Reklama

Kiedy jest Black Friday 2021?

Jedni twierdzą, że Black Friday wywodzi się z problemów z ruchem drogowym w Filadelfii, inni doszukują się jego korzeni w księgowości sklepów. W tym roku "święto handlu" przypada 26 listopada. Handlowcy liczą, że dzięki Black Friday 2021 nadrobią zeszłoroczne straty i obiecują wyjątkowe oferty.

Zgodnie z amerykańską tradycją, Black Friday przypada w USA dzień po Święcie Dziękczynienia, które jest obchodzone w czwarty czwartek listopada. Jedni twierdzą, że określenie Black Friday pochodzi z podliczania przez sklepy zysków i strat. Zauważono, że w piątek po Święcie Dziękczynienia kupujących zwykle było więcej i sprzedawcy “wychodzili na swoje". Zdecydowana większość mogła pochwalić się zyskami, które zapisywała w księgach czarnym tuszem, a nie jak w przypadku strat - czerwonym.

Inni przekonują, że zanim Czarny Piątek stał się symbolem masowych zakupów, był używany dzień po Święcie Dziękczynienia przez policjantów w Filadelfii. Tak mieli określać zwiększony ruch samochodów, stłuczki i częstsze niż w inne dni włamania do sklepów i mieszkań. Jeszcze inni utrzymują, że zanim Black Friday stał się maratonem handlu, był to "czarny dzień" dla kierujących firmami. Amerykanie mieli w tym dniu masowo dzwonić do pracy i brać wolne, by łącznie z Dniem Dziękczynienia i weekendem mieć czterodniowe wakacje.

Reklama

W Polsce Black Friday też jest od niedawna świętem wyprzedaży. Już osiem lat temu media informowały o pojawieniu się “handlowego święta ze Stanów Zjednoczonych". W 2015 roku oficjalnie ogłoszono obchodzenie nad Wisłą Black Friday, a w 2019 roku miał się on niewiele różnić od amerykańskiego. Tłumy szturmowały wtedy sklepy a miliony osób zasiadły przed komputerami, aby wydać pieniądze. Średnia wartość koszyka zakupów dokonywanych w internecie wynosiła w 2019 roku 225 zł, o 35 złotych więcej niż rok wcześniej - wynika z danych Paybynet, systemu szybkich płatności internetowych obsługiwanych przez Krajową Izbę Rozliczeniową (KIR).

Black Friday nie mógł jednak nabrać rozpędu, bo w minionym roku maraton zakupów przeniósł się do sieci. Ze względu na pandemię pod koniec listopada sklepy wciąż były zamknięte (otwarto je dzień po BF - red.) i panował lockdown. Zdaniem ekspertów, dokonane online zakupy nie należały wtedy do udanych. Podsumowując wydarzenie, Deloitte informowali potem, że w 2020 roku tylko 17 proc. wystawionych na sprzedaż produktów miało obniżone ceny, 69 proc. - takie same jak dzień wcześniej, a w przypadku 14 proc. towaru było droższe. 

Zdaniem handlowców, ten rok ma być wyjątkowy, bo - jak to określili - “wraca prawdziwy Black Friday", możliwość kupowania nie tylko w sieci ale też w sklepach stacjonarnych, które liczą na nadrobienie zeszłorocznych strat. Handlowcy przypominają, że promocje Czarnego Piątku zwykle są przedłużone na weekend (Black Weekend), a często też na cały tydzień (Black Week). Mimo, że do wielkiej wyprzedaży pozostały jeszcze 24 dni, znane marki rozpoczęły już czarnopiątkowy  marketing i zapowiadają wyjątkowe wyprzedaże. "Szykujcie się. To będzie niezapomniany dzień" - zapewnia dzisiaj jeden z producentów telefonów komórkowych.

Ewa Wysocka

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Black Friday | wyprzedaże | promocje | obniżki cen | zakupy | sklepy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »