Reklama

Lecisz? Dorzucisz 500 zł do paliwa

Od czwartku, 16 grudnia 2010 r., pasażerowie British Airways będą musieli dopłacić do swoich dalekich lotów 10 funtów (47,16 zł). To powiększenie opłaty paliwowej stosuje się pierwszy raz od ponad dwóch lat. Opłata wynosi teraz, zależnie od trasy i klasy biletu, 63-108 funtów (297,14 zł - 509,38 zł).

BA podwyżkę uzasadniły "zasadniczą zwyżką cen paliw". W przypadku biletów powrotnych na dalekich trasach (podróże muszą trwać dziewięć i więcej godzin) dopłata wynosi 20 funtów. Linie nie podniosły cen na krótszych trasach. Od czerwca 2008 r. dopłata paliwowa była w tym czasie dwukrotnie obniżana.

Branżowa organizacja przewoźników lotniczych - International Air Transport Association - ostrzegła, że zwyżkujące ceny paliw będą zagrożeniem dla linii w 2011 roku. Już teraz paliwo lotnicze jest o 17,6 proc. droższe niż rok temu o tej porze i cena tylko w ostatnim miesiącu zwyżkowała o 5 proc. Ropa kosztuje teraz ok. 90 dolarów za baryłkę - jeszcze w sierpniu płacono 72 dolary. IATA przewiduje, że średnia cena ropy w 2011 r. wyniesie 84 dolary (w 2010 r. to jak do tej pory 79 dolarów). Wylicza się, iż cena paliwa będzie w przyszłym roku stanowić 27 proc. kosztów operacyjnych firm lotniczych (26 proc. w tym roku).

Reklama

Krzysztof Mrówka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »