Reklama

Nie zapłacimy rachunku za Krym

Rosja nie uznaje orzeczenia Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze, dotyczącego szkód jakie ponieśli ukraińscy przedsiębiorcy, w związku z rosyjską aneksją Krymu. Informację taką przekazało rosyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości. Haski Sąd Arbitrażowy nakazał Rosji wypłacenie 159 milionów dolarów odszkodowania ukraińskim firmom, które straciły swoje aktywa w wyniku rosyjskiej agresji i aneksji Krymu.

Pozew przeciwko Rosji złożyło 18 ukraińskich firm, w tym koncern paliwowy Naftohaz oraz jedna osoba fizyczne - były dyrektor jednego z banków. Skarżący podnosili w pozwach, że po aneksji Rosja ograniczyła ich inwestycje w tamtejsze nieruchomości oraz wywłaszczyła ich. Haski Arbitraż przyznał im rację, co oznacza, że po raz pierwszy na międzynarodowym forum zapadło orzeczenie na mocy, którego Rosja ma zapłacić odszkodowanie, w związku z zagarnięciem Półwyspu Krymskiego. Tymczasem rosyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości oświadczyło, że nie uznaje orzeczenia Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze, ponieważ w tej konkretnej sprawie Rosja nie była stroną procesu. Na przełomie lutego i marca 2014 roku Rosja nielegalnie wprowadziła swoich żołnierzy na Krym i wspierając lokalnych separatystów zagarnęła ukraiński majątek, w tym: lotniska, bazy wojskowe i porty oraz urzędy i przedsiębiorstwa.

Reklama

16 marca 2014 roku Rosja zorganizowała nielegalne referendum, którego wynik wykorzystała jako uzasadnienie do włączenia odebranego Ukrainie półwyspu w skład Federacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »