Reklama

Niemiecki pakiet antyinflacyjny. Warty 65 miliardów euro

Ceny gazu i prądu eksplodowały, a inflacja zubaża coraz większą liczbę ludzi. Wielu z nich nie wie, jak opłaci przyszłe rachunki. Niemiecki rząd wprowadza w życie nowy plan odciążenia obywateli.

Negocjacje niemieckiej koalicji rządowej (SPD, Zielonych i FDP) nad tym projektem trwały ponad 20 godzin. W rezultacie koalicjanci uzgodnili, iż nowy pakiet antyinflacyjny będzie miał wartość 65 miliardów euro.

- Jestem bardzo zadowolony z tego wyniku - powiedział kanclerz Niemiec Olaf Scholz. - Wszystko to, wraz z innymi wieloma wprowadzonymi już środkami, przyczyni się do solidarnego przetrwania tej zimy. Oto główne punkty planu.

Zamrożenie cen prądu i gazu

Gospodarstwa domowe, jak również małe i średnie przedsiębiorstwa, otrzymają określoną ilość prądu po korzystnej cenie. Natomiast zużyte ponad to nadwyżki będą rozliczane po cenach rynkowych. Odciąży to finansowo konsumentów i jednocześnie będzie stanowiło zachętę do oszczędzania prądu.

Reklama

W celu sfinansowania tej podstawowej ilości prądu koncerny energetyczne mają oddać część swoich zysków. Koszty produkcji prądu są w wielu elektrowniach z reguły stałe. Dotyczy to przede wszystkim energii odnawialnych i tej czerpanej z atomu. Mimo to producenci otrzymują aktualnie za swoją stosunkowo tanio wytwarzaną energię wysoką cenę rynkową. W Unii Europejskiej ceny prądu są bowiem kształtowane według kosztów produkcji najdroższego źródła; obecnie są to elektrownie gazowe.

System ten generuje spore dodatkowe zyski u wielu przedsiębiorstw energetycznych. Rząd mówi w tym kontekście o "przypadkowych zyskach". Ta kwestia jest obecnie dyskutowana wewnątrz UE. Rząd Niemiec ma nadzieję na uchwalenie unijnej regulacji, ale w razie konieczności wprowadzi ją samodzielnie. Krytycy zwracają jednak uwagę, że niemiecki rynek energii elektrycznej nie jest wyspą i w takim przypadku koncerny w innych krajach UE będą mogły podkupywać Niemcom ten subwencjonowany prąd.

W najbliższym czasie komisja ekspertów ma wyjaśnić, czy możliwe jest wprowadzenie takiego subwencjonowanego kontyngentu w sferze gazu.

Dodatek na koszty energii

Środki na pokrycie kosztów droższej energii wysokości 300 euro, które zostały już wypłacone we wrześniu, mają teraz otrzymać także emeryci. Natomiast wsparcie dla osób studiujących i uczniów szkół zawodowych ma wynieść 200 euro. Wypłata ma nastąpić do 1 grudnia 2022 roku.

Wyższy dodatek mieszkaniowy i więcej korzystających

Więcej osób ma otrzymywać dodatek mieszkaniowy przeznaczony dla osób o mniejszych dochodach. Krąg odbiorców tej pomocy ma zostać powiększony z dotychczasowych 640 tys. do ponad dwóch milionów.

Osoby te otrzymają od września do końca grudnia tego roku drugą dopłatę do ogrzewania w wysokości 415 euro w jednoosobowych gospodarstwach, 540 euro dla dwóch osób i 100 euro za każdą kolejną osobę w gospodarstwie domowym. Po tym okresie kwota ta ma być rozliczana w ramach dodatku mieszkaniowego.

Zasiłek obywatelski

Od 1 stycznia 2023 roku podstawowy zasiłek dla bezrobotnych (Hartz IV) zostanie zastąpiony tzw. zasiłkiem obywatelskim (Buergergeld) wyższy o 50 euro od dotychczasowego wsparcia. W rozliczeniu tym będzie każdorazowo uwzględniana wysokość inflacji. W praktyce oznacza to podwyżkę dotychczasowych zasiłków z 449 euro do około 500 miesięcznie. Zasady wypłat dla gospodarstw wieloosobowych mają zostać odpowiednio dopasowane.

Zasiłek na dzieci

Od 1 stycznia 2023 roku świadczenie to wzrośnie na pierwsze i drugie dziecko o 18 euro i będzie wynosiło 237 euro miesięcznie.

Następca biletu za 9 euro

Rząd w Berlinie zgodził się na wprowadzenie nowego biletu miesięcznego w całych Niemczech w komunikacji publicznej. Jego cena ma wynosić od 49 do 69 euro. Berlin przekaże na ten cel 1,5 mld euro rocznie, o ile kraje związkowe wyłożą identyczną sumę.

Zapobieganie zimnej progresji

Niemiecki model podatku dochodowego funkcjonuje według zasady stopniowania: kto zarabia więcej, ten płaci wyższe podatki. Jeżeli następuje podwyżka wynagrodzeń w ramach rekompensaty za inflację, wówczas wpada się w wyższe opodatkowanie, bez realnego wzrostu dochodów. W konsekwencji siła nabywcza obywateli spada. Taką podwyżkę podatków określa się mianem "zimnej progresji". Teraz stopnie owej progresji mają zostać tak dopasowane, aby nie prowadziły do wyższych podatków. Zyska na tym około 48 milionów obywateli Niemiec.

Wolne od podatków dopłaty pracodawców

Jeżeli pracodawca chce wesprzeć finansowo swoich pracowników z powodu drożyzny energetycznej, takie dodatki mają być wolne od opodatkowania - do sumy 3000 euro. Propozycja ma zostać sformułowana na kolejnym spotkaniu koalicji rządowej. Dopłaty te mają zapobiec wzrostowi inflacji wywołanej żądaniami podwyżek i połączonego z tym wzrostu cen.

Cena emisji CO2

Zaplanowane na 1 stycznia podniesienie cen za emisje CO2 paliw kopalnych będzie przesunięte o rok. Odroczone zostaną też późniejsze podwyżki w tym zakresie. 

Aby jednak wspierać ograniczenie tych emisji, przeznaczono w budżecie państwa około 1,5 miliarda euro na rozbudowę komunikacji kolejowej.

Marcel Fratzscher, prezydent Niemieckiego Instytutu Badań Gospodarczych skrytykował przesunięcie podwyżek cen za emisję CO2. Według niego jest to "katastrofalny sygnał dla ochrony klimatu".

Skąd środki?

Minister finansów Niemiec Christian Lindner podkreśla, że ten pakiet antyinflacyjny wprawdzie obejmuje 65 miliardów euro, ale rząd będzie obciążony jedynie 32 miliardami. Reszta tej sumy ma pochodzić z zysków koncernów energetycznych oraz z kas krajów związkowych. Planowane na 2022 roku nowe zadłużenie państwa w wysokości 138,9 miliarda euro ma pozostać na ustalonym poziomie. Lindner chce także zachować regulację hamowania wydatków budżetowych ustaloną ma 2023 rok.

Opozycja: To za mało

Według opozycyjnej partii Lewica ustalone odciążenia są zbyt małe. - Plany te nie zapobiegną lawinie biedy, jaka spadnie na Niemcy tej zimy - stwierdził szef klubu poselskiego Lewicy Dietmar Bartsch. Partia zorganizuje "gorącą jesień przeciwko socjalnej obojętności". Także AfD już wezwała do demonstracji.

Szef zrzeszenia organizacji charytatywnych Paritaetischer Wohlfahrtsverband Ulrich Schneider krytykuje nierówności społeczne. Wprowadzenie zasiłku obywatelskiego i nowa regulacja zasiłków dla bezrobotnych "nie wyrówna nawet inflacji i dlatego jest nie od zaakceptowania" - powiedział sieci redakcji RND.

Głosy krytyki dochodzą także ze sfer gospodarczych. - Rezultat wypracowany przez komisję koalicji rządowej zawiera słuszne środki, które jednak z punktu widzenia niemieckich pracodawców są rozczarowujące - powiedział prezydent zrzeszenia pracodawców Rainer Dugler. Rząd postępuje słusznie zapobiegając biedzie, jednak jedna z głównych przyczyn inflacji - polityka energetyczna - nie została konsekwentne zreformowana. - Poszerzanie państwa socjalnego nie może być odpowiedzią na wzrost cen energii na światowym rynku.

Redakcja Polska Deutsche Welle

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »