Rada w komunikacie po posiedzeniu przypomniała, że inflacja CPI (konsumencka) w Polsce - według szybkiego szacunku GUS - wzrosła w październiku 2022 r. do 17,9 proc. w ujęciu rocznym.
"Wzrost inflacji w ostatnich miesiącach wynikał w znacznej mierze ze stopniowego przenoszenia wysokich cen surowców na ceny dóbr konsumpcyjnych. Wysokie ceny surowców znalazły odzwierciedlenie we wzroście cen żywności i energii. Jednocześnie zwiększały one także koszty funkcjonowania przedsiębiorstw, co - w warunkach nadal relatywnie wysokiego popytu - skłaniało firmy do podnoszenia cen dóbr konsumpcyjnych i przyczyniało się do zwiększenia inflacji bazowej" - napisano.
Podkreślono również, że inflacja bazowa była także podwyższana przez efekty utrzymujących się - pomimo ich stopniowego łagodzenia - zaburzeń w globalnych łańcuchach dostaw. W dalszym ciągu ograniczająco na dynamikę cen konsumpcyjnych oddziaływała natomiast Tarcza Antyinflacyjna.
Rada Polityki Pieniężnej zapoznała się na dzisiejszym posiedzeniu z wynikami listopadowej projekcji inflacji i PKB. Zgodnie z projekcją - przygotowaną przy założeniu niezmienionych stóp procentowych NBP oraz uwzględniającą dane dostępne do 21 października 2022 r. oraz informacje o planowanych zmianach legislacyjnych ogłoszonych do 7 listopada 2022 r. - roczna dynamika cen znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 14,4 - 14,5 proc. w 2022 r. (wobec 13,2 - 15,4 proc. w projekcji z lipca 2022 r.), 11,1 - 15,3 proc. w 2023 r. (wobec 9,8 - 15,1 proc.), 4,1 - 7,6 proc. w 2024 r. (wobec 2,2 - 6,0 proc.) oraz 2,1 - 4,9 proc. w 2025 r. Z kolei roczne tempo wzrostu PKB według projekcji znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 4,3 - 4,9 proc. w 2022 r. (wobec 3,9 - 5,5 proc. w projekcji z lipca 2022 r.), -0,3 - 1,6 proc. w 2023 r. (wobec 0,2 - 2,3 proc.), 1,0 - 3,1 proc. w 2024 r. (wobec 1,0 - 3,5 proc.) oraz 1,8 - 4,4 proc. w 2025 r. - napisano w komunikacie po posiedzeniu.
RPP nie podniosła w listopadzie stóp proc.
W komunikacie napisano, że "Rada ocenia, że spodziewane osłabienie koniunktury w otoczeniu polskiej gospodarki wraz z zacieśnieniem polityki pieniężnej przez główne banki centralne będzie wpływać ograniczająco na globalną inflację i ceny surowców".
Osłabienie koniunktury światowej będzie także obniżać dynamikę wzrostu gospodarczego w Polsce - dodano.
I podkreślono, że: W takich warunkach dotychczasowe istotne zacieśnienie polityki pieniężnej NBP będzie sprzyjać obniżaniu się inflacji w Polsce w kierunku celu inflacyjnego NBP. Jednocześnie ze względu na skalę i trwałość odziaływania obecnych szoków, które pozostają poza wpływem krajowej polityki pieniężnej, w krótkim okresie inflacja pozostanie wysoka, a powrót inflacji do celu inflacyjnego NBP będzie następował stopniowo.
"Szybszemu obniżaniu inflacji sprzyjałoby umocnienie złotego, które w ocenie Rady byłoby spójne z fundamentami polskiej gospodarki. Dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej, w tym od wpływu agresji zbrojnej Rosji na Ukrainę na polską gospodarkę. NBP będzie podejmował wszelkie niezbędne działania dla zapewnienia stabilności makroekonomicznej i finansowej, w tym przede wszystkim w celu ograniczenia ryzyka utrwalenia się podwyższonej inflacji. NBP może stosować interwencje na rynku walutowym, w szczególności w celu ograniczenia niezgodnych z kierunkiem prowadzonej polityki pieniężnej wahań kursu złotego" - wskazano.
Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze











