Reklama

LNG wypiera rosyjski gaz

W pierwszym półroczu Gazprom zanotował większy spadek sprzedaży gazu do Europy niż jego konkurenci. Eksport spółki do krajów spoza Wspólnoty Niepodległych Państw spadł o 18 proc., podczas gdy popyt w Europie zmniejszył się z powodu pandemii koronawirusa i ciepłej zimy tylko o 6,5 proc. Jak podaje dziennik "Kommiersant", w tym samym czasie dostawy LNG na Stary Kontynent zwiększały Katar i USA.

Po sześciu miesiącach 2020 roku rosyjski koncern sprzedał do Europy prawie 79 mld m sześc., błękitnego paliwa, o 18 proc. mniej niż rok wcześniej, przy czym na głównym rynku zbytu, w Europie Zachodniej, spadek wyniósł 17 proc. (sprzedaż ukształtowała się na poziomie 60 mld m sześc.). Jak podaje rosyjski dziennik, eksport do Niemiec, gdzie kierowane są największe wolumeny, zmniejszył się o jedną czwartą, do 20 mld m sześc., a do Włoch spadł o niecałe 15 proc. do prawie 10 mld m sześc.

Maria Biełowa z Vygon Consulting, cytowana przez "Kommiersanta", szacuje, że w Niemczech zużycie gazu w pierwszych sześciu miesiącach roku spadło o 2,7 mld m sześc. w wyniku pandemii i ciepłej zimy, a import zmniejszył się o 6,5 mld m sześc., co oznacza, że prawie cały spadek przypadł na gaz rosyjski.

Reklama

Największy spadek sprzedaży zanotowano jednak w Turcji, gdzie gaz z Azerbejdżanu oraz LNG z Kataru i Algierii wypiera surowiec z Rosji. Wolumen sprzedaży Gazpromu na rynek turecki w okresie styczeń - czerwiec wyniósł 4,7 mld m sześc.

Sam Gazprom szacuje, że jego udział w rynku europejskim (koncern podaje dane dla UE poza Litwą, Łotwą i Estonią, wliczając jednocześnie Turcję), spadł w pierwszej połowie roku o 4,4 pkt. proc., do blisko 28 proc.

Głównym konkurentem gazu rosyjskiego był LNG sprowadzany ze Stanów Zjednoczonych i z Kataru. USA zwiększały udział w europejskim rynku, mimo załamania się cen paliwa. Rok do roku wzrost wyniósł 129 proc., do 17,4 mld m sześc. (Stany Zjednoczone zgarnęły tym samym około 6,2 proc. rynku). Z kolei Katar ograniczył dostawy LNG do Azji ze względu na spadek cen i przekierowywał ładunki do Europy, zwiększając tutejszą sprzedaż o 16 proc., do 18,4 mld  sześc. (dochodząc do 6,6 proc. udziału w rynku).

W lipcu i sierpniu zapotrzebowanie na gaz w Europie, tradycyjnie, jest najniższe w roku. Natomiast w  czwartym kwartale sytuacja powinna być dla Gazpromu już bardziej korzystna. - Wiele będzie zależeć od strategii marketingowej w Turcji, gdzie sytuacja stała się katastrofalna - mówi cytowany przez "Kommiersanta" Siergiej Kapitonow, analityk rynku gazu z Moskiewskiej Szkoły Zarządzania.

Ekspert podkreśla jednak, że nawet gdy otoczenie się poprawi, sytuacja nie będzie w pełni komfortowa, bo konkurencja będzie o sobie dawać znać. A gdy ceny gazu w Europie wzrosną, czego można się spodziewać, sprzedawcy LNG będą jeszcze bardziej aktywni.

Dmitrij Marinczenko z Fitcha podkreśla, że poziom wykorzystania amerykańskich instalacji skraplających w drugiej połowie roku wyraźnie spadł, ponieważ ceny spotowe gazu spadły poniżej progu rentowności operacyjnej.

Według Marinczenko, druga połowa roku może być lepsza dla sprzedawców gazu rurociągowego, ale silnego wzrostu raczej nie należy się spodziewać. Analityk zwraca uwagę, że na rynku błękitnego paliwa utrzymuje się nadpodaż. Dodatkowo cały czas na wysokim poziomie pozostają zapasy w europejskich magazynach ze względu na ciepłą zimę i zwiększone zakupy przed ostatnim sezonem grzewczym.

Monika Borkowska


Dowiedz się więcej na temat: LNG | Gaz | Gazprom

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »