Reklama

Inflacja. Kolejne kraje z inflacyjnymi zaskoczeniami

Po tym jak zaskakująco wysoka okazała się inflacja w Polsce, kolejne kraje zaraportowały wyższą dynamikę cen w październiku. Mowa już o Czechach, Węgrzech i Rumunii. W tym ostatnim kraju roczny wskaźnik inflacji doszedł do 7,9 proc.

W środę okazało się, że inflacja w Rumunii wzrosła z 6,3 proc. we wrześniu do 7,9 proc. r./r. w październiku wobec oczekiwanych 7,3 proc., a w Czechach do 5,8 proc. z 4,9 proc. we wrześniu przy prognozie na poziomie 5,5 proc.

- Presja inflacyjna obejmuje cały region Europy Środkowo-Wschodniej - zauważyli ekonomiści PKO Banku Polskiego.

Na ciągłe zaskoczenia inflacyjne zwracają też uwagę ekonomiści Banku Pekao.

W Polsce w październiku inflacja wzrosła do poziomu 6,8 proc. z 5,9 proc. we wrześniu. Szybszy wzrost cen nad Wisłą sprawił, że do działania przystąpiła Rada Polityki Pieniężnej i w ostatnich dwóch miesiącach główna stopa NBP wrosła z 0,1 proc. do 1,25 proc.

Reklama

Według prognoz prezesa NBP inflacyjny szczyt w Polsce mamy zobaczyć w styczniu 2022 r. gdy inflacja dojdzie do 7 proc. lub przekroczy ten poziom. Mniej optymistyczny jest jednak członek RPP Eugeniusz Gatnar, który w rozmowie z Interią liczy się w tym czasie z poziomem nawet 9 proc. Także zdaniem ekonomistów ceny będą rosły szybciej niż wskazuje Adam Glapiński i poziom 7 proc. zobaczymy już w listopadzie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »