Lewica bierze się za wydatki na rzecz Kościoła. "10 miliardów złotych"

Rząd PiS wydał prawie 10 mld zł na rzecz Kościoła poza kontrolą publiczną - poinformowali przedstawiciele Lewicy. Na sumę składają się wydatki samych ministerstw, bez uwzględnienia spółek z udziałem Skarbu Państwa. - Nie jesteśmy mordercami kleru, ale chcemy rozpocząć dyskusję na temat na przykład opodatkowania jego działalności gospodarczej - wskazał wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

W poniedziałek odbyła się konferencja kandydatki Lewicy na prezydenta Magdaleny Biejat, wicemarszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz przewodniczącej Klubu Lewicy Anny Marii Żukowskiej ws. finansowania instytucji kościelnych z budżetu państwa za rządów Prawa i Sprawiedliwości. 

- 10 miliardów złotych było przekazywane przez polskie państwo (dla Kościoła - red.) poza kontrolą publiczną. Nasza dyskusja na temat transferów z budżetu państwa do Kościoła koncentruje się wokół Funduszu Kościelnego, a tutaj widzimy, jak dużo pieniędzy przepływa poza nim. Jako kandydatka na prezydenta chcę powiedzieć z całą mocą: prezydent musi stać na straży konstytucji. Konstytucja mówi o rozdziale państwa i Kościoła - powiedziała Biejat.

Reklama

Lewica punktuje rząd PiS ws. wydatków na Kościół

Anna Maria Żukowska wskazała, że "osiem lat rządów Prawa i Sprawiedliwości to są ogromne koncesje pieniężne dla kleru, księży i instytucji (...), które miały na celu wspierać i medialnie, i narracyjnie Prawo i Sprawiedliwość".

- Złożyliśmy z marszałkiem Czarzastym wspólną interpelację do wszystkich ministrów, do wszystkich resortów, także do pana premiera Donalda Tuska o to, jakie środki zostały przez te osiem lat rządów Prawa i Sprawiedliwości wydatkowane przez konkretnie ich resorty na finansowanie Kościoła katolickiego. To są naprawdę rekordowe sumy - podkreśliła

Wymieniła m.in., że resort nauki i szkolnictwa wyższego wydał 4,39 mld zł; do tej kwoty wlicza się także finansowanie uczelni wyższych, resort kultury - 1,342 mld zł (włącznie z wydatkami na zabytki), KPRM, 67 mln zł, resort zdrowia - 24 mln zł, resort klimatu i środowiska - ponad 1 mld zł.

- W sumie te wszystkie wydatki wynoszą przez osiem lat 9 mld 986 mln zł - powiedziała. Dodała, że nie jest to jednak wszystko, bowiem na rzecz Kościoła komisja majątkowa miała oddać 65 tys. 537 ha ziemi i wypłacić ponad 143 mln zł rekompensat. Ponadto Tadeusz Rydzyk miał otrzymać prawie pół miliarda złotych z polskiego budżetu.

- Nie jesteśmy mordercami kleru, wiemy, że w ramach Kościoła są zabytki, które muszą być utrzymane, ale w ramach tej dyskusji na temat finansowania Kościoła w Polsce chcemy również rozpocząć dyskusję na temat na przykład opodatkowania działalności gospodarczej kleru. Działalność gospodarcza to chrzciny, śluby, pogrzeby, to prowadzenie według niejasnych zasad cmentarzy, (...) to również przychód z tacy - powiedział Czarzasty.

Podkreślił, że Lewica jest otwarta na dyskusję co do finansowania Kościoła w Polsce, "nie kleru, ale Kościoła".

- Ale też chcemy znać całą stronę przychodową i chcemy, żeby wszystkie sprawy związane z działalnością gospodarczą kleru były normalnie opodatkowane. Jednym słowem: żeby kler był równo traktowany jak wszyscy inni obywatele w Polsce - wskazał.

Zapowiedział również kolejną konferencję, na najbliższą środę, w sprawie projektu ustawy ws. działalności Funduszu Kościelnego.

Fundusz Kościelny zostanie zlikwidowany?

W poniedziałek szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej poinformowała, że skierowała wniosek o wpis do wykazu prac legislacyjnych rządu projektu ustawy ministerstwa likwidującej Fundusz Kościelny. Przypomniała, że takie zobowiązanie złożyła Lewica w kampanii wyborczej, a postulat ten pojawił się także w 100 konkretach Koalicji Obywatelskiej.

"Taki był też cel i zadanie powołanego przez premiera Donalda Tuska Międzyresortowego Zespołu ds. Funduszu Kościelnego" - podkreśliła Dziemianowicz-Bąk we wpisie na portalu X. Zespół ten powołano w styczniu 2024 roku.

"Po ponad roku trzeba w końcu powiedzieć jasno: Dość czekania, czas na działania - czas na ustawę" - napisała. 

W styczniu ub.r. został powołany Międzyresortowy Zespół ds. Funduszu Kościelnego, który ma wypracować koncepcję zmiany funkcjonowania Funduszu Kościelnego i zasad finansowania składek i świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz ubezpieczenia zdrowotnego duchownych. Na jego czele stanął wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Pod koniec lutego Kosiniak-Kamysz powiedział, że jest zwolennikiem zamiany Funduszu Kościelnego na odpis podatkowy.

Fundusz Kościelny powstał na mocy ustawy z 20 marca 1950 r. Według założeń miał być formą rekompensaty dla Kościołów i związków wyznaniowych za przejęte od nich przez państwo nieruchomości ziemskie. Z tych nieruchomości miała zostać utworzona masa majątkowa, z której dochód miał być dzielony między Kościoły proporcjonalnie do wielkości zabranych nieruchomości. 95 proc. wydatków Funduszu Kościelnego to obecnie składki na ubezpieczenia społeczne osób duchownych. Korzystają z niego wszystkie działające legalnie w Polsce związki wyznaniowe, także te, które nie działały w naszym kraju w 1950 r. i nie utraciły żadnych nieruchomości.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: lewica | Fundusz Kościelny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »