Liberalizacja handlu korzystna dla Polski

Sekretarz rolnictwa USA Mike Johanns, przebywający z wizytą w Polsce ocenił w poniedziałek, że liberalizacja handlu w ramach WTO byłaby korzystna dla Polski.

Sekretarz rolnictwa USA Mike Johanns,  przebywający z wizytą w Polsce ocenił w poniedziałek, że  liberalizacja handlu w ramach WTO byłaby korzystna dla Polski.

"Polscy rolnicy już w tej chwili świetnie radzą sobie na rynku międzynarodowym, dlatego uważam, że bardzo skorzystaliby na zamknięciu tej rundy negocjacji w ramach WTO. Polska wysyła do Stanów Zjednoczonych dwa razy więcej towarów niż my eksportujemy do Polski" - powiedział Johanns na poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie.

Obecna tura rokowań w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO) trwają od 2001 roku. W grudniu 2005 r. na sesji w Hongkongu ustalono, że do końca kwietnia powstanie projekt porozumienia w kwestii handlu produktami rolnymi i handlu produktami przemysłowymi. Podczas spotkania 11-12 marca w Londynie ministrom sześciu potęg handlowych (USA, UE, Japonia, Brazylia, Indie, Australia) nie udało się jednak wypracować wspólnego stanowiska.

Reklama

Johanns dodał jednak, że nadal jest optymistą w tej kwestii i uważa, że porozumienie handlowe jest potrzebne i uda się je zrealizować.

Przez ostatnie lata główną kością niezgody był handel artykułami rolnymi, których produkcja chroniona jest przez Europę i Amerykę ze względów strategicznych i społecznych, mimo argumentów krajów uboższych, że ich produkty są tańsze i byłyby bardziej konkurencyjne.

Bardziej ugodowo w tej kwestii nastawione są Stany Zjednoczone, które wyraziły gotowość zredukowania subwencji rolnych o 60 procent, a nawet więcej. Unia Europejska domaga się uwolnienia rynków w ramach WTO w zamian za swą gotowość do eliminacji taryf celnych w sektorze rolnym. Minister gospodarki Piotr Woźniak, podczas swojego wystąpienia w Hongkongu dał do zrozumienia, że Warszawa popiera stanowisko Unii w tej materii. Jednocześnie zwrócił uwagę, że Polsce zależy na ochronie branży rolnej, gdyż przed przystąpieniem do UE, w okresie przygotowań, Polska dużo zainwestowała w rolnictwo.

Bogate kraje domagają się z kolei od krajów rozwijających się, takich jak Indie i Brazylia, szerszego otwarcia na import produktów przemysłowych i usług.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Polskie | liberalizacja | WTO | handel | Z wizytą | USA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »