Reklama

Niemcy. Odłączone elektrownie na węgiel brunatny gotowe do pracy

Od 1 października niemieckie koncerny mogą podłączyć do sieci dodatkowe elektrownie zasilane węglem brunatnym. Powodem jest kryzys energetyczny.

Aby wzmocnić bezpieczeństwo dostaw prądu, koncerny energetyczne RWE i Leag mają od 1 października prawną możliwość ponownego uruchomienia dodatkowych elektrowni opalanych węglem brunatnym. W ostatnich miesiącach przygotowano do tego pięć bloków, które wcześniej były odłączone od sieci, ale znajdowały się w stanie "gotowości ze względu na bezpieczeństwo". Teraz operatorzy mogą z nich znowu korzystać. Nie wiadomo jeszcze, kiedy z tego skorzystają.

Więcej węgla brunatnego w produkcji energii

W łużyckim zagłębiu węglowym są to bloki elektrowni Jänschwalde E & F należące do koncernu Leag, a w zagłębiu nadreńskim należące do RWE Niederaußem E & F oraz Neurath C. Wprowadzenie ich ponownie na rynek energii zostało ograniczone czasowo - do 30 czerwca 2023 r. W dobie kryzysu energetycznego bloki zasilane węglem brunatnym mają pomóc w zmniejszeniu ilości gazu ziemnego używanego do produkcji energii elektrycznej. Ich łączna moc wynosi 1,9 gigawata. Dla porównania: każda z trzech niemieckich elektrowni jądrowych ma moc od 1,4 do 1,5 gigawata.

Reklama

Uruchamiane na nowo elektrownie na węgiel brunatny zwiększą ilość energii pochodzącej z tego źródła w Niemczech. Według instytutu Fraunhofer w 2022 roku z węgla brunatnego pochodzi prawie 19 procent całej energii zużywanej w tym kraju.

Firmy same decydują, kiedy dokładnie podłączą swoje elektrownie z powrotem do sieci. Niezbędne rozporządzenie zostało uchwalone przez rząd dopiero pod koniec września, a opublikowane w dzienniku urzędowym 30 września wieczorem. Nie wiadomo jeszcze dokładnie, kiedy jednostki w Jänschwalde zostaną podłączone do sieci, natomiast koncern RWE poinformował, że bloki RWE "powinny ruszyć w najbliższych dniach". Wcześniej planowano ostateczne wyłączenie bloków Jänschwalde do 30 września 2022 oraz bloków w Nadrenii do 30 września 2023.

Dodatkowi pracownicy

Według RWE ponowne uruchomienie elektrowni poprzedziły szeroko zakrojone prace mające na celu przygotowanie obiektów do dłuższej eksploatacji przy dużej wydajności. Przedłużono okres przechodzenia pracowników w okres przedemerytalny. Rzecznik prasowy koncernu Laeg powiedział, że prace konserwacyjne są kosztowne, a wiele elementów musiało zostać wymienionych. Ponadto zatrudniono dodatkowe osoby.

Niedawno na rynek energii powróciły dwie elektrownie zasilane węglem kamiennym. W nadchodzących tygodniach mają dołączyć kolejne.

"Gorzka wiadomość"

Minister gospodarki i ochrony klimatu Robert Habeck (Zieloni) określił powrót zanieczyszczających powietrze elektrowni węglowych jako gorzką wiadomość.

Jego zdaniem powrót ten jest jednak nieunikniony ze względu na konsekwencje rosyjskiej wojny napastniczej na Ukrainę dla dostaw gazu. "Cel, jakim jest odejście od węgla do roku 2030, pozostaje bez zmian", jak zapewniał wielokrotnie niemiecki rząd.

dpa/sier, Redakcja Polska Deutsche Welle

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Zobacz również:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »