Pandemia koronawirusa. ​W Hongkongu dyskusja na temat zakazu sprzedaży alkoholu

Władze Hongkongu chcą zakazać sprzedaży alkoholu w restauracjach i barach, by zmniejszyć ryzyko szerzenia się koronawirusa. Przedsiębiorcy sprzeciwiają się temu; proponują inne środki dystansowania społecznego i przekonują, że "alkohol nie jest winowajcą".

Plan tymczasowego zakazania około 8,6 tys. lokali gastronomicznych i pubów w Hongkongu serwowania napojów alkoholowych przedstawiła w poniedziałek szefowa administracji regionu Carrie Lam.

- Czasem, gdy ludzie idą do restauracji czy na bankiet, siedzą dalej od siebie i mogą używać oddzielnych naczyń. Jednak gdy wychodzą do baru, często zdejmują maseczki ochronne, piją, rozmawiają, czasem zbliżają się do siebie, gdy są pijani, a to zwiększa ryzyko zakażenia - powiedziała Lam.

Nie jest jasne, kiedy i w jakim kształcie zakaz może wejść w życie. Pomysł jego wprowadzenia wywołał już ożywioną debatę i napotkał sprzeciw sektora gastronomicznego oraz zrzeszenia dystrybutorów alkoholu.

Reklama

Poseł Tommy Cheung, który reprezentuje branżę gastronomiczną, ocenił w środę, że zakaz sprzedaży alkoholu oznaczałby dla niektórych lokali konieczność zamknięcia działalności. Właściciele barów i restauracji nie wierzą tymczasem, aby miało to pomóc w walce z koronawirusem - zaznaczył.

- Możemy sadzać klientów w odstępie 1,5 metra od stolika do stolika i nie sadzać przy jednym stoliku więcej niż czterech osób. Jeśli to będzie możliwe, to również (możemy zamontować) jakiś rodzaj przepierzenia pomiędzy stolikami - zaproponował Cheung, cytowany przez publiczną stację RTHK.

Tymczasem hongkońskie zrzeszenie dostawców win i destylatów oceniło, że rząd powinien ogłosić wytyczne dla barów i pubów, i zamykać je, jeśli nie będą się wywiązywać. Zrzeszenie sprzeciwiło się natomiast zakazowi sprzedaży trunków, oceniając, że "alkohol nie jest winowajcą".

W Hongkongu potwierdzono dotychczas 410 przypadków zakażenia koronawirusem, a cztery osoby zmarły. Od środy obowiązuje zakaz wjazdu i tranzytu dla osób niebędących mieszkańcami regionu, za wyjątkiem przybywających z Chin kontynentalnych, Makau i Tajwanu.



PAP
Dowiedz się więcej na temat: alkohol | hongkong
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »