Reklama

Minister szykuje pakiet dla energetyki

Minister skarbu Włodzimierz Karpiński, do końca stycznia przedstawi plan konsolidacji branży energetycznej. Ma to znaczenie dla 8 mln gospodarstw domowych.

Kończymy prace analityczne nad wyborem optymalnej ścieżki konsolidacji polskiego przemysłu energetycznego, przedstawimy ją do końca stycznia - napisał w czwartkowym stanowisku minister skarbu Włodzimierz Karpiński.

Reklama

Informację ministra skarbu na ten temat zapowiedziała na środowej konferencji prasowej premier Ewa Kopacz.

Karpiński zaznaczył, że "przyszłość energii to konkurencja w wymiarze europejskim, gdzie liczy się skala działania i duże możliwości. Dzisiaj polskie firmy energetyczne są małe w porównaniu do największych graczy europejskich".

Obecnie w Polsce działają cztery grupy energetyczne z udziałem skarbu państwa: PGE (58,39 proc. udziałów), Tauron (30,06 proc.), Energa(51,52 proc.), Enea (51,5 proc.).

- Nasz cel to zwiększenie roli i znaczenia polskiej energetyki na europejskim rynku. Jedynie silne firmy, z odpowiednim kapitałem i możliwościami pozyskania tańszego kredytu, będą w stanie zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju. Dlatego też na polskim rynku powinny działać podmioty mogące sprostać regionalnej konkurencji. Analizy wskazują, że wykorzystanie efektu skali pozwoli też obniżyć koszty wytwarzania energii oraz koszty obsługi klientów - dodał minister.

Podkreślił, że w całym kraju trwa budowa bloków energetycznych o mocy 5 tys. MW, które zapewnią bezpieczne dostawy prądu dla 8 mln gospodarstw domowych, a do 2020 r. spółki SP zainwestują w budowę bloków i sieci energetycznych ponad 100 mld zł.

- Konsolidacja energetyki to przede wszystkim szansa na zwiększenie możliwości inwestycyjnych firm, również w bazę surowcową, dla budowania łańcucha wartości i zwiększenia wartości aktywów w nadzorze Skarbu Państwa. Energetyka może być zainteresowana nabyciem akcji w nowej górniczej spółki, jeśli będzie ona skupiać perspektywiczne aktywa o dużych możliwościach generowania przychodów. Wszystkie decyzje muszą być racjonalne biznesowo - podsumował szef MSP.

W środę rząd przyjął program naprawczy dla Kompanii Węglowej. Pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa Wojciech Kowalczyk ocenił, że alternatywą niewdrożenia planu dla Kompanii Węglowej jest niekontrolowana, chaotyczna upadłość spółki.

Program wiąże się z wydzieleniem z Kompanii Węglowej nowej spółki celowej, do której trafi 9 z 14 kopalń KW. Jedną kupi Węglokoks (Piekary), a pozostałe 4 zostaną zlikwidowane (Bobrek-Centrum, Sośnica-Makoszowy, Brzeszcze i Pokój). Premier akcentowała, że z tym planem związana jest nowa propozycja rozwoju przemysłu na Śląsku, która zostanie przedstawiona na początku marca.

Ewa Kopacz zapowiedziała także, że decyzja o zlikwidowaniu Kompanii Węglowej i zastąpieniu jej nową spółką doprowadzi do konsolidacji przemysłu energetycznego z przemysłem górniczym.

- Decyzja o naprawie polskiego górnictwa, o naprawie sytuacji w Kompanii Węglowej, tak naprawdę o zlikwidowaniu Kompanii Węglowej, ale zastąpieniu jej nową spółką i przeprowadzenie tego trudnego, ale koniecznego procesu, doprowadzi do konsolidacji przemysłu energetycznego z przemysłem górniczym - powiedziała Kopacz na środowej konferencji prasowej.

- W tym cały problem, żeby łączyć zdrową, wydolną energetykę ze zdrowym organizmem, jakim będą rentowne kopalnie. Dlatego też ten program będzie poprzedzony - przed negocjacjami - informacją ministra skarbu na temat konsolidacji przemysłu energetycznego - dodała.

Karpiński tłumaczył, że obecnie rządowy program dot. polityki energetycznej, obowiązujący do 2030 roku, jest w trakcie konsultacji międzyresortowych. Podał, że ostateczną decyzję ws. kształtu tego programu podejmie minister gospodarki.

Pytany czy nie obawia się, iż duże inwestycje realizowane obecnie w sektorze energetycznym, takie jak np. rozbudowa Elektrowni Opole, wpłyną negatywnie na kondycję finansową tego sektora, Karpiński mówił, że interesem polskiej gospodarki jest - zapewnienie po pierwsze bezpieczeństwa dostaw energii, po drugie - optymalnej ceny, która pozwoli na utrzymanie tego dynamicznego wzrostu gospodarczego.

- Przez ostatnie siedem lat skumulowany wzrost gospodarczy w Polsce to jest ponad 20 procent przy średniej unijnej około zera. To pokazuje, że ta gospodarka jest efektywna. Żaden odpowiedzialny zarządca, a tym bardziej właściciel, nie będzie się godził na rozwiązania nieracjonalne gospodarczo - uznał.

Dowiedz się więcej na temat: energetyka | górnictwo | energetyki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »