Reklama

Mieszkanie bez wkładu własnego. Rząd planuje zmiany

- Obecne warunki to przede wszystkim możliwość zakupu pierwszego mieszkania z gwarancją wkładu własnego. Oczywiście cena mieszkania musi się kształtować względem wskaźników publikowanych w sekwencji półrocznej przez wojewodę - powiedział Waldemar Buda, minister rozwoju i technologii prezentując warunki programu dopłat do kredytów.

Pierwsze mieszkanie, na które można skorzystać z gwarancji - dodał - jest dość umowne. - Są też wyjątki: rodziny z 2 dzieci mogą zachować mieszkanie 50 metr kwadratowych i skorzystać z mechanizmu - wyjaśnił.

- Ta spłata może być pomniejszona o 20 tys. zł w przypadku urodzenia się drugiego dziecka w rodzinie, a w przypadku trzeciego i kolejnego o 60 tys. zł - przypomniał.

Jak się wyraził: rząd ma świadomość, że sytuacja kredytowa Polaków dzisiaj się zmieniła a chęć zaciągania zobowiązań spadła. Dlatego przygotował pewne zmiany, które mają zwiększyć dostępność wsparcia.

Reklama

To m.in. umożliwienie wniesienie większego wkładu własnego (do tej pory do 10 proc.). - Proponujemy by rozszerzyć ją - nawet do 20 proc. nominalnie, by można skorzystać z programu. Jeśli będzie to 17 proc., BGK zagwarantuje 3 proc. - wyjaśnił. Kolejna zmiana, na którą wskazał Buda, to zmiana wartości cen nieruchomości.

- Chcemy urealnić ten wskaźnik z 1,3 do 1,4 na rynku pierwotnym i z 1,2 na 1,3 na rynku wtórnym. Zakładamy, że zainteresowanie będzie większe - dodał.

Sam program kierowany jest dla odbiorców, którzy nie mają wkładu własnego oraz dla osób, które mają pełen wkład ale chcą skorzystać z dopłat. Buda wskazał także, że kredyty oparte na stałej stopie proc. będą dodatkowo objęte spłatami kredytów z wkładem własnym do 25 proc. wartości nieruchomości. Zmiana ma na celu propagowanie kredytów ze stałą stopą proc, a rozwiązanie będzie dostępne w 2023 r. - Jak się ustabilizują stopy proc. To jest kierunek, w którym powinien zmierzać cały rynek kredytów mieszkaniowych - mówił. - Informacja dnia jest taka, że ruszamy 26 maja z programem - zapowiedział.

Program jest rozpisany na 10 lat. – Perspektywa jest bardzo długa i być może trzeba dzisiaj przeczekać, ale dajemy gwarancję, że ten program będzie funkcjonował – mówił Buda. I podkreślił, że po zmianach program będzie jeszcze bardziej atrakcyjny. 

- Jeszcze w latach 2012-2015 średnia stopa proc. wynosiła ok. 6 proc. Pamiętamy oczywiście, że dwa lata temu były one rekordowo niskie i każdy chciałby powrotu do tych czasów. Pewnie w 2023 r. będziemy obserwować obniżki pierwsze albo stabilizację stóp proc. – zakończył.

bed

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »