Reklama

Inflacja CPI w maju wyniosła rok do roku 2,9 proc., miesiąc do miesiąca -0,2 proc.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2020 r. wzrosły o 2,9 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadły o 0,2 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny w szacunku flash.

Ekonomiści ankietowani przez PAP Biznes szacowali, że ceny towarów i usług w maju wzrosły rok do roku o 3,0 proc., zaś miesiąc do miesiąca spadły o 0,1 proc. 

W kwietniu wskaźnik CPI wyniósł odpowiednio: 3,4 proc. rok do roku i -0,1 proc. miesiąc do miesiąca.

Reklama

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2019

PKO BP: W kolejnych miesiącach inflacja żywności będzie podwyższona

W kolejnych miesiącach inflacja żywności w ujęciu rocznym będzie wyhamowywała, ale pozostanie podwyższona z uwagi na czynniki klimatyczne, takie jak przymrozki i susze - przewidują analitycy PKO Banku Polskiego.

"Przyczyny spadku inflacji po raz kolejny leżały w czynnikach niebazowych. Ceny żywności wzrosły o 0,1 proc. m/m, kształtując się nieznacznie powyżej wzorca sezonowego ze względu na wzrost cen warzyw, a przede wszystkim owoców. Spadały za to ceny mięsa, w szczególności wieprzowiny, która w połączeniu z wysoką bazą z ubiegłego roku jest obecnie głównym czynnikiem dezinflacyjnym. Spowoduje on, że w kolejnych miesiącach inflacja żywności (r/r) będzie wyhamowywała, ale pozostanie podwyższona z uwagi na czynniki klimatyczne (przymrozki, susza)" - poinformowali analitycy PKO BP w komentarzu.

Eksperci zwrócili uwagę, że ceny paliw także odnotowały solidny spadek (-4,5 proc. m/m), ale od połowy miesiąca widoczna już była ich tendencja wzrostowa po odwróceniu się spadającego trendu na cenach ropy w ostatniej dekadzie kwietnia. Trendy na rynku ropy sugerują, że paliwa w kolejnych miesiącach będą już oddziaływać w stronę wzrostu dynamiki cen.

Zdaniem analityków PKO BP jedyną kategorią, która w maju wzrosła, była inflacja bazowa (3,7 proc. r/r wobec 3,6 proc. r/r w kwietniu).Wyjaśnili, że stało za tym szereg czynników: poprzez kwestie merytoryczne związane z pomiarem cen wpływające na niewykazywanie ich spadku w zamkniętych branżach poprzez wzrost cen związany z wymogami sanitarnymi oraz zmianami regulacyjnymi (śmieci).

"Otwierająca się w gospodarce negatywna luka popytowa oznacza, że inflacja bazowa będzie w tym i na początku przyszłego roku wyhamowywać, ale skala spadku będzie ograniczana przez wskazane wcześniej czynniki proinflacyjne" - czytamy w komentarzu. Analitycy nie spodziewają się, by inflacja bazowa zeszła poniżej zera w tym cyklu.

Przewidują oni, że inflacja CPI będzie oscylować blisko celu NBP do grudnia, a dno osiągnie na przełomie I i II kwartału 2021 roku, gdy może przejściowo obniżyć się poniżej dolnego progu dopuszczalnych odchyleń od celu NBP. "Ultraluźna polityka fiskalna (w połączeniu z programem zapowiedzianym przez KE) będzie naszym zdaniem oddziaływać w kierunku wzrostu inflacji w średnim terminie. Nie przeszkodzi temu obniżona akcja kredytowa banków. Luźna polityka pieniężna doprowadzi naszym zdaniem do pojawienia się tendencji inflacyjnych na rynkach innych niż towary i usługi konsumpcyjne" - wskazali.

 

Dowiedz się więcej na temat: inflacja | GUS | dane makroekonomiczne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »