Pandemia odbije się na dywidendzie Gazpromu

Gazprom może nie wypełnić tegorocznego celu, jakim jest przeznaczenie 40 proc. zysku na dywidendę, ze względu na pogorszenie się wskaźników zadłużenia - podaje rosyjski "Kommiersant". Spółka odczuwa spadek cen gazu i popytu na surowiec, notując słabsze wyniki finansowe. Nawet jeśli podtrzyma to zobowiązanie, kwota do podziału między akcjonariuszy będzie i tak niższa.

Polityka dywidendowa Gazpromu zakładała przeznaczenie w 2019 roku wypłatę 30 proc. zysku netto na dywidendę, a w 2020 roku 40 proc. W minionym roku spółka wywiązała się ze zobowiązań, wypłacając dywidendę na poziomie 360,8 mld rubli, co dało 15,24 rubla na akcję. W tym roku nie będzie to już tak oczywiste ze względu na wyjątkowo trudną sytuację rynkową.

Ceny gazu od długiego czasu utrzymywały się na bardzo niskim poziomie ze względu na dużą podaż gazu LNG. Koronawirus sprawił, że otoczenie stało się jeszcze bardziej wymagające, wraz z ograniczeniami wywołanymi pandemią spadł popyt na gaz.

Reklama

Jak podaje rosyjski dziennik "Kommiersant", powołując się na opinie ankietowanych przez siebie analityków, zadłużenie Gazpromu może do końca tego roku wzrosnąć, pogorszy się też wskaźnik dług netto/EBITDA. Według ekspertów przekroczy on 2,5x. W takim przypadku zarząd ma prawo przeznaczyć na dywidendę mniej niż zakładane 40 proc. zysku.

Większość analityków uważa, że Gazprom będzie chciał za wszelką cenę wypełnić zobowiązanie, choć w wartościach bezwzględnych dywidenda i tak będzie niższa ze względu na niższy zysk, od którego będzie naliczana.

Na koniec pierwszego kwartału wskaźnik dług netto/EBITDA wyniósł 1,5x, przy czym dług netto wzrósł tylko o 3 proc., do 41,4 mld dol., ale EBITDA spadła o 20 proc. Jak podaje rosyjski dziennik, w drugim i trzecim kwartale sytuacja się pogorszy, bo ceny gazu, które na początku roku spadły o 40 proc. odbijają się powoli.
 "Kommiersant" wskazuje, że spotowa cena gazu osiągnęła na holenderskiej platformie TTF 4 sierpnia najwyższy od kwietnia poziom, 80 dol. za 1000 m sześc.

Przy czym Gazprom spodziewa się średniej ceny eksportowej gazu w 2020 roku na poziomie 133 dol. za 1000 m sześc. Dla porównania w 2019 roku było to 203 dol.

Dmitrij Marinczenko z Fitcha przewiduje, że na koniec roku stosunek długu netto do EBITDA Gazpromu wyniesie około 3x. Andriej Gromadin ze Sbierbanku zakłada, że będzie to 2,6x, głównie z powodu niższej EBITDA. Z kolei zdaniem wiceprezesa Moody’s Artema Frolova i Ekateriny Rodiny z VTB Capital, do końca 2020 r. skorygowany wskaźnik dług netto/EBITDA może przekroczyć 2,5x.

Sam Gazprom informował gazetę, że wskaźnik przekroczy 2x, przy czym spółka zastrzegła, że "w żadnym wypadku" nie będzie się starała tego wykorzystać do uniknięcia wypłaty dywidendy. Jednocześnie koncern spodziewa się ustabilizowania warunków rynkowych w 2021 roku.

Głównymi akcjonariuszami Gazpromu są: Federacja Rosyjska (38,4 proc. akcji) i Rosnieftiegaz (ok. 11 proc.).

Monika Borkowska

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Gazprom | energetyka | gazociag | Nordstream 2 | rynek gazu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »