Reklama

Lato zagubionych bagaży

W wakacje przybywa walizek zgubionych przez linie lotnicze, o jedną trzecią wzrósł też odsetek skarg tych, którzy stracili swój bagaż - informuje hiszpańska firma ubezpieczeniowa Mapfre. Międzynarodowe Stowarzyszenie Telekomunikacji Lotniczej (S.I.T.A.) przypomina, że za bezpieczne dotarcie do celu bagażu odpowiedzialne są linie lotnicze.

W Europie, w porównaniu do 2019 roku, odsetek skarg dotyczących zagubionego bagażu wzrósł o 30 proc. - wynika z danych Mapfre, hiszpańskiej firmy ubezpieczeniowej. Największe lotniska, m.in. londyński Heathrow i Amsterdam, odnotowują dziesięciokrotny wzrost liczby bagaży przylatujących niewłaściwymi lotami.

Według irlandzkiej gazety "The Irish Times", na lotnisku w Dublinie zgromadzono już ponad 2 tysiące walizek, po które nie zgłaszają się właściciele. W lipcowym raporcie administracja lotniska informuje, że ich liczba wzrasta o 300 dziennie - 10 razy więcej niż przed pandemią. 

Reklama

Zagubione walizki - brak personelu

Nie lepiej jest w Stanach Zjednoczonych. Z danych Urzędu Ochrony Konsumentów w Lotnictwie Amerykańskiego Departamentu Transportu wynika, że w kwietniu amerykańskie linie lotnicze zgubiły, przynajmniej tymczasowo, prawie sześć na tysiąc bagaży odprawianych przez pasażerów. W porównaniu do 2021 roku oznacza to wzrost zagubień o 67 proc. Urząd Ochrony Konsumentów w Lotnictwie USA informuje też, że w zeszłym roku wskaźnik niewłaściwie obsługiwanego bagażu wzrósł na całym świecie o 24 proc. Na tysiąc pasażerów, dziewięciu nie otrzymało walizek na czas albo wcale. 

Heathrow, największy port lotniczy Europy, na którym ugrzęzło tysiące walizek, twierdzi, że przyczyną problemu jest brak personelu naziemnego. Niemal w każdym porcie brakuje osób zatrudnianych przez linie lotnicze do odprawy pasażerów i bagażu. Podczas pandemii pracę straciło około 2 miliony pracowników lotnisk i linii lotniczych. W wydanym w lipcu komunikacie administracja londyńskiego lotniska sugerowała, że przewoźnicy „przekładają zysk nad bezpieczne i niezawodne podróże pasażerskie”. I przypomniała, że podobnie jak na Heathrow, "cmentarze zagubionych bagaży" zobaczyć można w Lizbonie czy Amsterdamie.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Linie lotnicze odpowiadają za walizki

Międzynarodowe Stowarzyszenie Telekomunikacji Lotniczej (S.I.T.A.) informuje, że odpowiedzialność za walizki - ich stan i punktualne dotarcie do celu - ponoszą linie lotnicze. Stowarzyszenie powołuje się na zawartą w 1999 roku Konwencję Montrealską - dokument regulujący odpowiedzialność cywilną przewoźników lotniczych w przypadku, gdy pasażerowie lub ich bagaż poniosą szkodę w międzynarodowym transporcie lotniczym. Zgodnie z dokumentem, odpowiedzialność za szkody powstałe w przypadku zniszczenia, utraty lub uszkodzenia bagażu rejestrowanego ponosi przewoźnik.

Zagubioną walizkę trzeba zgłosić przed wyjściem z lotniska

Mapfre, hiszpański ubezpieczyciel i autor raportu o rosnącym odsetku zagubionych walizek, radzi, aby o zgubieniu bagażu przez linie lotnicze informować na piśmie. “Ważne jest, aby zrobić to przed opuszczeniem lotniska, aby móc udowodnić, że strata nastąpiła właśnie tam, a nie po wyjściu z terminalu” - zachęca Mapfre. Należy też poprosić o raport o niezgodności bagażu (PIR). “Bez tego należycie wypełnionego dokumentu nie można podjąć dalszych działań” - informuje ubezpieczyciel.

Po złożeniu formalnego, pisemnego roszczenia dotyczącego opóźnienia bagażu, linia lotnicza będzie miała 10 dni (w przypadku lotów krajowych) lub 21 dni (w przypadku lotów międzynarodowych) na zwrot bagażu lub oficjalne zgłoszenie jego utraty. “Dlatego jeśli po 21 dniach nadal nie ma śladu walizki, należy złożyć kolejną reklamację” - radzi Mapfre. Po niej linia lotnicza ma 31 dni na odpowiedź na ewentualne odszkodowanie. Kwota zostanie ustalona na podstawie wagi bagażu. 

Zaginiony bagaż - gdy szkoda jest poważna, można wytoczyć pozew

W przypadkach, gdy szkoda jest poważna, można wytoczyć pozew, na złożenie którego pasażer ma do dwóch lat od daty zdarzenia. Nie wszystkie linie lotnicze są chętne do współpracy z poszkodowanymi podróżnymi. Niewielu opłaca tym, którzy znaleźli się bez bagażu w obcym mieście, ubrania i podstawowe środki czystości. Zdarza się, że przewoźnicy rekompensują wydatki tylko wtedy, gdy powrót bagażu podróżnego trwa dłużej niż trzy tygodnie. 

Ewa Wysocka 

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »