Reklama

Od dziś będzie zakaz palenia!

Dziś Sejm ma głosować nad ustawą wprowadzającą całkowity zakaz palenia papierosów w wielu miejscach publicznych, w tym w lokalach gastronomicznych i rozrywkowych.

Przygotowany przez sejmową komisję zdrowia i popierany przez rząd projekt zmierza do wprowadzenia całkowitego zakazu palenia m.in. w barach, restauracjach, dyskotekach, środkach transportu publicznego (w tym w taksówkach i samochodach służbowych), szpitalach i ośrodkach zdrowia, zakładach pracy, na przystankach komunikacji publicznej, publicznych miejscach przeznaczonych do wypoczynku i zabawy dzieci (np. na plażach).

Palenie byłoby dopuszczalne w specjalnie wydzielonych pomieszczeniach w hotelach, akademikach, uczelniach wyższych, a także np. w domach spokojnej starości i domach zakonnych.

Reklama

Głosowanie nad ustawą miało odbyć się w lutym, ale zostało przełożone z powodu braku opinii MSZ o zgodności projektu z prawem UE.

Posiedzenia komisji zdrowia pokazały, że najliczniejszy klub PO jest podzielony w sprawie zakazu - niektórzy posłowie chcą wyłączyć z zakazu lokale gastronomiczne, bary i dyskoteki i zamierzają zgłosić w tej sprawie poprawkę mniejszości.

500 złotych mandatu

Za złamanie zakazu palaczowi groziłoby 500 zł mandatu. Za nieumieszczenie w lokalu lub pojeździe informacji o zakazie palenia - grzywna 5 tys. zł. Projekt przewiduje też zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych przez internet, dopuszczałby natomiast produkcję i wprowadzanie do obrotu tzw. e-papierosów.

Projekt zakłada zmiany regulacji dotyczących reklamy; zmierza do zakazu "rozpowszechniania komunikatów, wizerunków marek wyrobów tytoniowych lub symboli z nimi związanych" oraz promocji, tzn. publicznego rozdawania i organizowania degustacji wyrobów tytoniowych.

Inicjatorzy zmian przypominają, że 9 mln Polaków regularnie pali 15-20 papierosów dziennie, a z powodu palenia co roku umiera w Polsce 70 tys. ludzi.

Autorzy projektu zwracali też uwagę na problem biernego palenia. Argumentowali, że doświadczenia innych krajów, w których wprowadzono całkowity zakaz palenia - jak Włochy, Irlandia czy USA - są zachęcające.

Departament Prawa Unii Europejskiej (DPUE) w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, w przesłanej do sejmowej komisji zdrowia opinii do projektu ustawy, zaznaczył, że opracowany przez komisję projekt podlega notyfikacji przez UE ze względu na fakt, że niektóre z zawartych w nim przepisów stanowią przepisy techniczne.

Popierasz zakaz palenia w miejscach publicznych? Dołącz do dyskusji

DPUE zgłosił też zastrzeżenia do dwóch poprawek zgłoszonych przez posła Marka Wikińskiego w imieniu Lewicy, które komisja zdrowia rekomendowała Sejmowi do odrzucenia.

Jedna z nich definiuje reklamę wyrobów tytoniowych jako "publiczne rozpowszechnianie". W opinii ministerstwa, taka definicja, przy jednoczesnym braku doprecyzowania pojęcia "publiczne", może prowadzić do interpretacji, że będą nią jedynie działania skierowane do szerszego kręgu adresatów i mające znaczny zasięg. Taka definicja znajduje się także w obowiązującej dziś ustawie.

Druga poprawka wprowadza zakaz produkcji i wprowadzania do obrotu wyrobów do palenia, które imitują wyroby tytoniowe, a także inhalatorów nikotyny oraz wyrobów służących inhalowaniu produktów spalania substancji innych niż tytoń.

W opinii DPUE, produkty takie powinny być co do zasady dopuszczone do swobodnego obrotu w Polsce, jeśli zostały legalnie wyprodukowane w innym kraju należącym do UE. Zdaniem departamentu, cel, jakim jest zapewnienie ochrony zdrowia publicznego, może być osiągnięty poprzez zastosowanie "mniej uciążliwego środka", czyli przez umieszczenie stosownych ostrzeżeń - tak samo, jak w przypadku papierosów. Z nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł w komisji wynika, że w trzecim czytaniu PO będzie dążyć do wprowadzenia poprawki umożliwiającej tworzenie palarni w barach, restauracjach i dyskotekach.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »