J. Kaczyński o wprowadzeniu euro w Polsce. "Nie daj Panie Boże"
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wskazał podczas konwencji wyborczej tej partii, iż "wprowadzenie euro w Polsce będzie uderzeniem w stopę życiową i w popyt, czyli uderzeniem w całą gospodarkę". - Tak dla polskiej złotówki, to jest część polskiej racji stanu - mówił.
Kaczyński wziął udział w konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w Tomaszowie Mazowieckim. W wystąpieniu mówił m.in., że jego formacja sprzeciwia się wprowadzeniu w Polsce euro.
- Musimy powiedzieć (...) "tak dla polskiej złotówki", bo euro dzisiaj jest walutą opłacalną już w gruncie rzeczy tylko dla jednego państwa, bo nawet Holendrzy zaczynają narzekać - powiedział.
Zdaniem polityka PiS, nie można zgodzić się na coś, co "pozbawia nas suwerenności i powoduje, że nasze zasoby finansowe lądują w niemieckim w istocie banku".
- Przede wszystkim to będzie prowadziło do mechanizmu, który działał wszędzie - coś, co było warte markę (...), później okazywało się, że jest warte euro - czyli dwa razy więcej - stwierdził. - Nie daj Panie Boże - dodał.
Według Kaczyńskiego, wprowadzenie euro do Polski będzie "uderzeniem w stopę życiową i uderzeniem w popyt, czyli uderzeniem w całą gospodarkę".
- Nie możemy się na to zgodzić. To jest w interesie tych, którzy chcą nas eksploatować, tutaj w szczególności Niemiec i też w interesie pewnych niewielkich grup w kraju, które na różnych spekulacjach z tym związanych zarobią - ocenił. - Tak dla polskiej złotówki - to jest część polskiej racji stanu - podkreślił.
Kaczyński poruszył również wątek wzrostu cen w Polsce. - Czy te ceny mogły być inne? Czy trzeba było znosić to uwolnienie VAT-u na żywność i podnosić go, niby tylko o 5 proc., ale to 12 mld zł? Przy 12 mld zł coś tam można zagarnąć - powiedział.
Według Kaczyńskiego, polityka PiS-u powstrzymywała wzrost cen w Polsce. - Taka polityka to tarcze różnego rodzaju (...). Przede wszystkim te tarcze dotyczyły energetyki, czyli tego mechanizmu, który szczególnie wpływa na ceny. To ma być wycofywane. Tutaj musimy powiedzieć jasno: tak dla niskich cen, tak dla wysokiego poziomu życia Polaków - podkreślił.