Reklama

PEK w Polsce wyższy, niż przeciętnie w całej UE - IE NBP

Negatywny wpływ wprowadzenia pakietu energetyczno-klimatycznego (PEK) na gospodarkę będzie w Polsce wyższy niż przeciętnie w całej UE - wynika z raportu pracowników Instytutu Ekonomicznego NBP.

W krótkim okresie można spodziewać się wzrostu kosztów produkcji w sektorach wysokoemisyjnych, co przełoży się na krótkookresowy impuls inflacyjny oraz uruchomi realokację międzysektorową popytu, a w dalszej kolejności podaży. Można także spodziewać się spadku eksportu, a przez to pogorszenia się salda rachunku obrotów bieżących i deprecjacji złotego, w dalszej kolejności nieco łagodzącego spadek eksportu.

"Wyniki większości opracowań, uzyskane dla wszystkich krajów UE wskazują, że wprowadzenie pakietu negatywnie wpłynie na gospodarkę. Spowolnienie to wynikać ma przede wszystkim z ograniczenia wydatków konsumpcyjnych gospodarstw domowych w wyniku wzrostu cen energii oraz spadku zatrudnienia. Koszt wprowadzenia ograniczeń można jednak zmniejszyć poprzez umiejętne wydatkowanie wpływów z tytułu sprzedaży praw do emisji (m.in. wykorzystanie dodatkowych dochodów budżetowych w celu obniżki klina podatkowego, pobudzanie konsumpcji, czy też inwestycje we wzrost konkurencyjności)" - napisano w raporcie "Krótkookresowe skutki makroekonomiczne pakietu energetyczno-klimatycznego w gospodarce Polski. Wnioski dla polityki pieniężnej", opublikowanym na stronach NBP.

Reklama

"Badania te wskazują, że w Polsce, podobnie jak w pozostałych nowych krajach członkowskich, negatywny wpływ wprowadzenia pakietu na gospodarkę będzie wyższy niż przeciętnie w całej UE. Wynika to przede wszystkim z konieczności większego ograniczenia emisji w sektorach objętych ETS (system handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych - PAP), zwłaszcza w uzależnionym od węgla sektorze wytwarzania energii elektrycznej" - dodano.

Impuls zwiększający koszty produkcji

W raporcie zaznaczono, że analizę kanałów, za pomocą których PEK wpłynie na gospodarkę Polski w krótkim i średnim okresie przeprowadzono na podstawie trzech następujących założeń: (1) gospodarka Polski jest w bardzo dużym stopniu (relatywnie do UE-27) oparta na węglu i przez to wysokoemisyjna, (2) przewaga komparatywna Polski względem jej partnerów handlowych w ramach UE leży w sektorach wysokoemisyjnych, (3) partnerzy handlowi Polski to przede wszystkim kraje UE.

"Przy powyższych założeniach, można spodziewać się, że w krótkim okresie, wskutek konieczności zakupu uprawnień do emisji CO2, nastąpi podtrzymany impuls zwiększający koszty produkcji w sektorach wysokoemisyjnych. Przełoży się on na krótkookresowy impuls inflacyjny oraz uruchomi realokację międzysektorową popytu, a w dalszej kolejności podaży. Można spodziewać się też spadku eksportu, a przez to pogorszenia się salda rachunku obrotów bieżących i deprecjacji złotego (w dalszej kolejności nieco łagodzącego spadek eksportu)" - napisano.

"W średnim okresie z pewnością spadnie emisja CO2, a ponadto w reakcji na zmiany krótkookresowe przedsiębiorstwa zainicjują zmiany technologii produkcji. Wskutek tego może nastąpić wzrost produktywności pracy, a przez to złagodzenie presji na wzrost cen. Kontynuowana będzie też realokacja produkcji w kierunku sektorów niskoemisyjnych. Potencjalnym zagrożeniem jest spadek zatrudnienia ogółem (a przez to wzrost bezrobocia) ze względu na spadek produkcji w sektorach wysokoemisyjnych. Z drugiej strony, zmiany technologii produkcji wymagają nowych inwestycji, co w konsekwencji zwiększy popyt na dobra i usługi sektora budowlanego i transportowego. Ponadto można się spodziewać wzrostu importu dóbr i usług sektorów wysokoemisyjnych, zwłaszcza z krajów poza UE (ucieczka emisji)" - dodano.

Autorzy raportu dodają, że w odniesieniu do pozostałych efektów oddziaływania PEK na gospodarkę Polski, należy podkreślić, że siła wielu z nich będzie w kluczowy sposób zależeć od tego, w jakim tempie i na jaką skalę podjęte zostaną kroki w kierunku wdrożenia PEK, w szczególności od wielkości nakładów inwestycyjnych na odnawialne źródła energii oraz energetykę jądrową.

PEK a CPI i PKB

Autorzy raportu zaznaczają, że krótkookresowe skutki pakietu energetyczno-klimatycznego dla gospodarki realnej oszacowano na podstawie symulacji przeprowadzonymi przy użyciu modelu równowagi ogólnej.

"Zgodnie z wynikami, w reakcji na wprowadzenie PEK, w 2013 roku PKB będzie nieco ponad 0,1 proc. niższy niż w scenariuszu BAU (business as usual). W zależności od ceny CO2, ujemny wpływ na PKB może sięgnąć 0,3 proc. W reakcji na wzrost kosztów pozwoleń na emisję CO2 spada produkcja (o 0,1 proc.) oraz zatrudnienie (o 0,3 proc.), a także dochody rozporządzalne gospodarstw domowych (o 0,4 proc.). Większość realokacji w gospodarce następuje w 2013 roku, a w 2014 roku występuje nieznaczne pogłębienie (poniżej 0,1 PKB w scenariuszu centralnym) zaobserwowanych wcześniej tendencji" - napisano.

"Spadek PKB w 2013 wywołany jest głównie spadkiem spożycia prywatnego (-0,4 proc. w scenariuszu centralnym). W reakcji na zaburzenie cen relatywnych oraz spadek popytu wewnętrznego, spadają zarówno import (-0,2 proc.) oraz eksport (-0,1 proc.). Jednocześnie nieznacznie rośnie popytu inwestycyjny (0,2 proc.). Negatywny wpływ na sytuację gospodarstw domowych oraz na aktywność gospodarczą może zostać złagodzony przy użyciu bezpośrednich transferów do gospodarstw domowych lub też redukcji kosztów pracy finansowanych z dochodów ze sprzedaży zbywalnych pozwoleń na emisję CO2" - dodano.

Wpływ zwiększenia kosztów wytwarzania energii elektrycznej, z tytułu wejścia w życie 3 etapu systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) na dynamikę cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) w horyzoncie dwóch lat (2013-2014) przeanalizowano za pomocą modeli ekonometrycznych.

"Analizowano przełożenie się impulsu cenowego na cztery główne komponenty CPI (żywność i napoje bezalkoholowe, energię, towary oraz usługi). Wyniki wskazują, że największego wzrostu cen można oczekiwać w styczniu 2013 r., gdy dynamika CPI wzrośnie, w zależności od przyjętego scenariusza, o 0,2-1,0 pp., głównie na skutek wzrostu dynamiki cen energii" - napisano.

"W kolejnych miesiącach można oczekiwać wzrostu cen w pozostałych kategoriach CPI, co łącznie spowoduje wzrost wskaźnika CPI o 0,3-1,5 pp. W 2014 r. przewidywany jest mniejszy niż w 2013 r. wzrost dynamiki CPI. Wynika to z faktu, iż o ile w 2013 r. redukcja uprawnień do emisji CO2 będzie znaczna i wyniesie ok. 47 pp., to w 2014 roku dalsza redukcja ilości uprawnień będzie znacznie mniejsza i wyniesie ok. 4 pp. Do 2020 r. skala wzrostu CPI związana z redukcją uprawnień do emisji CO2 w kolejnych latach będzie analogiczna do tej z 2014 r." - dodano.

Wpływ pakietu energetyczno-klimatycznego na projekcję inflacji i PKB oszacowano z wykorzystaniem modelu NECMOD.

"Model został zmodyfikowany poprzez nałożenie dodatkowej opłaty na przedsiębiorstwa (koszt zakupu uprawnień do emisji CO2), a także zwiększenie nakładów brutto na środki trwałe (niezbędne inwestycje w rozwiązania niskoemisyjne). W wyniku nałożenia powyższych korekt, PEK oddziałuje na gospodarkę w NECMOD licznymi kanałami modelowymi. Przede wszystkim prowadzi do wzrostu kosztów produkcji i cen (wzrost inflacji CPI w pierwszym roku o ok. 0,19-0,91 pp.), osłabienia wzrostu gospodarczego (spadek wzrostu PKB w 2013 r. o 0,05 - 0,29 pp., w 2014 r. o 0,08 - 0,49 pp.) oraz pogorszenia się sytuacji na rynku pracy" - napisano w raporcie.

"Pozytywnym efektem wprowadzenia trzeciego etapu handlu uprawnieniami jest natomiast zmniejszenie deficytu budżetowego (0,15 - 0,73 pp. w 2013 roku i 0,12 - 0,54 pp. w roku 2014), a w dłuższej perspektywie obniżenie długu publicznego i kosztów z nim związanych (przy założeniu przeznaczenia wpływów ze sprzedaży uprawnień do emisji na redukcję deficytu budżetowego). Wpływ nałożonych w modelu NECMOD korekt na scenariusz makroekonomiczny prezentowany w projekcji inflacji i PKB jest zbliżony do wyników innych badań, prezentowanych w niniejszej analizie" - dodano.

Wpływy ze sprzedaży uprawnień

W raporcie zaznaczono, że wpływy ze sprzedaży uprawnień do emisji gazów cieplarnianych zasilą sektor finansów publicznych.

"Przy założeniu ceny jednego uprawnienia w wysokości 60 zł, wpływy z tego tytułu w latach 2013-2020 będą wynosiły ok. 0,25 proc.-0,3 proc. PKB rocznie, zaś ich suma w całym okresie przekroczy 45 mld zł. Równocześnie co najmniej 50 proc. dochodów ze sprzedaży uprawnień przez władze krajów UE powinno zostać przeznaczone na cele związane ze zmianami klimatycznymi" - napisano.

W dokumencie zaznaczono, że przedstawione poglądy autorów nie powinny być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Narodowego Banku Polskiego. Wnioski z opracowania są wykorzystywane w bieżących projekcjach makroekonomicznych sporządzanych przez Instytut Ekonomiczny NBP. Analizy empiryczne zostały przeprowadzone na podstawie danych i informacji dostępnych do dnia 31.12.2011 r. Zasadnicza część opracowania została zamknięta 13 lutego 2012 r. Do 26 marca 2012 r. wprowadzono poprawki konsumujące uwagi organów NBP oraz resortów.

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »