Reklama

Majewski: Strata PKP PLK to problem polityki transportowej państwa

Ekspert rynku transportowego Jakub Majewski o wynikach spółek Grupy PKP za 2010 r. - ponad 45 mln zł zysku, czyli o 719 mln zł lepszym wyniku, niż w 2009 r.:

- Kolej, jak inne branże zaczyna wychodzić z kryzysu i to zaczyna być widoczne. Niepokojący jest wynik PKP Intercity (136,2 mln zł straty PAP) - firma, która jeszcze kilka lat temu dobrze prosperowała, kolejny rok kończy mocno poniżej zera. Wynik PKP Cargo (61,9 mln zł zysku - PAP) cieszy, choć z drugiej strony - biorąc pod uwagę, że spółka jest szykowana do prywatyzacji - zastanawia, czy nie został on z tej okazji poprawiony zabiegami typowo księgowymi.

- Problem straty PKP PLK (strata 443,8 mln zł - PAP) to problem (...) polityki transportowej państwa. W kategoriach biznesowych nie oceniamy przecież wyników finansowych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która zarządza drogami krajowymi. Nie patrzymy, czy ma zysk czy stratę, bo GDDKiA jest agendą rządową i nie ma takiej roli, żeby przynosić zysk. Na PKP PLK powinno się patrzeć podobnie. Jeśli PKP PLK ma prawie pół miliarda złotych straty, to oznacza, że o pół miliarda za małe nakłady państwa na infrastrukturę kolejową chowa się w zadłużeniu firmy. Państwo ucieka przed swoimi powinnościami względem tej spółki, która ma złe wyniki od lat. (...)

Reklama

- Strata PKP PLK jest także niepokojąca, jeśli patrzymy na perspektywy inwestycji w linie kolejowe współfinansowanych ze środków unijnych. Firma musi się posiłkować kredytami, bo nie jest w stanie zarobić na wkład własny do projektów unijnych.

- Wynik PKP Energetyka (131,6 mln zł zysku - PAP) jest oczywiście dobry, natomiast trzeba pamiętać, że to jest przedsiębiorstwo, które działa w warunkach monopolistycznych. Jeśli poprawia swoje wyniki, to się dzieje w znacznej mierze kosztem innych uczestników rynku. Przewoźnicy kolejowi nie mają przecież możliwości zakupu energii u innych dostawców. Mówienie o rynkowym wyniku tego typu firm jest sztuczne, jeśli de facto są monopolistami i w pewnej mierze są w stanie sterować rynkiem, na którym działają.

- To, że PKP Informatyka (278,9 tys. zł zysku - PAP) i TK Telekom (3,8 mln zł zysku - PAP) zamknęły 2010 r. z zyskiem to sygnał, że należy je jak najszybciej sprywatyzować. Nie ma sensu, by dłużej były państwowe. Czy kolej potrzebuje własnej firmy informatycznej? Nie potrzebuje, może równie dobrze zamawiać usługi informatyczne na zewnątrz, tak jak większość firm. W spółkach jest coraz mniej rzeczy, które są bezpośrednio związane z infrastrukturą kolejową. To, co dotyczy bezpieczeństwa i sterowania ruchem powinna przejąć PKP PLK, a resztę należy sprzedać.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »