Reklama

Pandemia koronawirusa. Latem możliwe złagodzenie obecnych obostrzeń - ​Trudeau

- Latem tego roku będzie można zacząć łagodzić wiele obostrzeń i umożliwić niektórym sektorom gospodarki powrót do działania - oświadczył w piątek podczas codziennego briefingu prasowego premier Kanady Justin Trudeau.

- Obecne zasady będzie można złagodzić w olbrzymiej skali, gdy tylko znajdziemy się po drugiej stronie obecnej fali zachorowań. Na podstawie naszych modeli można przyjąć, że to łagodzenie będzie można zacząć latem - powiedzial Trudeau, podkreślając, że nawet jesienią duży zakres obostrzeń będzie nadal obowiązywać. - Więcej ludzi będzie mogło wrócić do pracy, być może szkoły będą mogły zostać otwarte, gospodarka będzie mogła znów ruszyć, ale będzie to robione w sposób, który zminimalizuje ryzyko - dodał.

- Nie można mówić o powrocie do normalności tak długo jak nie będzie szczepionki na COVID-19. Jednak istotnie, są sektory gospodarki, różne formy działalności gospodarczej, do których będziemy mogli powrócić, jak tylko skończy się ta pierwsza fala - powiedział Trudeau wskazując, że obecnie trwają w tej sprawie rozmowy z prowincjami, przedstawicielami różnych branż, ekspertami medycznymi i naukowymi.

Reklama

Trudeau zgodził się z premierem Quebecu Francois Legaultem, który w ostatnich dniach mówił o prowadzonych w prowincji ocenach możliwości zezwolenia na powrót niektórych branż do działalności.

W środę Legault wspomniał m.in. o branży budowlanej. Quebec w marcu zakazał prowadzenia jakichkolwiek budów. Obecnie Quebec spodziewa się, że szczyt zachorowań w prowincji nastąpi w najbliższych dniach, a Legault powiedział, że do pracy będą mogli wrócić młodsi pracownicy, jeśli nie stykają się z osobami po 60 roku życia. Rząd Quebecu jeszcze nie zdecydował, czy stopniowe luzowanie rygorów będzie następować branżami, czy obszarami geograficznymi, ale wspomniał, że na początek będą to sektory, gdzie ryzyko pracy w pobliżu innych osób jest ograniczone. Quebec - jak podawały media - analizuje sytuację w Europie, posługując się nią jako jednym z elementów do własnych planów działania.

W ciągu marca liczba bezrobotnych w Kanadzie wzrosła z 1,1 mln do ponad 5 mln, co oznacza około 8-procentowe bezrobocie, a według ocen ekspertów wkrótce stopa bezrobocia może wzrosnąć do 15 proc. Kanadyjski rząd przyjął wiele programów, wspierających tracących pracę ludzi.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

W sobotę na nadzwyczajnym posiedzeniu zbierze się parlament, by przyjąć ustawę wprowadzającą subwencje na wynagrodzenia, której celem jest takie wsparcie firm, by ich pracownicy nie musieli przechodzić na zasiłek dla bezrobotnych. Od minionego poniedziałku ci, którzy stracili pracę - w tym część osób samozatrudnionych - mogą składać wnioski o wypłaty specjalnego świadczenia w wysokości 2 tys. dolarów kanadyjskich na cztery tygodnie.

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2019

Według danych z piątku, w Kanadzie przetestowano dotychczas 38 3322 osoby, 21 226 przypadków jest potwierdzonych, zmarło 531 osób.

Ograniczenia z powodu koronawirusa przedłużone w Irlandii do 5 maja

Co najmniej do 5 maja będą obowiązywać w Irlandii drastyczne ograniczenia w kontaktach społecznych, wprowadzone w celu zatrzymania epidemii koronawirusa. W piątek p.o. premiera tego kraju Leo Varadkar wyjaśnił, że spowolniły one epidemię, ale jeszcze nie zatrzymały.

Zakaz wychodzenia z domów i przemieszczania się, o ile nie jest to absolutnie konieczne, wprowadzono 27 marca - początkowo do 12 kwietnia. Ale w ostatnich dniach naczelny lekarz Irlandii Tony Holohan i minister zdrowia Simon Harris jasno dawali do zrozumienia, że restrykcje zostaną przedłużone.

- Ludzie zastanawiają się, kiedy życie wróci do normy. Pracujemy nad tym, planujemy ostrożnie, żeby robić to bezpiecznie. Nikt nie wie na pewno, kiedy to się stanie, ani jak bardzo inaczej będzie wyglądało nasze życie - mówił po południu Varadkar w przemówieniu telewizyjnym.

- Dzisiejsze przesłanie jest takie, że nie możemy popaść w samozadowolenie ani stracić koncentracji. To, co robimy, jest trudne, ale robi różnicę i musimy działać dalej. Musimy wytrwać i zachować dyscyplinę i determinację. To naprawdę zależy od tego, co się stanie w ciągu najbliższych dwóch lub trzech tygodni i jak ludzie odpowiedzą na nasze wezwanie do kontynuowania tych zachowań - przekonywał.

W mocy pozostaje zatem zakaz wychodzenia z domów, z wyjątkiem ściśle określonych przypadków - niezbędnych zakupów, wizyt lekarskich, niezbędnych wizyt rodzinnych, indywidualnych ćwiczeń fizycznych lub niezbędnej pracy, która nie może być wykonywana z domu. Z transportu publicznego korzystać mogą tylko osoby wykonujące kluczowe zawody, zaś pozostałe osoby nie mogą się oddalać od domu na więcej niż 2 km.

Zamknięte pozostaną prawie wszystkie sklepy, wszystkie zgromadzenia, zarówno publiczne, jak i prywatne, poza członkami jednego gospodarstwa domowego, pozostają zabronione, a osoby powyżej 70. roku życia lub cierpiące na choroby przewlekłe nadal mają obowiązek całkowitego przebywania w swoich domach.

W piątek wieczorem podano, że w ciągu ostatniej doby z powodu koronawirusa zmarło kolejne 25 osób, w efekcie czego liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 288. Potwierdzono także 480 nowych zakażeń, a ich łączna liczba to 7054. Te dane oznaczają trzecią najwyższą dobową liczbę nowych zgonów i drugą najwyższa liczbę nowych zakażeń.

Premier Włoch: Restrykcje i ograniczenia przedłużone do 3 maja

- Do 3 maja we Włoszech przedłużone zostały restrykcje i ograniczenia w ramach walki z pandemią koronawirusa - ogłosił w piątek premier Giuseppe Contego. Podkreślił, że jest to trudna decyzja, ale konieczna, by nie zaprzepaścić dotychczasowych rezultatów.

Conte zaznaczył, że nie można ryzykować wzrostu liczby zgonów i "zaczynania wszystkiego od nowa".

W maju, dodał na konferencji prasowej w Rzymie, można będzie ruszyć stopniowo z miejsca przy zachowaniu środków ostrożności.

Szef rządu oświadczył, że bierze na siebie pełną polityczną odpowiedzialność za tę "trudną, ale konieczną" decyzję.

Od 14 kwietnia - poinformował - otwarte będą w odpowiedzi na liczne apele sklepy z artykułami dla dzieci, papiernicze, księgarnie.

- Jesteśmy zdeterminowani, by możliwie najszybciej złagodzić ograniczenia, dotyczące całej działalności produkcyjnej i uruchomić całkowicie, przy pełnym bezpieczeństwie motor naszego kraju. Nie mamy jeszcze warunków do tego, by to teraz zrobić, musimy jeszcze poczekać - mówił włoski premier. Obiecał, że jeśli będzie to możliwe, rząd po 3 maja otworzy część zawieszonej od marca produkcji.

Conte zapewnił, że już trwają prace z ekspertami nad tzw. drugą fazą, czyli złagodzeniem restrykcyjnych przepisów.

- Nie możemy czekać na to, aż wirus zniknie z obszaru naszego kraju - zauważył.

Podczas rozmowy z dziennikarzami za pośrednictwem łącz internetowych premier odniósł się do programu unijnej pomocy i walki z ekonomicznymi skutkami pandemii. Jak oświadczył, w związku z kryzysem w Europie potrzeba 1,5 bln euro.

Wyraził przekonanie, że potrzebne są natychmiast euroobligacje i zapowiedział, że będzie o nie walczył na forum UE.

Najnowsze propozycje grupy krajów strefy euro, czyli pakiet ratunkowy o wartości do 500 mld euro uznał za "pierwszy krok w stronę europejskiej odpowiedzi". Ale jest on, ocenił, "niewystarczający".

"Potrzebna jest ambicja", "siła ognia proporcjonalna do warunków gospodarki czasów wojny i natychmiast dostępna" - powiedział premier Włoch.

- Będziemy do końca prowadzić naszą batalię - zadeklarował Conte wyraźnie wzburzony propozycjami eurogrupy, które nie spełniają oczekiwań rządu w Rzymie. Poinformował, że nie podpisał się pod punktem uruchamiającym środki w ramach Europejskiego Mechanizmu Stabilności, bo uznał, że jest to "nieodpowiedni" krok.

Zapewnił też , że nie podpisze żadnej "nieambitnej" unijnej propozycji, która nie będzie zawierać właściwych narzędzi.

Dowiedz się więcej na temat: koronawirus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »