikatem NBP

"Po kolejnej niespodziance inflacyjnej (finalny odczyt CPI zrewidowany w górę do 5,9 proc. rdr), rynek będzie szukać dalszych wskazówek nt. presji inflacyjnej. Według naszych szacunków, inflacja bazowa pokaże wzrost do 4,2 proc. rdr, PPI do ok. 10 proc. rdr, a wzrost płac (9,1 proc. rdr) i sprzedaży detalicznej (6,2 proc. rdr) będzie powyżej konsensusu, co może wzmocnić (i tak już wysokie) oczekiwania podwyżki stóp w listopadzie. Wydaje się, że te czynniki przeważą nad lekkim wyhamowaniem w zatrudnieniu, produkcji przemysłowej i budowlanej" - napisali w biuletynie ekonomiści Santander BP.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

W ocenie ekonomistów PKO BP, którzy w zrewidowany scenariuszu makro na lata 2021-2022 zakładają trzy podwyżki stóp procentowych w przyszłym roku po 25 pb. każda, inflacja bazowa na dłuższy czas zakotwiczyła w okolicach 4 proc. W kontekście przyszłego tempa wzrostu cen duże znaczenie mają dane z rynku pracy, które powinny pozwolić ocenić czy "spirala płacowo-cenowa jest widoczna daleko na horyzoncie czy też czai się tuż za rogiem". Ekonomiści oczekują, że po zaskakująco wysokim tempie wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w sierpniu, we wrześniu wzrost był nieznacznie tylko niższy.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »