Reklama

Kobiety wciąż gorzej opłacane niż mężczyźni

Mało elastyczny czas pracy, luka płacowa i nieuwzględnianie urlopów macierzyńskich w ścieżce kariery - to problemy, które wpływają na brak równości płci - wynika z “Raportu Klub Male Champions of Change - podsumowanie działań 2019 roku. Wybrane dobre praktyki firm członkowskich".

Reklama

Według danych Eurostatu, różnica płac między kobietami a mężczyznami wynosi w krajach Unii Europejskiej 16 proc. Luka płacowa się zmniejsza, ale w wolnym tempie. Jak informuje Komisja Europejska, w 2018 wynosiła ona 16,2 proc. Jeśli tempo zmian się utrzyma, to na wyrównanie pensji trzeba będzie czekać 202 lata. O wiele lepsza sytuacja jest w Polsce. Eurostat informuje, że różnica wynosi 7 proc. na niekorzyść kobiet. Nadal pozostaje jednak wiele do zrobienia. Na rzecz zmniejszenia luki płacowej i promowania kobiet w biznesie działać mają takie inicjatywy jak Klub Male Champions of Change. 

Reklama

Do Klubu Male Champions of Change należy 11 firm, między innymi Mastercard Europe, Shell Polska, Philip Morris Polska oraz Deloitte Polska. Celem Klubu jest edukacja, budowanie świadomości i dzielenie się dobrymi praktykami w takich bszarach jak likwidacja luki płacowej czy zwiększenie liczby kobiet na wysokich stanowiskach. Warto podkreślić, że już teraz panie stanowią 29 proc. składu zarządów tych firm i 44 proc. kadry wyższego szczebla. Dla porównania, w zarządach spółek giełdowych zasiada jedynie 13 proc. kobiet, a tylko 6 proc. zajmuje kierownicze stanowiska.

Zdaniem członków klubu, ważną częścią polityki na rzecz zmniejszenia różnic płacowych jest jasne ustalanie zarobków już na poziomie rekrutacji. - Na każdym stanowisku mamy jasno określone płace. Nawet jeśli kandydat czy kandydatka ma niższe oczekiwania finansowe, oferujemy co najmniej minimum ustanowione dla danego stanowska - wyjaśniał Michał Mierzejewski prezes zarządu Philip Morris Polska i Kraje Bałtyckie. Phlip Morris jest jedyną firmą w Polsce, która otrzymała Certyfikat Równych Płac - niezależne potwierdzenie, że kobiety i mężczyźni wykonujący tę samą pracę są wynagradzani jednakowo, a ich wkład i wysiłki w działalność biznesową i rozwój firmy cenione są niezależnie od płci.

Członkowie klubu wprowadzają też dobre praktyki, których celem jest wspieranie różnorodności. Działania dotyczą m. in. budowania ścieżek kariery z zachowaniem równowagi płci czy wsparcia dla rodziców powracających do pracy. W Deloitte wprowadzono program zarządzania przerwą w karierze związaną z urlopem macierzyńskim. Zapewnia on pełny kontakt z firmą i umożliwia korzystanie ze szkoleń podczas pobytu na urlopie. W BNP Paribas przez pierwsze miesiące po powrocie z urlopu kobiety obowiązują zmniejszone plany sprzedażowe. A panie zatrudnione w Marsie otrzymują na urlopie macierzyńskim roczną premie i podwyżkę wynagrodzenia. Z kolei Philip Morris wprowadził możliwość pracy na pół etatu przy zachowaniu pełnego wynagrodzenia przez pierwszy miesiąc po powrocie. Firmy należące do klubu wspierają też elastyczne godziny pracy, skrócone piątki i wprowadzają pracę zdalną.

Klub Male Champions of Change powstał w 2018 roku z inicjatywy Fundacji Sukces Pisany Szminką, która od 11 lat wspiera działania na rzecz poprawy pozycji kobiet w Polsce. 

Ewa Wysocka

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: praca | rynak pracy | zarobki kobiet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »