Reklama

Minister klimatu: Jesteśmy gotowi na pełne odcięcie od surowców z Rosji

PGNiG otrzymał informację, że gaz z kontraktu jamalskiego nie będzie płynął od 8.00 rano w środę - powiedziała we wtorek wieczorem minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. - Jesteśmy przygotowani na odcięcie od surowców z Rosji. (...) Jesteśmy po bezpiecznej stronie, magazyny gazu napełniamy, a nie z nich korzystamy - dodała. Rosja wstrzymała dostawy gazu także na Litwę.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

- Jesteśmy gotowi na pełną niezależność od rosyjskich surowców. Około godziny 19 pojawił się komunikat PGNiG o wstrzymaniu dostaw gazu w ramach kontraktu jamalskiego - poinformowała w środę minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. Podkreśliła, że PGNiG ma kontrakt jamalski i umowę, która obowiązuje i żaden dekret Putina o zmianie warunków płatności nie jest obowiązująca.

Co oznacza dla Polski wstrzymanie dostaw gazu z Rosji przez kontrakt jamalski? - Jesteśmy przygotowani na zupełne odcięcie rosyjskich surowców. 16 kwietnia odcięliśmy węgiel; jesteśmy gotowi na odcięcie gazu i ropy. Nasze magazyny są pełne w około 80 proc. - podkreśliła.

Reklama

Morawiecki: Otrzymaliśmy groźby od Gazpromu

Jak wskazała ostatnie inwestycje w infrastrukturę pozwalają nam się czuć bezpiecznie.

Minister Moskwa przypomniała, że tzw. legislacja taryfowa dotycząca ochrony klientów przed wzrostem cen gazu zostanie przedłużona do 2027 r. - chodzi zarówno o osoby indywidualne, spółdzielnie, szpitale.

Gaz dostępny dla odbiorców jak do tej pory

Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej. wskazał, że wszyscy odbiorcy w Polsce dostaną surowiec na tym poziomie jak do tej chwili.

- Gazoport w Świnoujściu został rozbudowany do możliwości przekazywania 6,5 mld m sześc. gazu rocznie, mamy możliwość fizycznego rewersu gazu w Gazociągu Jamalskim. Gaz-System ma możliwość pozyskania gazu interkonektorem czeski, a 1 maja uruchamiamy interkonektor który połączy gazoport w Kłajpedzie. 1 października uruchomiony będzie Baltic Pipe - połączenie, które pozwoli przesyłać gaz z Norwegii - powiedział Naimski. - Wszystko to razem powoduje, że przesyłowy system gazowy w Polsce jest zrównoważony a odbiorcy mogą się czuć bezpiecznie. To jest punkt zwrotny, przyśpieszony przez Rosjan, ale my planowaliśmy, że z końcem grudnia tego roku odetniemy się od tych surowców. Rosjanie to przyśpieszają, damy sobie z tym radę - zapewnił.

- Mamy informację z Litwy - też przestała otrzymywać dostawy rosyjskiego gazu - powiedział Naimski.

- Doba gazowa kończy się o godzinie 6 rano jutro, a doba kontraktowa kończy się o godzinie 8 rano - powiedział Naimski, odpowiadając na pytanie, kiedy Rosja wyłączy przesył gazu.

Naimski podkreślił, że "dekret Putina ma charakter ultimatum". - Nie przyjmujemy ultimatum - ostrzegł.

Naimski powiedział, że z Rosji sprowadzanych do tej pory było ok. 9 mld m sześc. rocznie, przy czym ok. 3 mld m sześc. gazociągiem jamalskim. - Ten kontrakt nie jest realizowany. Będzie zastąpiony poprzez te możliwości techniczne; Gaz-System przygotował sieć przesyłową w takim stopniu, że wszystkie nasze potrzeby mogą być zrealizowane inną drogą - podkreślił.

"Magazyny napełniamy, a nie z nich korzystamy"

- Dzisiejsza sytuacja zmienia otoczenie, ale nie położenie odbiorców gazu w Polsce - dodał Naimski.

Minister Moskwa podkreśliła raz jeszcze, że magazyny są napełnione w około 80 proc., rok temu było to ok. 39 proc.

Cała UE ma zapełnione magazyny w około 31 proc. pełne. - Nie widzimy żadnej potrzeby żeby z tych magazynów korzystać, będziemy się starali nadal je uzupełniać do pełnego poziomu. Magazyny uruchamia się wtedy, kiedy nie ma dostaw. I te dostawy nadal płyną, kontrakty są zabezpieczone. Sam rynek LNG zabezpiecza nam rynek w wystarczającym stopniu - wyjaśniła.

Moskwa podkreśliła, że "mamy bardzo wysoki poziom napełnienia (magazynów - red.)". - Jesteśmy absolutnie po bezpiecznej stronie. Nie mówimy o scenariuszu na, ile dni wystarczy (zapasów w magazynach - red.), bo tego scenariusza na teraz nie ma - dodała.

Czy to jest powód, aby skierować tę sprawę do sądu i zaskarżyć Gazprom za łamanie zasad kontraktu? - Naimski był pytany przez dziennikarzy. - Jeśli chodzi o drogę sądową - to jest otwarta oczywiście kwestia. Będzie to badane przez prawników, jeśli się okaże że nie jest to działanie niezależne od spółki a złamanie kontraktu, to będzie to materia do skarżenia do arbitrażu - podkreślił.

Naimski wskazał, że rynek gazu w Europie został "zmasakrowany" przez manipulacje Gazpromu. - Gazprom spowodował, że zabrakło gazu na europejskim rynku, to spowodowało astronomiczne wzrosty cen, dochodziło do 10x wzrostu. Gazprom starał się np. wymusić zgodę na uruchomienie drugiej nitki Nord Stream 2. Te wahania cenowe na rynku mają miejsce, one uderzają w tych, którzy muszą kupować gaz. Dzisiaj jest ona niżej niż w tych najgorszych okresach 2-3 miesiące temu. Zatrzymanie dostaw do Polski prawdopodobnie też będzie miało wpływ na rynek europejski - wskazał Naimski. Rynek się ustabilizuje w momencie, gdy odbiorcy europejscy będą w stanie pozyskać wystarczające ilości gazu z innych kierunków niż rosyjski. - Zajmie to około 2 lat - powiedział.

Dodał także, że 9 mld m sześc. to mniej niż połowa, ale wciąż dużo: łączne zużycie to ok. 20 mld m sześc. - Jeżeli chodzi o możliwości wejścia do systemu, one w pełni pokrywają zapotrzebowanie ze Wschodu - powiedział. Moskwa z kolei podkreśliła raz jeszcze, że nie ma dzisiaj założenia, by korzystać z gazu magazynowanego. Naimski dopowiadał, że "chcemy w tej chwili doprowadzić do pełnego uzupełnienia zapasów magazynowych". - Chcemy je mieć cały czas do dyspozycji w pełni - mówił i podkreślił, że "nie przewidujemy takiego rozwoju wydarzeń, by gaz z żadnego kierunku do Polski nie płyną".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »