Reklama

NBP: Belka daje sygnał złotemu

- Gospodarka dzisiaj wcale nie jest tak rozgrzana, żeby ją schładzać - powiedział Marek Belka, prezes NBP w udzielonym pod koniec grudnia i opublikowanym we wtorek wywiadzie dla Super Expressu.

Jego zdaniem RPP powinna podjąć działania, jeżeli okaże się, że podwyżka VAT lub cen innych produktów spowodują nie jednorazowy, ale stały wzrost cen.

Reklama

-Gospodarka dzisiaj wcale nie jest na tyle rozgrzana, żeby ją schładzać - powiedział Belka pod koniec grudnia. -Podwyżka powinna nastąpić we właściwym czasie. Jeżeli się okaże, że podwyżka VAT lub cen innych produktów spowodują nie jednorazowy skok cen, ale stały ich wzrost, to należy się zastanowić nad interwencją. W innym wypadku nie ma to sensu - dodał.

Przemysław Kuk, dyrektor biura prasowego NBP poinformował, że wywiad został udzielony 28 grudnia 2010 roku.

W wywiadzie dla agencji Reuters na początku stycznia Marek Belka powiedział, że zbliża się czas stopniowego zaostrzania polityki monetarnej, a będąca początkiem cyklu podwyżka stóp procentowych, która umocniłaby złotego i ograniczyła oczekiwania inflacyjne, powinna nastąpić w momencie, gdy rynki finansowe będą w miarę stabilne.

Wypowiedź ta wsparła złotego, a analitycy uznali, że prezes NBP "zmienił nastawienie" w kierunku bardziej "jastrzębim".

Jak poinformował Belka w opublikowanym we wtorek wywiadzie, wzrost gospodarczy w 2011 r. może przekroczyć 4 proc. I lepiej "żeby było ono (przyspieszenie - PAP) powolne, a nie gwałtowne". Prezes NBP dodał, że złoty jest walutą opartą na dobrych fundamentach i powinien się wzmacniać.

RPP podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych w środę, 19 stycznia.

_ _ _ _ _

Złoty ma mocne podstawy

Fundamenty gospodarcze Polski pokazują, że złoty ma przestrzeń aprecjacyjną, a zmienność kursu jest spowodowana głównie przez problemy fiskalne państw z Europy Zachodniej - uważa członek zarządu NBP Andrzej Raczko.

- Fundamenty polskiej gospodarki pokazują, że jest przestrzeń aprecjacyjna dla polskiego złotego. Natomiast oczywiście złoty jest pod presją tego co się dzieje w Europie Zachodniej, w odniesieniu do kolejnych kłopotów fiskalnych, które mają rządy na zachodzie Europy - powiedział ostatnio dziennikarzom Raczko.

- Wyraźnie ta tendencja zmian złotego i fluktuacje są pod wpływem czynników zewnętrznych. Natomiast jeśli mówimy o czynnikach wewnętrznych i one mają szansę się ujawnić, to one działają w kierunku aprecjacji - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »