Reklama

Niska inflacja w Polsce i stan wyczekiwania

Na szerokim rynku informacją dzisiejszego dnia była gorsza od prognoz sprzedaż detaliczna w USA.

Gorsze dane z USA

W ujęciu miesięcznym wzrosła ona o 0,4 proc wobec prognozy na poziomie 0,8 proc, natomiast sprzedaż z wyłączeniem samochodów nie zmieniła się wobec maja, prognoza zakładała wzrost o 0,4 proc.. O tej samej godzinie został opublikowany indeks NY Empire State, wzrósł on do 9,46 pkt., wobec prognozy na poziomie 5,00 pkt. Ten lepszy od prognoz odczyt nie zdołał jednak zamazać generalnie negatywnego wydźwięku danych i główna para walutowa skierowała się na północ. Obecnie jej wartość wynosi 1,3045.

Na gruncie analizy technicznej jesteśmy obecnie w ważnym punkcie, dopiero przełamanie oporu w okolicach 1,31 czy wsparcia 1,30 wygeneruje mocniejszy ruch. Jednak do środy możemy raczej być świadkami mniejszej zmienności i wyczekiwania na wystąpienia prezesa Fed.

Reklama

Złoty nieco zyskuje

Podczas dzisiejszej sesji poznaliśmy istotny odczyt z naszego kraju, mianowicie odczyt o inflacji konsumenckiej. Wypadł on poniżej prognoz, co świadczy o braku popytu i budzi wątpliwości co do prognozowanego ożywienia w Polsce w II półroczu. Złoty jednak zyskał dziś na wartości i obecnie dolar kosztuje 3,2837 PLN, zaś euro 4,2847 PLN

Michał Palenciuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »