Reklama

NBP: Raport o inflacji za lipiec 2020

Jak wynika z najnowszego "Raportu o inflacji" NBP. Bilans czynników niepewności w przypadku PKB oraz - inflacji CPI wskazuje na bardziej prawdopodobne ukształtowanie się tych kategorii poniżej scenariusza centralnego projekcji. Czynniki podwyższające obecnie inflację będą jednak stopniowo ustępować i w średnim horyzoncie inflacja obniży się, kształtując się do końca horyzontu projekcji poniżej 2,5 proc. Najniższy poziom inflacja osiągnie w 2021 r. ze względu na wciąż relatywnie słabą w tym czasie presję popytową oraz spadek jednostkowych kosztów pracy.

"Najważniejsze źródło ryzyka dla aktywności gospodarczej, oraz - w mniejszym stopniu - dla kształtowania się inflacji w Polsce stanowi dalszy przebieg pandemii. Wpływ pandemii na zmiany inflacji jest bowiem wypadkową, z jednej strony, zmian popytu, a z drugiej - kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw" - dodano.

Przy założeniu braku zmiany stopy referencyjnej NBP prawdopodobieństwo ukształtowania się inflacji CPI w symetrycznym przedziale odchyleń od celu inflacyjnego NBP (określonego jako 2,5 proc. +/- 1 pkt proc. w średnim okresie) w pierwszych kwartałach obniża się, a następnie rośnie do poziomu zbliżonego do 40 proc. w końcu horyzontu projekcji.

Reklama

Według NBP luka popytowa ukształtuje się w 2020 r. na wyraźnie ujemnym poziomie, a w kolejnych latach ulegnie zawężeniu, ale nie domknie się do końca horyzontu projekcji.

W ocenie NBP łącznie w 2020 r. dynamika produktu potencjalnego ukształtuje się na zbliżonym do zera poziomie wobec średniej za ostatnie 10 lat równej 3,6 proc. rdr. W latach 2021-2022 dynamika potencjalnego PKB istotnie przyśpieszy.

Według NBP, w kolejnych kwartałach, wraz z upływem okresów wypowiedzeń oraz utrzymującego się obniżonego popytu na pracę, nastąpi dalsza redukcja liczby pracujących oraz wzrost stopy bezrobocia pomimo zmniejszenia skali spadku PKB w ujęciu rdr.

Na wzrost stopy bezrobocia będzie miało również wpływ założone w projekcji zmniejszenie skali działań antykryzysowych rządu. W dalszym horyzoncie projekcji, wraz ze stopniową odbudową aktywności gospodarczej, stopa bezrobocia ponownie się obniży, ale pozostanie na podwyższonym poziomie w stosunku do okresu sprzed wybuchu epidemii.

Według NBP możliwy - choć znacznie mniej prawdopodobny - jest łagodniejszy rozwój pandemii za granicą i w Polsce względem scenariusza bazowego.

"Do szybszego wygaszenia pandemii mogłyby się przyczynić postępy w zakresie testowania i wykrywania kontaktów osób zakażonych, wzmocniony reżim sanitarny czy pojawienie się skutecznej terapii. W rezultacie tempo znoszenia wprowadzonych wcześniej restrykcji uległoby przyśpieszeniu, a zasady dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej oraz przemieszczania się ludności powróciłyby do stanu zbliżonego do tego sprzed pandemii. W ślad za szybką poprawą sytuacji epidemicznej nastąpiłby również wzrost optymizmu wśród gospodarstw domowych i przedsiębiorstw" - napisano.

W przedstawionym scenariuszu rozwoju sytuacji gospodarczej w Polsce NBP założył, iż stosowane obecnie środki zaradcze pozwolą na utrzymanie liczby zachorowań pod kontrolą, w szczególności zaś, że na jesieni nie wystąpi wyraźna druga fala epidemii, choć możliwe są przejściowe wzrosty liczby zachorowań.

"W konsekwencji rząd nie będzie zwiększał skali restrykcji nakładanych na życie gospodarcze, a bieżące ograniczenia będą stopniowo znoszone. Negatywny wpływ pandemii na aktywność gospodarczą będzie więc ustępował, jednak nie wygaśnie w pełni przed końcem horyzontu projekcji. Odmienny od przyjętych założeń dalszy rozwój pandemii stanowi tym samym główne źródło ryzyka dla kształtowania się przyszłego wzrostu gospodarczego" - napisano.

Na potrzeby projekcji przyjęto, na podstawie założeń rządowych oraz dostępnych danych o realizacji poszczególnych instrumentów, że łączna wartość bezzwrotnego wsparcia finansowanego ze środków krajowych wyniesie w 2020 r. 115 mld zł.

Przypomnijmy:

Inflacja bazowa w czerwcu wzrosła do 4,1 proc. r/r z 3,8 proc. r/r w maju, zgodnie z szacunkami po danych o inflacji CPI. To najwyższy poziom głównej miary inflacji bazowej (CPI bez żywności, energii i paliw) od grudnia 2001. Podwyżki cen turystyki krajowej oznaczają, że nie można wykluczyć dalszego wzrostu inflacji bazowej w lipcu. W kolejnych miesiącach przeważać jednak powinien spadkowy trend inflacji bazowej, za sprawą ujemnej luki popytowej i wyraźnego obniżenia dynamiki płac.

OPINIE:

J.Żyżyński (RPP) powiedział, że po lekkim skoku inflacji, ustabilizuje się ona na niższym poziomie w granicach dopuszczalnych wahań wokół celu inflacyjnego. Jego zdaniem, "na razie nie ma specjalnej potrzeby ani sensu dalej obniżać stóp procentowych, ale można je ściąć do zera w razie potrzeby".

A. Antoniak, ekonomista Banku Pekao, w dalszym ciągu wzrost cen to konsekwencja drożejącej żywności oraz wzrostu kosztów użytkowania mieszkania. Obie kategorie odpowiadały za 2,78 pkt proc. wzrostu rocznego wskaźnika CPI - ocenił Antoniak. Jego zdaniem warto jednak odnotować, że tempo wzrostu cen żywności obniżyło się w czerwcu do 6,1 proc. rok do roku z 6,5 proc. w maju. Rok 2020 upłynie pod znakiem podwyższonej inflacji - stwierdził w środę Adam Antoniak, ekonomista Banku Pekao.

W ocenie Ministerstwa Rozwoju w lipcu inflacja spowolni i wyniesie nieco ponad 3,0 proc. w ujęciu rocznym. Zdaniem analityków resortu wolniej powinny rosnąć ceny żywności, a ceny paliw pozostaną nadal niższe. "W ujęciu miesięcznym ceny będą zbliżone do poziomu z czerwca" - prognozuje resort.

Analitycy zwrócili uwagę, że wzrost cen usług wyniósł w czerwcu br. 7,4 proc., a towarów 1,8 proc. "To efekt znacznego, choć ograniczonego, spadku cen paliw oraz spowolnienia wzrostu cen żywności" - ocenili.

Z kolei w porównaniu z majem br. czerwcowy poziom cen był o 0,6 proc. wyższy, przy wzroście cen usług o 1,3 proc. i towarów o 0,3 proc. Ceny paliw wzrosły o 5,4 proc., a transportu o 3,3 proc. "W przeciwnym kierunku działały ceny żywności oraz ceny nośników energii, które były niższe o 0,1 proc." - zaznaczyli analitycy.

MR zwróciło uwagę, że w czerwcu br. (w ujęciu rocznym) wyhamował spadek cen paliw do prywatnych środków transportu (do 19,3 proc. wobec spadku o 23,4 proc. przed miesiącem). W rezultacie spadek cen transportu wyniósł 10,4 proc. (rdr). Ponadto, w czerwcu (rdr) notowano dalsze spowolnienie wzrostu cen żywności i napojów bezalkoholowych, z 6,2 proc. w maju do 5,7 proc. w czerwcu. Ceny nośników energii wzrosły o 5,1 proc., co było w dużym stopniu wynikiem wzrostu cen energii elektrycznej o 11,7 proc. - zaznaczył resort.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »