Reklama

Ostatni dzwonek na polskie licencje

Skuteczna weryfikacja przygotowanych i nieprzygotowanych, czy niepotrzebna formalność i zwykła biurokracja? Licencje dla maklerów i doradców inwestycyjnych czekają na ustawę deregulacyjną, prawdopodobnie kończącą polską certyfikację zawodów rynku kapitałowego. Kto będzie płakał po ich likwidacji? A kto na tym zyska? Znaków zapytania jest znacznie więcej. Dla zainteresowanych może to być ostatni dzwonek.

Likwidacja egzaminów jest projektem KNFu (Komisji Nadzoru Finansowego) mającym na celu walkę z biurokracją na rynku kapitałowym. Obciążenie firm i nadzoru niepotrzebną papierologią, "nadregulacja", czy fikcyjny system proceduralny - tak widzi to KNF i Rada Gospodarcza przy Kancelarii Premiera. Po drugiej strony barykady jest Związek Maklerów i Doradców, więc i większość samych już licencjonowanych. Do tego dochodzi konsternacja potencjalnych kandydatów. Jeśli rozważamy podniesienie swoich kwalifikacji na rodzimym rynku, polskie certyfikaty stanowią dogodną, a przede wszystkim niedrogą alternatywę dla międzynarodowych licencji.

Reklama

Makler papierów wartościowych

Marzenie o 'czerwonych szelkach' wciąż przyciąga wielu chętnych. Teoretycznie makler to osoba pośrednicząca między klientem a giełdą w obrocie papierami wartościowymi - osoba w pewnym stopniu otoczona nimbem tajemniczości, która wie, że "pieniądz nie śpi" i potrafi doradzić, jak na nim zarobić. Polskim maklerom trochę daleko do pieniędzy Gordona Gekko . Sumy wynagrodzeń nie są tak wysokie jak za granicą, ale też nie do pogardzenia. Wynagrodzenia maklerów są ściśle związane z przychodami z tytułu prowizji, a te zależą od wielkości giełdowych obrotów. Początkujący mogą liczyć na 3-6 tysięcy złotych miesięcznie, a doświadczeni, obsługujący grupę bogatych klientów, 7-11 tysięcy. Premie, w zależności od instytucji i osiąganych wyników sięgają 100 czy 200 tys. zł rocznie. Co prawda instytucje nie mają obowiązku zatrudniania maklerów, jednak do wykonywania zawodu maklera niezbędna jest licencja i wpisanie na listę maklerów papierów wartościowych przez KNF.

Egzamin przeprowadzany jest co najmniej raz w roku - w lutym lub marcu, a w przypadku, gdy do tego egzaminu w pierwszym terminie w danym roku przystąpiło co najmniej 40 kandydatów, dodatkowo w tym samym roku - we wrześniu lub w październiku. W celu przystąpienia do egzaminu na maklera papierów wartościowych lub egzaminu uzupełniającego kandydat powinien złożyć lub przesłać wypełniony odpowiedni wniosek rejestrowy na 14 dni przed egzaminem. Opłata egzaminacyjna wynosi 500 zł. Obowiązujący zakres tematyczny jest publikowany w Dzienniku Urzędowym KNF i na stronie internetowej KNF co najmniej na 90 dni przed wyznaczonym terminem. Aktualne zagadnienia dotyczą prawa, rachunkowości finansowej, rynku i instrumentów finansowych, matematyki finansowej, wyceny akcji i instrumentów dłużnych, analizy finansowej przedsiębiorstwa, strategii inwestycyjnych oraz etyki zawodowej na rynku kapitałowym.

Egzamin ma formę testu jednokrotnego wyboru składającego się ze 120 pytań. Rozwiązywanie testu trwa 3 godziny. Aby go zdać, należy uzyskać co najmniej 160 punktów na 240 możliwych do zdobycia. Zdawalność egzaminu rzadko przekracza 20%, obecnie licencję posiadają dokładnie 2502 osoby.

Makler giełd towarowych

Ta licencja cieszy się mniejszym zainteresowaniem - lista ją posiadających liczy 230 osób. Wedle definicji makler giełd towarowych to osoba trudniąca się zawodowo (za określoną prowizję) pośrednictwem w sprawach kupna, sprzedaży i usług handlowych, w obrocie morskim pośrednicząca m.in. w sprawach związanych z wysyłką, przewozem, ocleniem towarów oraz zaopatrzeniem statków. Podstawa prawa jest podobna jak w przypadku maklera papierów wartościowych. Wniosek rejestrowy należy złożyć 21 dni przed egzaminem. Obecnie opłata egzaminacyjna wynosi 500 zł. Kandydat, który przystępował do ostatniego egzaminu maklerskiego i uzyskał na nim co najmniej 140 punktów, w przypadku przystąpienia do kolejnego (następującego bezpośrednio po ostatnim egzaminie), wnosi opłatę egzaminacyjną w wysokości 50 % obowiązującej. Zakres tematyczny również podawany jest do publicznej wiadomości, a aktualnie obejmuje zagadnienia prawne, obrotu towarami giełdowymi, podstawy rachunkowości finansowej i matematyki finansowej, informacje nt. giełdy towarowej w Polsce, czy rynku terminowego. Egzamin, podobnie jak ten na maklera papierów wartościowych, przeprowadzany jest w formie testu składającego się ze 120 pytań.

Doradca inwestycyjny

Uważany za polski odpowiednik certyfikatu CFA (The Chartered Financial Analyst). Stanowi jedną z najciekawszych ścieżek kariery dla osoby zainteresowanej rynkiem kapitałowym. Do niedawna tylko doradcy inwestycyjni byli uprawnieni do wykonywania czynności doradztwa inwestycyjnego. Obecnie mogą czynić to także maklerzy papierów wartościowych pod warunkiem zdania egzaminu uzupełniającego. Zawód doradcy inwestycyjnego to elitarna profesja. Od daty wydania pierwszej licencji, tj. od 1993 roku, do chwili obecnej prawo do wykonywania zawodu uzyskało zaledwie 383 osób.

To właśnie w dużej mierze w kontekście ustawowego wymogu zatrudniania doradców inwestycyjnych toczy się obecna dyskusja, nt. likwidacji licencji. Do takich instytucji zaliczają się TFI, TFE i zakłady ubezpieczeniowe oferujące ubezpieczenia na życie związane z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. TFI muszą zatrudnić co najmniej dwóch doradców inwestycyjnych do zarządzania aktywami funduszy inwestycyjnych oraz przynajmniej jednego do wykonywania czynności doradztwa inwestycyjnego.

Natomiast TFE, w celu zarządzania aktywami OFE, jak i zakłady ubezpieczeń, w celu zarządzania funduszem kapitałowym, zobligowane są zatrudnić co najmniej jednego doradcę. Wymienione warunki potęgują prestiżowość tej licencji.

Egzamin na doradcę inwestycyjnego składa się z trzech etapów. Pierwszy odbywa się co najmniej raz w roku - w lutym lub marcu, a w przypadku gdy do tego etapu egzaminu w pierwszym terminie w danym roku przystąpiło co najmniej 40 kandydatów, dodatkowo w tym samym roku - we wrześniu lub w październiku. W praktyce ten ustawowy zapis oznacza, że egzamin odbywa się dwa razy w roku - podobnie jak egzamin na maklera. Drugi etap egzaminu odbywa się nie później niż 8 tygodni od dnia przeprowadzenia pierwszego etapu tego egzaminu. Natomiast trzeci etap egzaminu przypada na nie później niż 3 miesiące od dnia przeprowadzenia drugiego etapu egzaminu. Pierwszy etap egzaminu ma formę testu jednokrotnego wyboru składającego się ze 110 pytań. Rozwiązywanie testu trwa 5 godzin. Aby zaliczyć ten etap, należy uzyskać co najmniej 135 punktów na 220 możliwych do zdobycia.

Drugi etap ma formę otwartych zadań problemowych, a jego rozwiązywanie trwa 5 godzin. Aby zaliczyć drugi etap, należy wszystkie pięć zadań zaliczyć na co najmniej 51% procent punktów. Podobnie wygląda trzeci etap egzaminu, którego rozwiązywanie trwa 2 godziny. Opłata za przystąpienie do każdego etapu egzaminu wynosi 500 złotych. Po zdaniu pierwszego etapu zdającemu przysługuje prawo do przystąpienia do trzech kolejnych edycji drugiego etapu egzaminu. Odpowiednio, po zdaniu drugiego etapu kandydat na doradcę może trzykrotnie przystąpić do trzeciego etapu.

Poszczególne etapy dotyczą dziedzin takich jak: prawo, instrumenty finansowe, działalność maklerska i powiernicza, rynek finansowy, rachunkowość, matematyka finansowa, analiza finansowa, etyka zawodowa; a ponadto zagadnień z ekonomii, statystyki, finansów publicznych, finansów przedsiębiorstw oraz zarządzania portfelami. Należy zwrócić uwagę, że poziom poszczególnych zadań jest bardzo nierówny, a wśród zdających krąży opinia, że główną przeszkodą w zdaniu wszystkich poziomów egzaminu jest etap drugi.

Czas goni...

Obecny system od 20 lat sprawdza wiedzę uczestników rynku kapitałowego. Liczba certyfikowanych mówi sama za siebie - egzaminy do najłatwiejszych nie należą. Każda licencja nobilituje i obliguje. Mimo że żaden z tych egzaminów nie gwarantuje efektywności pracy czy zarządzanego portfela, to jednak świadczy o potencjale zawodowym i wymaganych kwalifikacjach. Z udokumentowanym poziomem wiedzy wiążą się szersze perspektywy i większe zaufanie wśród klientów.

Po wprowadzeniu ustawowych zmian selekcja będzie oparta już tylko na kryteriach rynkowych. Może to obniżyć standardy i poziom bezpieczeństwa uczestników rynku.

Z kolei niektóre biznesowe kariery potwierdzają efektywność zarządzania funduszami "bez papierka". W końcu licencje nie są niezbędną przepustką do branży. Natomiast zatrudnianie certyfikowanych, wyłącznie z formalnego obowiązku, bez wskazania konkretnego obszaru ich obowiązków, jest pewnego rodzaju nieefektywnością. Jednak z drugiej strony, dzisiaj każdy może zdobyć licencję - wystarczy tylko zdać egzamin!

Marta Czekaj

1.Główny bohater filmu "Wall Street".

2. Dane dotyczące zdanych egzaminów podane są wg rejestru Komisji Nadzoru Finansowego (aktualizacja: 28.12.2011).

Biznes INTERIA.PL jest już na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

Załączniki

Dokument.xlsx

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »