Abp Marek Jędraszewski wkrótce przechodzi na emeryturę. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", z tego powodu krakowska kuria szykuje mu trzykondygnacyjną rezydencję z ogrodem położoną przy ul. Warszawskiej, na terenie parafii p.w. św. Floriana. Z ustaleń gazety wynika, że z powodu trwającego tam remontu kilka dni temu wyrzucono - kolejnego już - lokatora.
Ksiądz musiał się wynieść z rezydencji, którą ma zająć abp Jędraszewski
Jak donosi "Gazeta Wyborcza", budynek na plebanii w parafii św. Floriana w Krakowie opuścił już były proboszcz i dwie gospodynie. Odnosząc się wtedy do sytuacji duchownego, kuria ogłosiła że "sam zrezygnował z urzędu". Teraz przyszedł czas na ostatniego lokatora emerytalnej rezydencji abpa Jędraszewskiego - ks. Marka Rucińskiego, który od kilku lat mieszkał na poddaszu parafialnego budynku. Sprawa wywołała niemałe poruszenie wśród duchownych.
Z doniesień gazety wynika, że krakowska kuria miała poinformować ks. Rucińskiego o tym, że w ciągu doby musi się wyprowadzić. - W poniedziałek 29 kwietnia otrzymał list, że do wtorku 30 kwietnia musi opuścić zajmowane mieszkanie. To skandaliczne zachowanie kurii - powiedział w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" jeden z duchownych pracujących w kurii.
Nie krył oburzenia tym, w jaki sposób ks. Ruciński stracił dach nad głową. - Mówiło się w kurii, że w tej parafii pracuje tylko proboszcz i Marek. Sporo obowiązków na niego nałożyli, był tam potrzebny, a teraz wyrzucili go jak śmiecia, bo trzeba pozbyć się świadków remontu i oczyścić budynek z lokatorów - powiedział zgorszony duchowny, którego słowa przytacza dziennik.
Sprawę skomentował również ks. prof. Andrzej Kobyliński, kierownik Katedry Etyki Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. - Obserwuję tę gorszącą historię od kilku miesięcy z dużym oburzeniem. Trzeba jednak zaznaczyć, że arcybiskup Jędraszewski postępuje zgodnie z prawem - powiedział w rozmowie z Onetem. Dodał, że "prawie wszyscy biskupi, zarówno ci urzędujący, jak emerytowani, wiodą styl życia arystokratyczny".












