Reklama

Komisja Europejska szykuje nam reformę rynku cyfrowego

Bruksela przygotowała plan ujednolicenia unijnego rynku cyfrowego, co ma doprowadzić między innymi do zniesienia barier regionalnych.

Komisja Europejska próbuje oczyścić kilka stajni Augiasza na raz - uważa Konstanty Młynarczyk, redaktor naczelny magazynu CHIP.

Reklama

By uporządkować wszystkie proponowane zagadnienia potrzeba będzie wiele wytężonej pracy - mówi Młynarczyk i dodaje, że dotyczyć to będzie kwestii prawa autorskiego, ujednolicenia stawek podatkowych czy zagadnień związanych z pasmami radiowymi.

W jego opinii każdy z tych obszarów to potencjalne pole minowe, gdzie ściera się wiele sprzecznych interesów. Porządkowanie każdego działu proponowanej reformy może zająć lata - uważa dziennikarz. Jeśli jednak się uda, możemy liczyć na niższe ceny towarów i usług dzięki zwiększeniu konkurencji wynikającej z ujednolicenia rynku i ograniczenia.

Zyski dla klientów, mogą oznaczać jednak straty dla części sprzedawców. Firmy nie wytrzymujące konkurencji mogą w efekcie zniknąć z rynku. Jednocześnie w opinii Młynarczyka, ujednolicenie rynku uprości działalność międzynarodowym firmom, a także da równy dostęp wszystkim unijnym państwom do usług, które dotąd nie wszędzie były dostępne. Po przygotowaniu przez Komisję Europejską konkretnych rozwiązań prawnych program modernizacji rynku cyfrowego trafi do unijnych rządów i Parlamentu Europejskiego.

To krok w dobrą stronę, ale mogą pojawić się też problemy - mówi o próbie ujednolicenia unijnego rynku cyfrowego Łukasz Józefowicz z serwisu technologie.gazeta.pl. Komisja Europejska przygotowała plan reform, który ma doprowadzić między innymi do zniesienia barier regionalnych.

Choć to dobry ruch, nie wszystkie jego efekty mogą być dla nas korzystne - uważa Józefowicz: zrównanie cen w Wielkiej Brytanii i Polsce, biorąc pod uwagę dysproporcje w zarobkach, może być dla nas odczuwalne. Jednocześnie Polska nie będzie pozostawać w tyle - będziemy mieli dostęp do tych samych usług co państwa z zachodniej części Europy.

Ujednolicenie rynku ma stymulować unijny rynek i zrównać koszty, ale Bruksela rozważa także uporządkowanie przepisów dotyczących zbierania danych przez wielkie koncerny i serwisy medialne.

Dane te zbierane są przy rejestracji i użytkowaniu usług, na co godzimy się dobrowolnie - zwraca uwagę ekspert. Nie do końca wiemy jak ten model powinien funkcjonować, ponieważ zbieranie informacji w sieci pojawiło się nagle, dlatego UE chce to uporządkować, by administrowanie danymi było także bardziej przejrzyste i bezpieczne - mówi Józefowicz.

Po przygotowaniu przez Komisję Europejską konkretnych rozwiązań prawnych program modernizacji rynku cyfrowego trafi do unijnych rządów i Parlamentu Europejskiego. Forma reform zostanie określona na podstawie późniejszych negocjacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »