Ludowcy rozdają posady w KRUS

Do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) po cichu wraca jej były prezes, Jan Kopczyk, odpowiedzialny za wyprowadzenie 30 mln zł. Wygrał konkurs na naczelnego lekarza KRUS; był jedynym kandydatem - informuje "Dziennik".

Kopczyk w latach 2002 - 2006 był prezesem Kasy, mianował go premier Leszek Miller.

Gazeta przypomina, że nazwisko Kopczyka łączy się z głośną aferą, do jakiej doszło w 2005 r. Wtedy to Fundusz Składkowy KRUS kupił za prawie 30 mln zł weksle wyemitowane przez spółkę EuroCity (jej prezesem był związany z ludowcami biznesmen Andrzej Kasprowiak, szefem rad nadzorczych jego spółek był senator PSL Lesław Podkański). Weksle nie zostały niczym zabezpieczone, co wykrył generalny inspektor informacji finansowej.

Kasprowiak nie oddał pieniędzy, rozprowadził je po swoich spółkach. Fundusz zajął więc hipotekę działki EuroCity na warszawskim Powiślu, a sprawa trafiła do komornika. Fundusz odzyskał pieniądze dopiero w czerwcu tego roku. Według "Dziennika", w tej sprawie warszawska prokuratura od lutego ubiegłego roku prowadzi śledztwo.

Reklama

Więcej o przypadkach nepotyzmu w KRUS w "Dzienniku".

PAP/Dziennik
Dowiedz się więcej na temat: kasy | KRUS | ludowcy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »