Parlament Europejski - duży jednak zapłaci!

Parlament Europejski poparł w środę kolejną nowelizację dyrektywy o tzw. eurowinietach, dotyczącej opłat drogowych dla ciężarówek powyżej 12 ton, która ma lepiej chronić środowisko naturalne oraz zdrowie obywateli i promować "zielony" transport.

Przyjęta (na razie w pierwszym czytaniu) propozycja przewiduje różnicowanie opłat za przejazd w zależności od stopnia zanieczyszczenia powietrza i poziomu hałasu. Eurodeputowani uznali, że opłata będzie też mogła być uzależniona od kosztów zwiększonego ruchu pojazdów (zatorów na drogach). Ma to zachęcić przewoźników do zakupu bardziej ekologicznych pojazdów i zracjonalizowania planowania logistycznego i tras.

Obowiązywać ma zasada "zanieczyszczający płaci". Ciężarówki najgorsze pod względem czystości spalin zapłacą więcej, najlepsze (normy Euro V-VI) mniej.

Reklama

W oryginalnej propozycji z lipca zeszłego roku Komisja Europejska postulowała, by opłaty za przejazd były pobierane elektronicznie, a wpływy z tego tytułu przeznaczane były na projekty ograniczające negatywne skutki transportu, na przykład badania i rozwój w zakresie ekologicznych i mniej paliwożernych pojazdów.

Eurodeputowani wzmocnili ten zapis, przyjmując poprawkę, że pieniądze z eurowiniety mają obowiązkowo iść na "zielone" inwestycje, w tym alternatywne środki transportu czy usprawnienie infrastruktury drogowej (ekrany obniżające poziom hałasu). Będzie to zapewne punkt sporny w dalszych pracach nad dyrektywą między PE a krajami członkowskimi.

Nowelizowana ostatnio w 2006 roku dyrektywa o eurowinietach wprowadziła wspólny, przejrzysty system opłat w UE, uzależniając ich wysokość przede wszystkim od rzeczywistych kosztów budowy i utrzymania dróg i odległości przebytej przez samochody. Nie chodzi o jedną europejską stawkę, lecz jedynie o metodologię obliczania opłat - dla krajów, które zdecydują się wprowadzić ten system.

Legislacja o eurowinietach dotyczy całej unijnej sieci transportowej, w której polskie drogi stanowią około 5 tys. km. Eurodeputowani przyjęli zapis, który umożliwi pobieranie opłat za korzystanie nie tylko z tej sieci, ale także z tych dróg krajowych, na których odbywa się zazwyczaj znaczący międzynarodowy transport towarowy.

Radykalne propozycje rozszerzenia opłat na pojazdy o masie od 3,5 tony zostały odrzucone, podobnie jak pomysł objęcia opłatami wszystkich odcinków dróg i samochodów osobowych. Taki sam los spotkał propozycję Zielonych, by opłatę uzależnić od poziomu emisji CO2.

Już teraz system eurowiniet opiera się w pewnym stopniu na zasadzie "zanieczyszczający płaci", bowiem opłaty mogą być różnicowane w zależności od stopnia szkodliwości pojazdu dla środowiska. Nowelizacja ma zagwarantować, że w jeszcze większym stopniu będzie brana pod uwagę "ekologiczność" ciężarówek.

Nowelizacja trafi teraz pod obrady ministrów ds. transportu krajów członkowskich, a potem wróci do drugiego czytania w PE. KE liczy na jej szybkie przyjęcie i wejście w życie przed 2011 rokiem.

INTERIA.PL/PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »