Reklama

Klienci skorzystają na sojuszach banków z fintechami

ING Bank Śląski sfinalizował inwestycję w czeski fintech Twisto i chce wprowadzić na polski rynek nową metodę płatności w internecie, na zasadzie "kup teraz, zapłać później".

Twisto oferuje szybką płatność z krótkoterminowym finansowaniem - 14 dni od dostarczenia towaru. W praktyce będzie to wyglądać tak, że osoba kupująca w sklepie internetowym będzie mogła wybrać z różnych rodzajów płatności opcję Twisto i zapłacić dopiero za dwa tygodnie od zakupu. ING Bank Śląski razem z czeskim Twisto utworzą polską spółkę. Ta będzie podpisywać umowy z internetowymi platformami, więc usługa będzie skierowana do wszystkich klientów, niezależnie od tego czy i w jakim banku mają konto. Kupujący będzie jednak sprawdzany. Jego zdolność kredytowa będzie oceniana błyskawicznie, bo jak zapewniają autorzy tego narzędzia ten czas będzie liczony w milisekundach. Silnik, który "mieli" przetwarza dane nosi wdzięczne imię Nikita. Transakcja nie wymaga podawania wrażliwych danych.

Reklama

W Polsce uruchomienie usługi planowane jest na przyszły rok. Doświadczenia z rynku czeskiego pokazują, że podnosi obroty. U naszych południowych sąsiadów klienci korzystający z Twisto robią zakupy średnio 30 proc. częściej niż osoby wybierające inne metody płatności. W Czechach usługa jest dostępna w ponad 350 sklepach online, a skorzystało z niej ponad 200 tys. klientów.

Doświadczenia polskiego rynku pokazują, że duże znaczenie w handlu internetowym mają przyjazne rozwiązania zarówno jeśli chodzi o szybkie i wygodne płatności jaki i ułatwienia w odsyłaniu zwracanego towaru.

Banki coraz częściej sięgają po pomysły i gotowe narzędzia stworzone przez małe, często bardzo młode spółki. ING otworzył wewnętrzny akcelerator - Innovation Lab, który m.in. analizuje możliwości rozwoju usługi odroczonych płatności w Polsce. To na podstawie jego analiz zdecydował o współpracy z Twisto.

Z opublikowanego w czerwcu raportu firmy doradczej PwC wynika, że w Polsce jedynie 17 proc. banków, a 31 proc. na świecie kupuje od fintech-ów gotowe produkty lub usługi. Z kolei 44 proc. deklaruje współpracę, ale nadal dla większości (56 proc.) odpowiedzią na rosnącą konkurencję w sektorze finansowym jest jedynie monitorowania działań fintech-ów.

Jednak ostatnie sygnały pokazują, że coraz więcej bankowców zdaje sobie sprawę z tego, że takie sojusze mogą przynieść wartość dodaną. Na początku roku PKO BP kupił technologicznego start-upa Zencard, platformę do programów rabatowo-lojalnościowych. mBank powołał największy w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, fundusz, który ma inwestować w technologiczne start-upy, wykładając na ten cel ponad 200 mln zł.

Mocną współpracę z fintechami zapowiedział ostatnio Alior. Chce między innymi wykorzystać możliwości jakie daje wchodząca dyrektywa europejska PSD2 (ułatwia świadczenie usług finansowym firmom niebankowym). Chodzi między innymi o wykorzystania modelu OpenAPI (rodzaj technicznego łącznika do inicjowania płatności), do nawiązywania partnerstw z fintechami z innych rynków. Do 2020 Alior chce nawiązać współpracę z 20 takimi firmami.

Monika Krześniak-Sajewicz

Dowiedz się więcej na temat: bank | fintech | metody płatności

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »