Nic nie jest na tyle głupie...

Jak powiedział adwokat Mel Urbach, "Nic nie jest na tyle głupie, żeby wymiar sprawiedliwości nie mógł uczynić z tego precedensu służącego obywatelom". Powody, dla których Amerykanie wytaczają procesy, są wielokrotnie wręcz paradoksalne. Jak zarobić 10,6 mln USD? W USA nie ma problemu. Wystarczy, że przeszkadzają Ci perfumy koleżanki z pracy i wynajmiesz dobrego adwokata.

Zaczęło się w 1916 roku

W 1911 roku, pewien kamieniarz, jadąc swoim nowym buickiem uległ wypadkowi, gdy złamało się lewe koło. Wypadł z samochodu, złamał prawa rękę i stracił oko. Szukając pieniędzy na leczenie, wniósł pozew przeciwko firmie Buick Motor Company. Przegrywając przed kolejnymi instancjami, w 1916 Sąd Najwyższy stanu Nowy Jork, uznał winę firmy Buick, wyrokując, że auto nie zostało dokładnie skontrolowane. Tak narodziła się zasada, która na producentów wszelkiego rodzaju dóbr, nakłada obowiązek dbania o swoje produkty i o konsumentów.

Reklama

Precedensy, które zmieniły oblicze Ameryki

Wyrok z 1916 roku stał się, jak pisze Forbes, "filarem praw konsumenckich na świecie". W ciągu kilku następnych lat, pojawiły się kolejne.W 1932 roku odpryski szkła przedniej szyby Forda, zmasakrowały twarz jego kierowcy. Ford przegrał, bo prawnik poszkodowanego wykazał, że szyby samochodu reklamowano jako "niepękające i nieodpryskowe".

20 lat później Sąd Najwyższy stanu Kalifornia, nadał temu precedensowi rangę prawa, po tym jak w puszce konserwy pewien obywatel znalazł kość. Producent reklamował swoje wyroby hasłem "bez kości". Dzięki tym dwóm przypadkom, mamy (mieć?) pewność znalezienia wewnątrz opakowania, produktu, który został na nim opisany.

Trzeci fundamentalny precedens pojawił się wraz z orzeczeniem w sprawie Escola vs. Coca Cola Bottling Co. Sąd uznał, że Coca Cola musi wypłacić kelnerce odszkodowanie, za to że butelka coli wybuchła jej w rękach. Dzięki tym orzeczeniom w instrukcjach obsługi możemy m.in przeczytać, że "dzieci nie zamyka się w lodówkach", a "kotów nie suszy się w mikrofalówce".

Skąd na papierosach instrukcja obsługi?

O tym, że palenie zdrowe nie jest wiedzą chyba wszyscy i z pewnością nie potrzebujemy haseł na opakowaniach w stylu "palenie szkodzi zdrowiu". Precedens na tym polu udało się jednak stworzyć dwójce nałogowych palaczy, którzy zaskarżyli koncern tytoniowy o to, że papierosy, które produkował, posiadały "wadliwą instrukcje obsługi".

Od połowy lat '90 kolejne rządy stanowe, powołując się na to orzeczenie, żądają od koncernów tytoniowych pokrycia kosztow leczenia chorych na raka płuc. Dzięki temu zabiegowi, producenci papierosów zapłacili władzom stanowym łącznie 248 mld USD. Natomiast wg danych przytoczonych przez Forbesa, w 1999 roku osoby prywatne uzyskały od koncernów tytoniowych 165 mld USD, co równe jest 2 proc. PKB.

Prawnicy zacierają ręce

Z każdej zasądzonej sumy 30 proc. wędruje do kieszeni prawników. W jednym tylko stanie Kalifornia, firmy prawnicze wydają 100 mln rocznie na swoją reklamę. Co więcej, pojawiają się nawet przypadki walki o odszkodowania karne. Zgodnie z paragrafem 908 istnieje możliwość uznania odszkodowania karnego za "rażąco naganne działanie, przejawiające się w niecnym zamiarze lub zawinione nieposzanowaniem praw innej osoby".

Najbardziej "szalone" wyroki

Z punktu widzenia Europejczyka, a szczególnie chyba Polaka, prym wieść może sprawa Stelli Liebeck kontra firma McDonald. Pani Liebeck poparzyła się gorącą kawą zakupioną w McDrivie'ie, którą w czasie jazdy postawiła sobie na kolanach. W 1994 roku wyrokiem sądu uzyskała 480 tys. USD odszkodowania.

74 tys. USD zarobił natomiast Carl Truman z Los Angeles. Kradnąc kołpaki z samochodu sąsiada złamał rękę, gdyż auto odjechało. Sędzia uzasadniając wyrok, stwierdził, że kierowca "nie zachował należytej ostrożności".

Jedno z największych tego typu odszkodowań, uzyskała Erin Weber, której przeszkadzały perfumy koleżanki z pracy. Cierpiąc z tego powodu na alergię, wielokrotnie korzystała ze zwolnień lekarskich, w wyniku czego straciła pracę. Jej odszkodowanie opiewało na kwotę 10,6 mln USD.

Kres tego typu praktykom postanowił położyć George W. Bush poprzez ustanowienie maksymalnej kwoty odszkodowań. Dopóki jednak ustawa nie zacznie obowiązywać, wydaje się, że będzie można pozwać wszystko i wszystkich. Trzeba mieć tylko wyobraźnię.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: odszkodowania | perfumy | dolar
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »