Reklama

Konieczna interwencja na rynku naszej wieprzowiny!

Kryzys wywołany pandemią COVID-19 uderzył w rynki rolne - jednym z nich jest rynek wieprzowiny.

Europoseł Krzysztof Jurgiel (PIS) skierował zapytanie do Komisji Europejskiej na temat możliwości interwencji na rynku wieprzowiny w postaci dopłat do przechowywania mięsa z kością i dopłat do eksportu.  Jurgiel zauważył, że kryzys wywołany pandemią Covid-19 uderzył w szereg rynków rolnych. "Podczas gdy Komisja przewidziała pewne środki dla niektórych sektorów, sytuacja na rynku wieprzowiny staje się coraz bardziej niepokojąca" - czytamy w piśmie.

Eurodeputowany stwierdził, że pandemia, której ogniskami stały się duże zakłady mięsne (np. w Niemczech, Holandii czy Danii), spowodowała, że niektóre z tych zakładów stanęły albo zaczęły działać w ograniczonym zakresie.

Reklama

"Unijny rynek zapełnił się elementami z kością - szczególnie szynką z kością i karkówką. W efekcie poszukuje się dla nich zbytu na rynkach poza UE" - wskazał polski polityk i dodał, że sytuacja na rynku wieprzowiny jesienią będzie trudna do przewidzenia.

"Lokalne ogniska COVID-19 będą zakłócać produkcję oraz handel. Ponadto szacuje się, że rok 2020 będzie rekordowy pod względem liczby przypadków ASF wśród dzików w Polsce, co nie pozostanie bez wpływu na zachorowania na tę chorobę wśród trzody chlewnej" - podkreślił Jurgiel i w związku z tym zapytał KE, czy planuje uruchomić dopłaty do przechowywania elementów z kością i czy nie powinna wprowadzić instrumentu pozwalającego na dopłaty do eksportu.

Z Brukseli Łukasz Osińsk

Polska z znaczącego producenta wieprzowiny w ciągu ostatnich 10 lat stała się dużym importerem tego mięsa. Konieczna jest odbudowa polskiej hodowli trzody, bo to przeniesie rolnikom w perspektywie 5 lat nawet 50 mld zł - ocenił prezes Związku Polskie Mięso Witold Choiński.

"Jeszcze w 2007 roku Polska była jednym z największych w Europie producentów wieprzowiny, obecnie jest 5. co do wielkości jej importerem" - mówił we wtorek Choiński podczas VI Kongresu Rolników RP. Przypomniał, że już w 2012 r. była przygotowana strategia odbudowy trzody chlewnej, ale do dziś nie została wdrożona.

Prezes "Polskiego Mięsa" zaznaczył, że pogłowie trzody w Polsce spadło w ciągu ostatnich 10 lat o 35 proc., bilans handlowy wieprzową jest ujemy na poziomie 1,8 mld zł., a krajowa produkcja wieprzowiny jest uzależniona od importu prosiąt i warchlaków. W 2019 zaimportowano 7 mln prosiąt i warchlaki o wartości 2 mld zł, natomiast systematycznie spada liczba loch.

To wszystko spowodowało, że krajowa produkcja wieprzowiny spadła w ciągu 10 lat o 13 proc., a w tym czasie jej import wzrósł 4 krotnie.

Zdaniem Choińskiego, w Polsce jest miejsce dla dużych ferm jak i dla małych chlewni. W Polsce w 1 tys. dużych gospodarstw wytwarza się 25 proc. wieprzowiny, podczas gdy w np. Niemczech w 10 tys. gospodarstw pozyskuje się 71 proc. wieprzowiny.

Według szefa Związku, przede wszystkim trzeba wyeliminować import warchlaków; ich udział w całej produkcji stanowi 40 proc., z tego 85 proc. pochodzi z Danii. - To stanowi, że nie tylko dajemy zarabiać komuś innemu, ale gdyby Duńczycy powiedzieli - od jutra nie sprzedajemy wam prosiaków, to upadają gospodarstwa w Polsce, zakłady mięsne i praktycznie produkcja trzody chlewnej przestaje istnieć - tłumaczył Choiński.

Kolejną barierą w odbudowie, są trudności uzyskaniu wszelkich pozwoleń na budowę chlewni, zablokowanie eksport z powodu afrykańskiego pomoru świń, a także zbyt mała skuteczność w zwalczaniu tej choroby.

Choiński zaznaczył, że choroba ta nie tylko zamknęła dla eksportu z Polski bardzo perspektywiczne rynki azjatyckie, ale także utrudnia produkcję wieprzowiny w kraju.

Jak zauważył Choiński, według firmy Ernest& Young dalsze rozprzestrzenianie się ASF może doprowadzić do 2023 roku do utraty kolejnych rynków zbytu i spadku eksportu wieprzowiny o łącznej wartości 5,5 mld zł. W opinii ekspertów, przy utrzymaniu obecnego tempa rozwoju choroby, w 2020/2021 r. aż 88 proc. Polski może być obszarem z ograniczaniem ze względu na występowanie ASF.

Brak działań w odbudowie produkcji trzody zarzucił ministrowi rolnictwa przewodniczący rolniczego OPZZ Sławomir Izdebski. Mówił także o konieczności oddłużenia gospodarstw rolników i wskazał, że zamiast rolnikom, państwo udziela pomocy prywatnym firmom takim jak "Eskimos" czy "Bielmlek".

Co z cenami?

Zdaniem analityków Credit Agricole w okresie I-II 2020 r. wartość polskiego eksportu wieprzowiny (żywca, mięsa oraz przetworów) zmniejszyła się o 0,7% r/r wobec wzrostu o 2,0% w analogicznym okresie 2019 r. Na nieznaczne zmniejszenie polskiego eksportu wieprzowiny złożyły się wyraźnie niższy wolumen sprzedaży przy jednoczesnym znaczącym wzroście cen uzyskiwanych przez eksporterów. Warto zwrócić uwagę, że dane te nie uwzględniają jeszcze wpływu pandemii. Czynnikiem istotnie ograniczającym polski eksport wieprzowiny pozostaje rozprzestrzeniający się w Polsce ASF.

Cena skupu żywca wyniosła w kwietniu 6,08 zł/kg (+6,3% r/r), a cena pasz dla świń 1,48 zł/kg  (-0,9% r/r). W rezultacie relacja cen żywiec/pasza ukształtowała się w kwietniu na poziomie 4,12 wobec 3,84 przed rokiem, wskazując na dalszą poprawę opłacalności produkcji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »