Reklama

Jarosław Gowin: Nie ma odwrotu od wodoru

Polska jest trzecim w Europie i piątym na świecie producentem wodoru. - Wodór to przyszłość. To jest energia przyszłości - mówił podczas konferencji prasowej Jarosław Gowin, wicepremier, minister rozwoju, pracy i technologii.

Polska stawia sobie ambitne cele w obszarze wykorzystania technologii wodorowych. Widzi w nich szasnę na transformację energetyczną, budowę suwerenności gospodarczej i kierunek rozwoju, także eksportowego, rodzimych firm. Dlatego powstają nowe programy wsparcia tej branży. Kluczowe jest ograniczanie ryzyka, bo - jak przypomniał Gowin: "realizacja ambitnych i przełomowych projektów zawsze wiąże się z ryzykiem".

Reklama

- Tutaj powinno wejść państwo przejmując część ryzyka na siebie. Kluczowe jest również zawiązywanie szerokich europejskich sojuszy między firmami i sektorem nauki. Dlatego dzisiaj uruchamiamy konkurs wodorowy, wykorzystujący mechanizm IPCEI - dodał.

IPCEI (ang. Important Projects of Common European Interest) to jeden z najważniejszych instrumentów wspierających nową politykę gospodarczą oraz politykę konkurencji Unii Europejskiej. Jego celem jest wzmocnienie potencjału europejskiego przemysłu w kontekście globalnej konkurencji, jakiej poddana jest gospodarka UE.

W ramach tego mechanizmu - wsparcie na prace badawczo-rozwojowe może sięgnąć 100 proc. Ale finansowanie będzie przeznaczone również na przemysłowe pierwsze wdrożenie technologii, jak i inwestycje.

- Nabór będzie szybki. Potrwa do 26 marca - podkreślił wicepremier. Nie wiadomo na razie, ile środków będzie przeznaczone na finansowanie technologii wodorowych i inwestycje w ramach IPCEI. Program wciąż jest na etapie domykania na poziomie Brukseli. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że to są projekty o dużej wadze, ale też poważnych kosztach, idących często w setki mln zł - dodał Gowin. Zauważył jednak, że Polska powinna być w stanie sfinansować kilka dużych projektów.

Wicepremier podkreślił także, że chociaż dzisiaj technologia wodorowa na razie jest droga, to jej koszty będą maleć, a ona sama doskonalić i upowszechniać.

- Stawia nas to w bardzo dobrej pozycji. Wodór jest nośnikiem energii, który może uprościć funkcjonowanie wielu sektorów, np. energetycznego, transportowego. Wodór jest również szansą na wysoko płatne miejsca pracy - powiedział z kolei Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

 Jakie są warunki naboru i kto może się zgłosić? Do końca marca można składać projekty z obszaru wykorzystania technologii wodorowych, przy czym muszą być one dostosowane do rozwoju w ramach współpracy międzynarodowej z innymi krajami UE. - Mechanizm IPCEI będzie mobilizować kilka państwa. Dyskusja trwa czy będą to 3 czy 4 państwa - przypomniał Kurtyka. Tym samym, projekty wybrane na poziomie krajowym, w kolejnym kroku będą rozwijane w ramach międzynarodowej współpracy. - Wtedy takie projekty mogą być wyjęte spod rygoru pomocy publicznej. To szczególnie istotna ścieżka dla programów, które wymagają znaczących środków. Specyficzna to formuła, w której jako Polska chcemy jednak wziąć aktywny udział - wyjaśnił Kurtyka.

Dlaczego wodór? Ireneusz Zyska, wiceminister klimatu i środowiska, pełnomocnik rządu ds. odnawialnych źródeł energii przypomniał, że 2 lutego Rada Ministrów przyjęła Politykę Energetyczną Polski do 2040 r. - To strategiczny dokument wyznaczający ramy rozwoju i transformacji w kierunku gospodarki zeroemisyjnej, w ramach tzw. sprawiedliwej transformacji, dla której jednym z filarów jest zeroemisyjny system energetyczny - nowy lad w obszarze energetyki w dużej mierze oparty na wodorze, jako paliwie przyszłości - powiedział Zyska. Przypomniał też, że w resorcie klimatu trwają prace nad polska strategią wodorową. - Kilka dni temu zakończyły się konsultacje. Spłynęło ponad 2 tys. uwag. Rozpoczynamy prace międzyresortowe, ocenę wpływu na środowisko. Chcemy, żeby dokument został jak najszybciej przyjęty przez RM - dodał.

Przygotowywana jest też ustawa "prawo wodorowe". W ubiegłym roku podpisano natomiast list intencyjny w sprawie "partnerstwa wodorowego", w ramach którego już dzisiaj 130 podmiotów polskich, zagranicznych, administracja publiczna i samorządowa, uczelnie - wypracowują polską umowę wodorową, która ma służyć horyzontalnemu rozwojowi rynku. - Obszarem, który będzie koncentrować te działania są doliny wodorowe - ekosystem innowacji, który będzie skupiać cały łańcuch wartości: produkcji, kompetencji, B+R, wytwarzania i zastosowania wodoru w transporcie, energetyce, ciepłownictwie i przemyśle - wyjaśnił Zyska.

Pełnomocnik rządu ds. OZE podkreślił także, że wykorzystanie technologii wodorowych będzie ważne w przypadku nadwyżek energii z odnawialnych źródeł. - Możemy je absorbować w elektrolizerach, wykorzystując jako magazyn energii lub w dalszych ogniwach łańcucha gospodarki wodorowej, np. stajach ładowania pojazdów napędzanych wodorem - powiedział. Jak zauważył, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej także pracuje nad uruchomieniem finansowania dla projektów wodorowych. - W połowie roku będziemy mogli komunikować tego typu rozwiązania - dodał.

Przyznał też, że z obecnego poziomu cenowego ok. 5 dol. za kg wodoru, w przyszłości można by zejść do ok. 1,5 dol. za kg. paliwa, m.in. przy wykorzystaniu technologii zgazowania odpadów komunalnych. - Bardzo szybko przejdziemy do etapu powszechnego wykorzystania (wodoru - red.), poprzez obniżkę cen - zauważył Zyska.

Bartosz Bednarz

Nie czekaj do ostatniej chwili, pobierz za darmo program PIT 2020 lub rozlicz się online już teraz!

Dowiedz się więcej na temat: wodór

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »