Jak wojna w Ukrainie otworzyła nam oczy

Na zdjęciu zniszczenia w Mariupolu
Na zdjęciu zniszczenia w MariupoluAP/Associated Press/East NewsEast News
Wystarczy odwiedzić profile Rosjan na Facebooku, Twitterze czy Telegramie, gdzie nie kryją się ze swoimi poglądami. To sugeruje, by nie pokładać zbyt wielkiej wiary w to, że napięcie na linii Rosja-Zachód zniknie, gdy zakończy się epoka Władimira Putina

Zobacz również:

    Eksplozje za miedzą

    Nowa autostrada czy nowe czołgi?

    Zobacz również:

      Co się bardziej opłaca?

      Bezpieczeństwo a rozwój gospodarczy

      Zobacz również:

        Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny

        Warto szukać sposobów łączenia rozwoju gospodarczego ze wzmacnianiem bezpieczeństwa i zdolności obronnych zamiast przeciwstawiać je sobie.

        Między współpracą a uzależnieniem

        Po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę podkopane zostało przekonanie o pożytecznej roli wolnego rynku w osłabianiu reżimów autorytarnych, a za taki od dłuższego czasu uznaje się Putinowską Rosję.

        Kto popiera Putina?

        Jak oszczędzać energię? Radzi reporterka Polsat News Karolina ZiewieckaPolsat NewsPolsat News
        Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?