Rynkowa podaż zbóż i rzepaku już teraz jest niższa niż w poprzednich latach. Jak podkreśla Izba, rolnicy nie są zadowoleni ze stawek, które oferują im przetwórcy i firmy handlowe. Wolą poczekać, aż te pójdą w górę.
Nawet jeśli rolnicy za jakiś czas zdecydują się sprzedać zboże, na rynku i tak może być go mniej. To efekt tego, że w czasie trwających obecnie żniw zbiory mogą być słabsze. Winne są opady deszczu.
"Ostatnie opady w wielu regionach kraju spowolniły prace polowe. Spośród zbóż, najbardziej zaawansowane są zbiory jęczmienia ozimego. Na południu kraju, zbiory tego zboża są już praktycznie zakończone. W kraju rolnicy rozpoczęli zbiór pozostałych zbóż ozimych, w tym żyta, pszenicy ozimej i pszenżyta ozimego" - napisała Izba.









