Reklama

Kryzys energetyczny uderza w Afrykę, rozwój OZE to konieczność

Skoki cen energii wywołane wojną w Ukrainie są dotkliwe dla gospodarek na całym świecie, a tym bardziej dla Afryki, która boryka się z wieloma problemami, jak susze i klęski głodu. Szansą dla krajów afrykańskich jest przyspieszenie rozwoju tańszych i czystszych źródeł energii - ocenia Międzynarodowa Agencja Energii. Kontynent ma duży potencjał, jeśli chodzi o OZE, co może być podstawą do rozwoju także w zakresie zielonego wodoru. Dysponuje też surowcami niezbędnymi do rozwoju technologii czystej energii.

MAE w najnowszym raporcie zwraca uwagę, że rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała gwałtowny wzrost cen żywności, energii i innych towarów, zwiększając napięcie w gospodarkach afrykańskich, które już wcześniej zostały mocno dotknięte pandemią COVID-19. Pogłębia się problem ubóstwa energetycznego. W 2021 r. bez elektryczności żyło tu o 4 proc. więcej osób niż w roku 2019. Zwiększa się ryzyko przerw w dostawach prądu i racjonowania energii.

Afryka boryka się ze zmianami klimatu, których skutki są tu bardziej odczuwalne niż w innych częściach świata. W wielu regionach kontynentu nasilają się gwałtowne zjawiska pogodowe - okresy suszy są dłuższe i bardziej dotkliwe, a pomiędzy nimi coraz częściej dochodzi do niszczycielskich powodzi. Dzieje się tak, mimo że Afryka ponosi najmniejszą odpowiedzialność za zmiany klimatu - odpowiada za mniej niż 3 proc. światowych emisji CO2 związanych z energią i ma najniższe emisje na mieszkańca ze wszystkich regionów.

Reklama

Czas na OZE

- Nowa globalna gospodarka energetyczna, która się pojawia, oferuje bardziej obiecującą przyszłość dla Afryki, z ogromnym potencjałem energii słonecznej i innych odnawialnych źródeł energii do napędzania jej rozwoju oraz z nowymi możliwościami przemysłowymi w zakresie krytycznych minerałów i zielonego wodoru - ocenia Fatih Birol, dyrektor wykonawczy MAE.

Podkreśla, że priorytetem dla Afryki jest zapewnienie wszystkim mieszkańcom kontynentu nowoczesnej, przystępnej cenowo energii, tym bardziej, że zużycie energii na kontynencie systematycznie rośnie. Raport Agencji wskazuje, że można to osiągnąć do końca bieżącej dekady, inwestując rocznie 25 mld dol. Dodaje, że tyle kosztuje budowa jednego nowego terminalu LNG. - Jest moralnie nie do przyjęcia, że trwająca niesprawiedliwość ubóstwa energetycznego w Afryce nie zostaje rozwiązana, gdy jest to tak wyraźnie w granicach naszych środków - zaznacza.

Scenariusz zrównoważonego rozwoju Afryki w perspektywie 2030 r. przewiduje rozbudowę i modernizację sieci energetycznych, które w coraz większym stopniu miałyby być zasilane energią z OZE. Mogłoby tu działać 60 proc. światowych mocy w fotowoltaice (obecnie jest to zaledwie 1 proc.). Energia słoneczna miałaby do 2030 r. wyprzedzić wszystkie inne źródła na kontynencie. W sumie energia słoneczna, wiatrowa, wodna i geotermalna mogą stanowić ponad 80 proc. nowej mocy wytwórczej dodanej do 2030 r.

Gaz i minerały

Afryka posiada własne złoża gazu ziemnego. Odkryte tu zasoby mogłyby zapewnić dodatkowe 90 mld m sześc. surowca rocznie do 2030 r. Mogłoby to mieć kluczowe znaczenie dla tutejszego przemysłu nawozowego, stalowego, cementowego i odsalania wody. Skumulowane emisje z użytkowania tych zasobów gazu wyniosłyby w ciągu trzech dekad ok. 10 mld ton. Gdyby dodać je do emisji dzisiejszych, udział afrykańskich emisji w emisjach globalnych wyniósłby zaledwie 3,5 proc. - podaje MAE.

Istotnym czynnikiem rozwoju mogą być w przyszłości afrykańskie zasoby minerałów kluczowych dla wielu technologii czystej energii. Afryka odpowiada za ponad 40 proc. światowych zasobów kobaltu, manganu i platyny, minerałów kluczowych dla baterii i technologii wodorowych. Gdyby potencjał ten wykorzystać, dochody z eksportu krytycznych minerałów do 2030 r. wzrosłyby dwukrotnie. Tymczasem w ostatnich latach inwestycje w poszukiwanie minerałów na kontynencie spadało.

Afryka ma też ogromne możliwości jeśli chodzi o produkcję wodoru z wykorzystaniem energii odnawialnej. Wiele tego typu projektów jest analizowanych bądź realizowanych w Egipcie, Mauretanii, Maroku, Namibii i w RPA. I tak na przykład ostatni z wymienionych krajów chce stać się głównym producentem i eksporterem zielonego wodoru, zdobywając do 2050 r. 4-proc. udział w rynku światowym. Jak wskazuje MEA, część afrykańskiego wodoru mogłaby być eksportowana do Europy.

Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc

Trzeba przyciągnąć kapitał

Osiągnięcie celów energetycznych i klimatycznych Afryki oznaczałby potrzebę inwestowania ponad 190 mld dol. dolarów rocznie w latach 2026-2030. Udział inwestycji energetycznych w PKB Afryki wzrósłby w tym czasie do 6,1 proc.

Według MAE międzynarodowe banki powinny zwiększać przepływy finansowe do Afryki, szerzej oferując preferencyjne finansowanie dla kontynentu, a także angażując kapitał prywatny, by uzyskać efekt dźwigni. Chodzi zarówno o rozwój sektora energetycznego, jak i przystosowanie się do zmian klimatycznych. Choć - jak zauważa - może to okazać się wyzwaniem ze względu na ryzyko inwestycyjne.

Kluczowym impulsem do ustalenia agendy dla kontynentu na nadchodzące lata może okazać się konferencja klimatyczna COP27, która odbędzie się pod koniec tego roku w Egipcie. Tym bardziej, że prezydent Egiptu Abd el-Fatah as-Sisi deklarował wcześniej, że jego kraj będzie pracował nad tym, by spotkanie było "radykalnym punktem zwrotnym w międzynarodowych wysiłkach na rzecz klimatu, które przyniesie korzyści Afryce i całemu światu".

Monika Borkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »