Reklama

Minister finansów o inflacji i środkach z KPO

Jak zapowiedziała minister finansów Magdalena Rzeczkowska, liczymy, że środki z Krajowego Planu Odbudowy trafią do Polski, ponieważ Polska zrealizowała oczekiwania Komisji Europejskiej. Szefowa resortu finansów dodała. że resort prognozuje, że inflacja we wrześniu wzrośnie do ok. 16,4 proc.

Polska czeka na unijne środki

Polska zrealizowała oczekiwania Komisji Europejskiej i na poziomie dyskusji eksperckiej cały czas te uzgodnienia trwają - powiedziała minister na antenie radia RMF. "Proszę zauważyć, że dwa ważne dokumenty - porozumienie finansowe i porozumienie pożyczkowe, zostały dopiero co zaakceptowane przez Komisję Europejską" - dodała.

W czwartek na uniwersytecie Princeton w USA przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła, że Polska nie dostanie pieniędzy z KPO, jeśli nie przywróci niezależności sądownictwa.

Rzeczkowska, proszona o komentarz do wypowiedzi Ursuli von der Leyen stwierdziła, że słowa przewodniczącej KE "stoją w sprzeczności w stosunku do tego, co się dzieje na poziomie formalnym".

Reklama

Szefowa resortu finansów podkreśliła, że rozmowy, które są prowadzone z Komisją Europejską cały czas trwają i dotyczą konkretnych formalności, które są potrzebne do tego, żeby pieniądze z KPO do Polski popłynęły. "Mówię tutaj o uzgodnieniach, porozumieniach. Zostało jeszcze porozumienie operacyjne dotyczące kamieni milowych, definicji kamieni milowych, nad którym pracujemy" - stwierdziła.

Jak wyjaśniła, projekty, które miały być finansowane z środków z KPO są realizowane dzięki prefinansowaniu z Polskiego Funduszu Rozwoju.

Rzeczkowska podkreśliła jednocześnie, że najważniejsze środki unijne, czyli fundusze strukturalne i fundusze spójności, nie są zagrożone.

Komisja Europejska na początku czerwca br. zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy. To krok w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy. KE zaznaczyła m.in., że polski KPO "zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia warunków dla skutecznej realizacji" i że "Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy".

Spór o reformę sądownictwa trwa

15 lipca weszła w życie zainicjowana przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, zgodnie z którą przestała istnieć Izba Dyscyplinarna. W jej miejsce powstała Izba Odpowiedzialności Zawodowej. Prezydent podkreślał, że jego celem jest naprawienie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju oraz "danie rządowi narzędzia" do zakończenia sporu z KE i odblokowania KPO.

Pod koniec lipca szefowa KE Ursula von der Leyen powiedziała "DGP", że aby otrzymać środki z KPO, Polska musi wywiązać się ze zobowiązań podjętych w celu zreformowania systemu środków dyscyplinarnych. Przyznawała, że nowe prawo jest ważnym krokiem, jednak "nowa ustawa (nowelizacja ustawy o SN - PAP) nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej". Von der Leyen podkreślała, że Polska musi również w pełni zastosować się do postanowienia TSUE, co jeszcze nie nastąpiło. "W szczególności nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów i nadal obowiązuje dzienna kara finansowa" - dodała.

Minister finansów: we wrześniu inflacja wzrośnie do ok. 16,4 proc.

Ministerstwo Finansów prognozuje, że inflacja we wrześniu wzrośnie do ok. 16,4 proc. - poinformowała w sobotę szefowa resortu Magdalena Rzeczkowska. Jej zdaniem inflacja osiągnie swój szczyt w tym roku, a pod koniec 2023 r. powinna zacząć spadać.

Jak poinformował 31 sierpnia Główny Urząd Statystyczny w szybkim szacunku, inflacja w sierpniu wyniosła rok do roku 16,1 proc., a miesiąc do miesiąca 0,8 proc.

"Mam nadzieję, że inflacja ma szczyt w tym roku. Prognozujemy, że wrzesień to może być wzrost do około 16,4 proc. inflacji" - powiedziała Rzeczkowska w sobotę na antenie radia RMF.

Dodała, że głównym komponentem koszyka inflacyjnego w Polsce są ceny energii i ceny surowców energetycznych. "To jest źródło zewnętrzne, na które wpływu nie mamy. (...) To przede wszystkim jest efekt wojny w Ukrainie" - stwierdziła.

Zdaniem Rzeczkowskiej inflacja osiągnie swój szczyt w tym roku, a w 2023 zacznie już spadać.

"Inflacja będzie się utrzymywała na wyższym poziomie, natomiast oddziaływanie, nie tylko naszego banku centralnego, ale też banków centralnych światowych, przyniesie swój skutek i pod koniec przyszłego roku inflacja powinna zacząć spadać" - powiedziała Rzeczkowska.

Jej zdaniem poziom inflacji nie powinien przekroczyć 20 proc.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »