Reklama

Padł rekord zapotrzebowania na moc. Ratujemy się importem

W środę o godzinie 13.15 padł rekord zapotrzebowania na moc w systemie elektroenergetycznym w szczycie porannym okresu letniego - poinformowały Polskie Sieci Elektroenergetyczne.

Reklama

Jak podały PSE, rekordowe zapotrzebowanie wyniosło ok. 24 140 MW. Operator zastrzegł, że pełne dane zostaną podane w czwartek. Poprzedni, zweryfikowany i potwierdzony przez PSE rekord zapotrzebowania w szczycie rannym okresu letniego wyniósł 24 096 MW i padł w środę 12 czerwca o godz. 13.15.

"Poziom wód i ich temperatura mogą ograniczać możliwości produkcji w niektórych elektrowniach, jak działo się to w sierpniu 2015 roku, gdy trzeba było wprowadzić 20 stopień zasilania, aby uniknąć blackoutu.

Na razie rzeki i jeziora nie są jednak jeszcze tak bardzo nagrzane, a po niedawnej powodzi stan Wisły wciąż jest wystarczający. Problemem może być dopiero wielodniowe utrzymywanie się upałów" - tłumaczyli tydzień temu eksperci branży energetycznej.

W środę Polska sprowadzała z sześciu państw niemal 2,7 GW mocy elektrycznej - najwięcej w historii. PSE wsparły się najwyższym w historii importem energii od naszych sąsiadów.

W chwili szczytowego zapotrzebowania z sześciu państw, z którymi jesteśmy połączeni, trafiało do nas niemal 2,7 GW mocy. Z tego 0,4 GW we współpracy z operatorami z Niemiec, Czech i Słowacji w ramach tzw. międzyoperatorskiej wymiany międzysystemowej.

Dowiedz się więcej na temat: PSE | blackout | elektrownie | energetyka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »