Reklama

Ogólnopolskie kanały na lokalnych MUX-ach nie mają sensu

Z nieoficjalnych informacji wynika, że kanały 4fun Media znikną ze wszystkich lokalnych multipleksów naziemnej telewizji cyfrowej. Tym samym nie będzie można oglądać naziemnie stacji 4fun.tv, 4fun.tv Hits i 4fun.tv Fit&Dance. Zmiana obejmuje okolice m.in. Jeleniej Góry, Wrocławia, Rybnika, Łodzi, Tomaszowa Mazowieckiego i Częstochowy. Tam działają bowiem lokalne multipleksy. Przypuszczam, że podobne decyzje mogą podjąć w dalszej lub bliższej przyszłości inni nadawcy tam nadający. Dlaczego? Bo nadawanie w wybranych częściach kraju miało sens w dobie telewizji analogowej. I to nie zawsze, bo choć TVN konsekwentnie rósł w siłę, to Puls mimo amerykańskich inwestycji w program niekoniecznie. W czasach cyfrowych nadawanie na wybranym obszarze jest niezauważalne w wynikach oglądalności.

Co poza kanałami 4fun.tv można oglądać w lokalnych MUX-ach? W pierwszym (Jelenia Góra, Chojnów, Rząsiny), należącym do Telewizji Łużyce, także STARS.TV i VOX Music TV. Drugi, związany z TVT (Rybnik), obejmuje STARS.TV, VOX Music TV i Tele5. W trzecim, związanym z NTL (Kamieńsk, Częstochowa, Tomaszów Mazowiecki), STARS.TV, VOX Music TV. W czwartym, dzierżawionym przez Echo24 TV (Wrocław, Świdnica), Polsat HD, TVN HD, STARS.TV, VOX Music TV i Mango24. W siódmym, związanym z TVL (Głogów), TV Regionalną i Tele5. Z kolei w Katowicach z multipleksu należącego do TVS są dostępne TV Republika i Polsat HD.

Reklama

Przypomnijmy, że multipleksy lokalne pojawiły się w miejscach, gdzie działały lokalne telewizje analogowe lub w miejscach, gdzie zgłaszali się nadawcy chętni na rozpoczęcie takiej emisji. Model ten nie sprzyja jednak powstaniu nowych kanałów o charakterze lokalnym i regionalnym. Te, które już nadają, dorabiają sobie na udostępnieniu miejsca satelitarnym kanałom tematycznym, przede wszystkim muzycznym. Czy nadawanie w lokalnych MUX-ach w ogóle im się opłaca?

W sierpniu 2013 roku, czyli już po wyłączeniu nadajników analogowych i przed rozpoczęciem emisji naziemnej, 4fun.tv miał 0,31 proc. udziału w rynku telewizyjnym. W lipcu 2016 roku już tylko 0,16 proc (dane Nielsen Audience Measurement dla portalu Wirtualne Media). W międzyczasie kanałowi przybyło oczywiście konkurentów, zmieniły się też oczekiwania odbiorców.

Trzy lata temu to Eska TV była najchętniej oglądanym kanałem muzycznym, nieznacznie wygrywając z Polo TV. Nikt nie myślał o jej zastępowaniu przez 8TV. Nie ulega jednak wątpliwości, że naziemny eksperyment 4fun.tv nie udał się. Dlaczego? W przypadku darmowych kanałów kluczowe dla liczby i cen reklam są słupki.

Panel Nielsen Audience Measurement liczy ponad 2 tys. gospodarstw domowych. Niewykluczone, że w tej grupie widzów tych lokalnych MUX-ów po prostu nie było albo było zaledwie kilku, niekoniecznie zainteresowanych ofertą muzyczną. Skoro nie widać więc wzrostu oglądalności i przychodów reklamowych, to po co płacić dysponentom tych MUX-ów?

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (jeśli już zostanie wybrana w całości) powinna zmienić zasady funkcjonowania lokalnych multipleksów. Być może zachęcić nadawców kanałów regionalnych i lokalnych do nadawania naziemnego. Mamy przecież w Polsce setki kanałów związanych z operatorami kablowymi.

Być może warto na jakiś czas zwolnić ich z opłat za częstotliwości albo wprowadzić symboliczne opłaty? Może potrzeba tylko części miejsc dla kanałów regionalnych i lokalnych, a pozostałe zagospodarować w ramach nowych konkursów? Jedno jest pewne. Mamy na tle innych państw wyjątkowo skąpą ofertę lokalną i regionalną. Kanały typu TVN Warszawa albo zakończyły nadawanie przed masowym wejściem DVB-T, albo jak TVS zmieniły profil na ogólnotematyczny.

Daniel Gadomski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »