Andrzej Domański podkreślił, że Polska popiera wykorzystanie nie tylko zysków, ale także aktywów banku centralnego Rosji na rzecz Ukrainy, choć nie jest to stanowisko podzielane przez wszystkie państwa członkowskie.
Polska chce rozmawiać z innymi krajami UE. "Musimy pokazać nasze zdecydowanie"
Dodał jednak, że Polska będzie rozmawiać z innymi krajami UE w sprawie konfiskaty rosyjskich aktywów, uwzględniając perspektywę innych państw. - Musimy pokazać Ukrainie nasze zdecydowane i stabilne wsparcie - zaznaczył.
Domański podkreślił znaczenie bezpieczeństwa i obrony UE w obliczu zagrożenia ze strony Rosji oraz potrzebę zwiększenia wydatków na obronność w Europie.
Zwrócił uwagę na konieczność negocjacji wśród państw członkowskich podczas polskiej prezydencji w UE w sprawie sposobów finansowania obronności, zaznaczając, że Polska nie zamierza forsować żadnego konkretnego rozwiązania.
Coraz częstsze sankcje. Rośnie ryzyko katastrof ekologicznych
W październiku "Financial Times", powołując się na ustalenia Kyiv School of Economics (KSE), poinformował, że rosyjska "flota cieni", umożliwiająca Moskwie obchodzenie sankcji eksportowych, transportuje obecnie o 70 proc. więcej ropy niż w roku ubiegłym, co stwarza rosnące zagrożenie dla środowiska. Zgodnie z ocenami KSE, stare i zużyte tankowce, którymi posługuje się Rosja, przewoziły w czerwcu 2023 roku 2,4 mln baryłek ropy dziennie, a w czerwcu 2024 roku już 4,1 mln baryłek.
Stany Zjednoczone, Kanada, Japonia i europejscy sojusznicy coraz częściej nakładają sankcje na ubezpieczycieli i armatorów, starając się ograniczyć zdolność Moskwy do generowania dochodów na wojnę w Ukrainie. Retorsje objęły również firmy i pojedyncze statki powiązane z rosyjską flotą cieni.
Wiele z tych statków regularnie pływa po zatłoczonych wodach europejskich, w tym po Morzu Bałtyckim, Cieśninach Duńskich i Cieśninie Gibraltarskiej, zwiększając ryzyko katastrof ekologicznych dla UE i krajów sąsiednich.













