Reklama

Miliardy złotych luki w przychodach centrów handlowych

Pandemia koronawirusa doprowadziła do luki w przychodach właścicieli centrów handlowych, która sięga 3,2-3,6 mld zł. To ok. 30-35 proc. rocznych przychodów galerii - wynika z raportu PwC “Centra handlowe na zakręcie. Wpływ COVID-19".

W Polsce działa ok. 600 centrów handlowych o łącznej powierzchni ok. 12,5 mln mkw. Pierwsze zaczęły powstawać nad Wisłą w latach dwutysięcznych, częściowo w oparciu o kapitał zagraniczny, a później z udziałem polskich inwestorów. W galeriach handlowych pracuje ok. 400 tys. ludzi. W 2019 roku wpływy do budżetów państwa i samorządów od branży wyniosły ok. 30 mld złotych. Składało się na to 21 mld zł z tytułu podatku VAT od obrotów centów handlowych, 7 mld ze składek i podatku dochodowego opłacanych przez pracowników branży oraz 2,4 mld złotych należnego podatku CIT. W ubiegłym roku obroty centów handlowych wyniosły ok. 130 mld złotych.

Reklama

- Covid zmienił wszystko. Pierwsza fala: centra handlowe zamknięte na 50 dni, druga fala: zamknięte przez trzy tygodnie. Koszty tych wszystkich ograniczeń ponosi branża, najemcy i wynajmujący - wskazuje Jan Dębski, prezes zarządu Polskiej Rady Centrów Handlowych (PRCH).

Jak wynika z raportu PwC "Centra handlowe na zakręcie. Wpływ COVID-19", luka w przychodach właścicieli centrów handlowych w 2020 r. wynosi od 3,2 do 3,6 mld zł bez uwzględnienia listopadowego lockdownu. Kwota ta stanowi ok. 30-35 proc. rocznych przychodów, a składają się na nią dwa elementy. Po pierwsze zwolnienia najemców z czynszu podczas wiosennego zamrożenia handlu, co daje kwotę od 1,3 do 1,4 mld zł. Po drugie obniżki czynszów udzielonych przez wynajmujących na rzecz najemców do końca roku w wysokości od ok.1,9 do 2,2 mld zł.

Jak podkreślają przedstawiciele branży, właściciele centrów handlowych cały czas ponoszą stałe koszty z tytułu utrzymania nieruchomości, ich zarządzania oraz obsługi długu bankowego. Ten ostatni, to jedno z największych wyzwań dla branży. W większości przypadków kredyt stanowi bowiem ok. 60 proc. wartości galerii handlowej. - Pomiędzy marcem a wrześniem właściciele centrów handlowych uzyskali niewielkie ulgi ze strony banków, ale w bieżącej sytuacji, istotnie pogorszyła się płynność projektów - mówi Anna Malcharek, wiceprezes zarządu PRCH.

W miesiącach styczeń-październik odwiedzalność galerii handlowych spadła o jedną czwartą w porównaniu do roku ubiegłego. Mniejsza liczba odwiedzających przełożyła się o redukcję obrotów o 23,5 proc. Jak podkreślają przedstawiciele branży, nie ma mowy o odrobieniu tych strat w bieżącym roku. Obrotów nie uratuje również grudzień, który stanowi najlepszy miesiąc dla handlu. Po ponownym otwarciu galerii handlowych pod koniec listopada, indeks odwiedzalności nie poszybował w górę, a w niektórych przypadkach jest on nawet o połowę mniejszy niż rok temu w tym samym czasie.

Dlatego przedstawiciele branży apelują do rządu o pomoc. Po pierwsze, liczą na wsparcie finansowe. Po drugie postulują przywrócenie niedziel handlowych, co pozwoliłoby na rozłożenie w czasie ruchu w galeriach i dałoby szansę na wzrost obrotów. Właściciele centrów handlowych nie wyobrażają sobie również ponownego lockdownu. - Chciałem zaapelować do rządzących: proszę, nie zamykajcie nas, bo to będzie klęska - mówi prezes PRCH.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

- Wszyscy są na jednej łódce. Jeśli centra poniosą większe koszty, to nie będą w stanie spłacać kredytów, bo pamiętajmy, ze centra są budowane na kredyt. To  z kolei może pociągnąć za sobą pogorszenie sytuacji banków. (...) Trzeba myśleć, jak minimalizować straty gospodarcze, a nie liczyć na to, że uda się przerzucać straty z jednego miejsca w drugie - tłumaczy prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC. I podkreśla, że gospodarka to system naczyń połączonych.

Najbliższe miesiące to dla właścicieli centrów handlowych kolejne wyzwania, po części dyktowane nowymi trendami konsumpcyjnymi. Galerie mają zamiar skupić się na regionalności i na walce o klienta na poziomie lokalnych projektów. Jak wyjaśniała Anna Malcharek, chodzi o odnajdowanie rozwiązań lokalnych i budowanie "małych ojczyzn". Klienci coraz częściej decydują się bowiem na świadomą i zrównoważoną konsumpcję. Zwracają przy tym coraz większą uwagę na to, czy produkt pochodzi z Polski. Inny trend jest powiązany z przyspieszeniem e-commerce. Branża będzie musiała znaleźć sposób na połączenie kanału sprzedaży w Internecie ze sprzedażą offline, czyli w punktach stacjonarnych.

Centra handlowe planują również zawalczyć o odbudowanie obrotów. Mniej priorytetowa jest z kolei kwestia poziomu odwiedzalności, bo jak podkreślają handlowcy, najważniejsze jest bezpieczeństwo klientów.

Dominika Pietrzyk

***

Trwa wielka loteria na 20-lecie Interii!

Weź udział i wygraj! Każdego dnia czeka ponad 20 000 złotych - kliknij i sprawdź »  

W tym roku świętujemy swoje 20-lecie i mamy dla Ciebie niespodziankę. Masz szansę wygrać wielką gotówkę już dziś!  Zapraszamy do udziału w Multiloterii. Każdego dnia do wygrania minimum 20 000 złotych, a w wybrane dni grudnia nawet 40 000 złotych! Dołącz do tysięcy Internautów biorących udział w grze! Kliknij link GRAM o duże pieniądze już teraz! 


Dowiedz się więcej na temat: galeria handlowa | zakupy | sklepy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »